piątek, 24 maja 2013

One direction-story ROZDZIAŁ XXXI

DUBAJ DZIEŃ 2 

        (...) Obudziłam się rano , czułam się cudownie byłam pełna energii , Harry jeszcze spał , więc ja wyszłam na balkon naszego hotelowego pokoju , widok był niesamowity i magiczny , to może , to słońce, ja i Harry tutaj , nagle poczułam pocałunek w szyję , to on , miał takie fajne delikatne usteczka , kocham go.
         Harry przytulił mnie mocno i powiedział ,że jeszcze tutaj zostaniemy na jeden lub dwa dni , poszliśmy się jeszcze chwilkę położyć , w łóżku zadzwoniliśmy do recepcji aby zamówić śniadanie , gdy już nam je dostarczono to tak sobie leżeliśmy i stwierdziliśmy ,że będzie nam nudno tak samym tutaj więc postanowiliśmy zadzwonić po chłopaków i po dziewczyny aby do nas dołączyli , było by fajnie , gdy zadzwoniliśmy oni zgodzili się i powiedzieli ,że zaraz się pakują .
      Czekaliśmy na nich z niecierpliwością , Harry poszedł się ubrać , później ja poszłam , ubrałam się w krótkie spodenki , i sam sportowy stanik , bo było 40 stopni , nie dało chodzić się w bluzce .
Gdy się ubraliśmy poszliśmy na dół aby poczekać na resztę , gdy dojechali , Louis idiota wpadł do tego hotelu z krzykiem , ludzie się na niego patrzyli jak na jakiegoś psychopatę , ale nieważne ...
Gdy wynajęli pokoje i zanieśli swoje bagaże poszliśmy na plaże , nagle przechodziliśmy koło sklepu kostiumowego , ja stanęłam i wpadłam na pewien pomysł , chciałam aby chłopaki przebrali się za kogoś i robili coś śmiesznego , więc oni poszli wybierać , a ja poszłam do innego sklepu po pewne rekwizyty . Gdy się ubrali wyglądali bardzo śmiesznie Harry był przebrany za banana , Louis za ogórka , Niall za hamburgera , Liam za opakowanie z twixa , a Zayn za jakiegoś starszego pana , te rekwizyty co kupiłam to były prezerwatywy chciałam aby podchodzili do ludzi i chcieli im to sprzedać .... 
Pierw podeszli do jakieś młodej dziewczyny na plaży , myślałam ,że zemdleje ze śmiechu , masakra , ona nie chciała , nikt nie wiedział ,że to One direction ...
Później gdy nie udawało się im tego sprzedać Dan wpadła na pomysł aby podchodzili do ludzi i pytali się co sądzą o 1D i dopiero później się ujawniali .
Podeszli do jednej małej dziewczynki co miała na sobie koszulkę z Louisem , i zaczęli się jej wypytywać ona zaczęła mówić ,że gdyby ich spotkała to chyba by umarła ze szczęścia , oni zdjęli maski , a dziewczynka zaczęła tak płakać ,że chyba basen by wypełniła , masakra , podeszłyśmy tam , Niall spytał się czy wszystko ok , a ona odpowiedziała ,że nie !!! 
Skoczyła na Louisa i go zaczęła przytulać , kochana ... rozpłakałam się .
Po całym wygłupianiu postanowiliśmy się pójść poopalać , chłopcy poszli się przebrać , a my na plażę , szczerze spaliłam się tam trochę , po chwili przyszedł do nas Niall i Zayn i powiedzieli ,żebyśmy się ładnie ubrały bo Lou,Hazz i Liam mają dla nas niespodziankę na plaży koło jakiś skał czy coś w tym stylu , więc poszłyśmy , gdy się ubrałyśmy chłopaki nas zaprowadzili do takiej budki , zawiązali nam oczy i zaczęli prowadzić po plaży , tak przynajmniej myślałam bo czułam piasek , nagle poczułam coś miękkiego jakby dywan , chłopaki wtedy nam odwiązali oczy , zobaczyłam drogę ułożoną z róż , było tych dróg trzy każda szła w inną stronę , chłopaki nam powiedzieli kto ma gdzie iść , powiedziałam dziewczyną "Good luck" i nagle droga z róż zaprowadziła mnie za skały gdzie był stolik , świece i Harry , chciało mi się płakać , to było takie romantyczne ...
Pocałowałam go i usiedliśmy do romantycznej kolacji w zachodzącym słońcu , nagle Louis przybiegł i rzucił nam na stół prezerwatywę mówiąc " wziąłem kilka , może wam się to przydać , ja też mam" no tym mnie rozbawił i po chwili wrócił do Eleanor . 
Gadaliśmy tak długo , to było takie romantyczne ... Gdy zjedliśmy poszliśmy na spacer po plaży , rozmawialiśmy o nas , zobaczyliśmy malutkie dzieci jak biegają po plaży , ja się nimi zachwycałam , a Harry powiedział ,że może my będziemy mieć kiedyś takie małe Haziątko , aww , zaczerwieniłam się a Harry mnie wtedy pocałował .
    Później wróciliśmy do hotelu i zaczęliśmy się rozbierać , całować , powtórka z dnia wczorajszego , Harry zażartował "dobrze ,że Lou mi pożyczył " (chodziło o prezerwatywy) , świetnie sie bawiliśmy - jeśli tak to można określić tej nocy , była to chyba najlepsza ze wszystkich nocy spędzonych z nim , jego usta były niesamowite , czuję je do dziś i zawsze gdy mnie całuje mam motylki w brzuchu , po całej "akcji" zasnęliśmy.
      Gdy obudziliśmy się rano , no tak właściwie nie tak rano bo była to 12 , ale ... przede wszystkim obudziło nas pukanie do drzwi , była to Eleanor , płakała Harry poszedł do łazienki , po chwili przyszła Dan , Eleanor przestraszona przyszła z testem ciążowym , powiedziała ,że wyszedł pozytywnie , ale , uspokajałam ją ,że po jednej nocy nie pokaże ci czy jesteś czy też nie w ciąży , ale ona powiedziała ,że odkąd są w Dubaju robią "to" codziennie , wtedy już nie wiedziałam co mam o tym myśleć , spytałam się gdzie Lou , ona powiedziała ,że jeszcze śpi , spytałam jej się skąd takie podejrzenie ,że jest w ciąży , El powiedziała ,że od kilku dni wymiotuje , ale nie zwracała na to uwagę ... Po chwili Harry wyszedł z łazienki i zaczął wypytywać się co się stało , nie powiedziałyśmy mu ale sam zobaczył test w ręku El. Ja poszłam szybko się ubrać i powiedziałam ,że pójdę na chwilkę do Louisa , nie chciałam mu nic mówić , gdy byłam u niego obudziłam go i zaczęłam wypytywać co by zrobił gdyby El była w ciąży , on powiedział ,że cieszyłby się ale jeszcze za wcześnie ,że on ma dopiero 22 lata , ok wtedy poszłam do swojego pokoju , wszyscy w nim byli oprócz Lou , pocieszali ją ,że wszystko będzie ok , zaproponowałam aby pójść do lekarza .
     Gdy byliśmy w klinice , czekaliśmy na Eleanor , okazało się ,że nie jest w ciąży , a wynik pozytywny to z tego powodu iż ma torbiele na jajnikach i tak w ogóle dobrze że przyszła bo wykryli jej to , Eleanor wyszła z płaczem , myślałyśmy ,że to prawda , ale nie , jak już wcześniej wspomniałam , powiedziała lekarzowi ,że ona tu jest tylko na wakacjach , a do lekarza pójdzie jak wrócimy do Londynu .
Gdy wróciliśmy do hotelu Louis już o wszystkim wiedział , siedział zdenerwowany , gdy weszłyśmy do pokoju , Lou podszedł do Eleanor i spytał się czy to prawda , El powiedziała mu wszystko ,że ma torbiele i w ogóle , Lou się przejął , lekarz też jej powiedział ,że dobrze ,że są małe bo jakby były większe to musieli by jej wyciąć jajniki i nie mogłaby mieć dzieci... Louis przytulił ją mocno i pocałował , El odepchnęła go na chwilę i spytała się co byś zrobił gdybym była w ciąży ? - Louis odpowiedział ,że byłby szczęśliwy , to nie jest jeszcze czas ale jak to się stanie to tego nie da się odwrócić , i spytała się go jeszcze ze łzami w oczach czy jakby nie mogła mieć dzieci to też by ją kochał - wtedy powiedział jej ,że nie ważne czy będzie miała dzieci czy nie on i tak ją kocha , i przytulił ją mocno , rozpłakaliśmy się wszyscy , to było takie kochane .
     Po całej sprawie postanowiliśmy trochę odreagować i poszliśmy na obiad do restauracji na jakieś pożywne jedzenie ... 

DZIĘKUJĘ BARDZO ! JEŚLI CHCECIE WIEDZIEĆ DALSZĄ CZĘŚĆ HISTORII ZAPRASZAM JUTRO.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz