piątek, 11 października 2013

One Direction-story ROZDZIAŁ 78

AUSTRALIA 

    Następnego poranka gdy się obudziłam zauważyłam ,że nie ma koło mnie Harrego .       
 Zdziwiona podniosłam głowę i sięgnęłam ręką po karteczkę ,która leżała na szafce nocnej. Po otworzeniu jej przeczytałam jej zawartość :
"Kochanie przepraszam ,że mnie
nie ma teraz z tobą ale poszedłem pobiegać z chłopakami...
Całuski Harold xx."
Po przeczytaniu odłożyłam ją na bok i powróciłam znów do pozycji leżącej , ale po chwili wstałam i poszłam do łazienki się ubrać . 
***
    Gdy zeszłam na dół do restauracji Eleanor siedziała przy jednym ze stolików z Tommem więc podeszłam do nich , usiadłam i zamówiłam jakąś sałatkę .
Rozmawiałyśmy z Eleanor lecz tę konwersację przerwał nam mój telefon . Gdy odebrałam Harry powiedział mi ,że jest na pogotowiu , bardzo się wystraszyłam ale okazało się ,że Niall zwichnął nogę podczas biegania bo wpadł w jakiś dołek . Powiedziałam El ,żeby została , a ja po nich pojechałam . 
Gdy byłam już na miejscu chłopaki siedzieli na schodach ,które prowadziły do wnętrza szpitala . Wzięli Nialla pod rękę i zaprowadzili do auta . 
Fani już dowiedzieli się co się stało i po paru minutach pod szpitalem było ich pełno.
***
Po dojechaniu do hotelu zaprowadziliśmy go do jego pokoju gdzie chłopaki pomogli mu się przebrać , choć zwichnięcie nie przeszkadza tak jak złamanie no ale skoro Horan chciał się poczuć jak książę to czemu nie . . . Chłopaki zostali w jego pokoju , a ja poszłam do El i Danielle poinformować jej o sytuacji . Śmiałyśmy się z dziewczynami ,że chłopaki nie skapnęli się ,że Niall dał by sobie radę ze wszystkim . 
Siedząc w restauracji dołączyli do nas wszyscy gdzieś po 15 minutach . Zamówili pizzę i nadal usługiwali Horanowi. 
Ja z El poszłam do pokoju bo mały niestety zrobił coś brzydkiego do pieluchy . 
Louis wyszedł za nami . Tatuś chciał się wykazać znajomością przebierania dziecka , ale jak zobaczył zawartość pieluchy to się zniechęcił i stery musiała przejąć Eleanor . 
Louis biedny tłumaczył się ,że musiał do toalety , tak jasne ...
***
Po południu chłopaki pojechali na arenę na próbę , a my z dziewczynami stwierdziłyśmy ,że przyjedziemy troszkę później bo Tommo musiał się przespać . 
Gdy się szykowałyśmy zadzwoniłam do mamy ,która powiedziała mi ,że Patrycja ma konkurs tańca w piątek i chciałaby abym przyjechała , ale ja do końca nie wiedziałam co w piątek jest , będzie , ale obiecałam mamie ,że będę . 
Kiedy skończyłyśmy się ubierać z dziewczynami Eleanor przełożyła małego z łóżka do nosidełka i pojechałyśmy na arenę . 
Dobrze ,że wcześniej Danielle zadzwoniła do Hugo aby wpuścił nas przez bramę bo byśmy tam nie dojechały tyle było "ludu" . 
Eleanor i Dan poszły z małym do garderoby , a ja wyszłam poszłam pod scenę . Chłopaki mieli próbę , Harry zauważył mnie i się wygłupiał . . .
Na widowni było już kilku fanów , jedna dziewczynka płakała poszłam do niej i do jej siostry . 
Wzięłam ją za rękę(przez co zauważyłam ,że dziewczynka ma pocięte ręce) i zaprowadziłam zza scenę gdzie poznały dziewczyny,Louisa juniora , a później całe One Direction , chciałam zrobić im przyjemność bo wiem ile łez trzeba wylać aby spełnić marzenia .
Ann , bo tak miała na imię ta dziewczynka bardzo mi dziękowała za to ,że spełniłam jej marzenie . Dostała od nas wszystkich autografy , a podczas koncertu była ze mną i z jej siostrą pod sceną .
Chłopaki zadedykowali jej jedną piosenkę "Kiss you" i prosili aby już nie płakała i nie robiła sobie krzywdy.
Podczas pytań z TT jedno z pytań dotyczyło nowej płyty "Midnight memories" chłopaki nic nie powiedzieli choć Louis chciał ujawnić tytuły kilku piosenek (...)
Podczas M&G byłam z El i Danielle w garderobie , próbowałyśmy uśpić małego co mi się po jakimś czasie udało .
***
Po koncercie pod areną czekał na nas Tour bus z powodu iż jechaliśmy do następnego miasta w Australii (Melbourne) . Po 2 koncertach tam miałam wrócić z dziewczynami do Anglii gdzie miałam znów wznowić moją trasę oraz w 1 lipca miałam zorganizować koncert dla całego Londynu (za darmo z powodu iż byłam chora) ...
W busie położyłam się na łóżku i już zasypiałam gdy nagle Harry wepchnął się do mnie na łóżko 2x2 metry i zajął większość miejsca przez co ja byłam zgnieciona przez niego . Lecz są jednak plusy ,że przyszedł bo przynajmniej było mi ciepło . Było coś koło godziny 23.00 kiedy ja zasnęłam .
Ciepło ,które odbijało się od Harrego dawało mi poczucie bezpieczeństwa.
Śniło mi się ,że jestem na łące i jest piękna pogoda . Tommo biega wśród pięknych białych kwiatków , Harry rozkłada koc na trawie ... Ten piękny sen niestety sobie sama przerwałam iż spadłam z łózka na podłogę . Myślałam ,że złamałam rękę . Wszystkich obudziło dudnienie ,które spowodowałam moim upadkiem z łóżka . Pierwsze co powiedziałam jak Harry do mnie podbiegł to "Dlaczego cię nie było!" po czym z donośnym śmiechem mnie podniósł .
Miałam lekko zaczerwienioną rękę ale złamana raczej nie była . Spanie w busie niestety niesie za sobą pewne niebezpieczeństwa . Później wzięłam koc i położyłam się na podłodze . Przynajmniej byłam pewna ,że już znikąd nie spadnę . Niestety nie mogłam później zasnąć więc wzięłam telefon Harrego , włączyłam TT i tweetnęłam do fanów oraz kilku z nim dałam follow .
Dodałam również filmik na którym Styles śpi . Wiedziałam ,że jak Hazz dowie się ,że to zrobiłam to nie będzie wesoło ale do puki nie wiedział to było .
***
Gdy nastała wreszcie godzina 6.00 rano poszłam się ubrać , a później musiałam uspokoić Tomma,który płakał. (nie chciałam budzić Eleanor) . Bawiąc się z Tommo Lou wstała i razem z małym i Lux bawiliśmy się.
Po jakiejś godzinie Lou zaproponowała mi ,że zrobi mi coś z włosami . Zgodziłam się i powierzyłam się jej bez wiedzy co robi mi z włosami . Na początku wiedziałam ,że na pewno mi farbuje bo przygotowywała farbę etc . Później okazało się ,że zrobiła mi ombre . Nawet sobie nie zdajecie sprawy jaka byłam szczęśliwa ,że wreszcie mam włosy . W prawdzie nie były tak gęste jak miałam ale jednak powróciły . Postanowiłam ,że już ta okrutna choroba mi ich nie zabierze . Włosy to jeden z najpiękniejszych atutów kobiety .
***
Kierowcy powiedziałam ,żeby zajechał pod jakąś znaną mu w pobliżu restauracji aby zjeść sobie śniadanko.
Gdy kierowca zajechał pod restaurację obudziłyśmy wszystkich po czym poszliśmy coś zjeść . Harremu bardzo podobał się mój nowy wygląd , zresztą nikt nie narzekał , a ja wreszcie byłam jakaś inna , coś zmieniłam .
W restauracji zamówiliśmy sobie gofry z jagodami , nie było ich w menu ale załatwiło się . . . Podczas śniadania w restauracji gdy Harry zjadł próbował zrobić mi warkocza , co prawie by mu się udało gdyby nie zmienił kolejności (...) Fanów nie brakowało w tym miejscu , musieliśmy im rozdać autografy , porobić zdjęcia.
***
Gdy byliśmy znów z busie ja pilnowałam Tomma i Lux , a inni się jeszcze troszeczkę przespali . Ja zawsze kochałam małe dzieci więc dla mnie opieka nad nimi to była sama przyjemność .
Kiedy dojeżdżaliśmy już do hotelu to obudziłam Harrego i chłopaków .
Po wyjściu z busu na szczęście nie było fanów koło nas z powodu iż hotel był ogrodzony . Ja chodziłam za Harrym i robiłam mu zdjęcia (ach te jego buty) .
Jemu to się nie spodobało i zaczął mnie gonić co spodobało się fanom czekającym za ogrodzeniem . Padał deszcz , a ja miałam brzoskwiniowe rurki , Harry mnie wywrócił więc nie było za ciekawie .
***
Gdy byliśmy już w swoich pokojach Harry włączył TV i zaczął coś oglądać . Chłopaki swój pierwszy koncert w tym mieście mieli mieć dopiero na drugi dzień także mogli odpocząć .
Ja oczywiście musiałam się przebrać , ale podczas czego Harry podszedł do mnie i chwycił mnie za biodra . Zboczuch wykorzysta każdą okazję .
***
Cały dzień spędziliśmy w hotelu . Byliśmy na basenie z Harrym oraz robiliśmy sobie wzajemnie markerami tatuaże na ciele ...

piątek, 4 października 2013

One Direction-story ROZDZIAŁ 77

AUSTRALIA 

    Następnego dnia obudziłam się wypoczęta , a przede wszystkim szczęśliwa . W pokoju było ciemno bo żaluzje były zasunięte , więc wstałam i odsłoniłam okno przez co od razu w pokoju stało się jasno i słonecznie . 
Harry otworzył lekko przymrużone oczy i się uśmiechnął wyciągając rękę abym przyszła z nim poleżeć, więc poszłam . 
Przytuliłam się do niego . Nareszcie miałam go przy sobie . To było uczucie nie do opisania . Po chwili usłyszałam pukanie do drzwi więc w pośpiechu ciuchy ,które były na podłodze rzuciłam gdzieś na jedną kupkę i otworzyłam drzwi . Była to Eleanor ,która chciała zawołać nas na śniadanie , my nawet nie byliśmy ubrani ale powiedziałam ,że będziemy .
    Gdy El wyszła ja zorientowałam się ,że mam tylko sukienkę,w której byłam na urodzinach ale Harry za to miał dodatkową koszulę dla mnie , więc ubrałam jedną i jakieś leginsy (jego, nie pytajcie do czego były mu potrzebne) .
Gdy zeszliśmy na dół przywitaliśmy się ze wszystkimi i usiedliśmy do stołu . Chodziłam do wszystkich i cieszyłam się ,że mam 20 lat . Już nie byłam dzieckiem (...)
Mama powiedziała mi ,że oni zostają w Polsce jeszcze tydzień ale ja już musiałam z chłopakami tego dnia jechać w trasę (do Australii) .
Cały czas spędzony przy śniadaniu spędziłam praktycznie na kolanach Harrego . On twierdził ,że ważę tyle co nic , ale ile to nic miało . Ja miałam straszne kompleksy w stosunku do siebie . W prawdzie ważyłam 50 kg ale wydawało mi się ,że jestem gruba , a dobijało mnie jeszcze to ,że miałam tak krótkie włosy ... powoli mi odrastały ale jednak to nie to samo co dawniej . Ciągle mi wypadały z powodu iż brałam tabletki (...)
Kiedy wyszliśmy z hotelu bo mieliśmy już jechać do babci to jakaś fanka z zaskoczenia wskoczyła Harremu na ręce i zaczęła go przytulać . Nie ma to jak Polskie fanki , wcale nie groźne ani nie brutalne tylko miłe potrzebujące przytulenia ich .  http://24.media.tumblr.com/ba0f1711a7068b9eca630276d73fab79/tumblr_mtwjniF9Na1qgl4lco5_250.gif
***
Gdy byliśmy już w domu babci ona nie chciała abyśmy jechali ale cóż życie .
Eleanor z Louisem odpoczęli (słyszeliśmy) od Tomma . Babcia mówiła ,że przy niej to w ogóle nie płakał ,widać było ,że go polubiła . Eleanor miała jechać do Londynu dopiero z moimi rodzicami bo miała nie jechać w trasę bo nie chciała brać Tomma ale Lou ją przekonał i się zgodziła ale tylko na tydzień (...)
Kiedy byliśmy już spakowani to pożegnaliśmy się ze wszystkimi a szczególnie z babcią przez ,którą jestem nadal z Harrym .

W drodze na lotnisko ja opiekowałam się małym , śmiał się do mnie . Miał takie piękne brązowe oczka , usta całkiem jak Louis , nosek i uszy po Eleanor , a policzki to babcia mu utuczyła . Wyglądał tak słodko , ale które małe dziecko nie jest piękne .

Kiedy byliśmy na lotnisku Louis i El jak zwykle się wygłupiali i przed wylotem poszli coś kupić do jedzenia , ale zamiast przyjść z czym słodkim albo z jedną malutką reklamówką oni targali za sobą 2 duże reklamówki .Ja ,Danielle i chłopcy zachodziliśmy się ze śmiechu z nich , nawet młody się zaczął śmiać . Pewnie i tak nie wiedział what's the metter ale ...

Będąc już w samolocie wszyscy praktycznie siedzieliśmy koło siebie . Ja po tym jak wypiłam 2 butelki pepsi cały czas chodziłam do toalety , a gdy samolot startował to się nie zapięłam , niegrzeczna ja .
Podczas lotu Louis powiedział ,że chciał by zobaczyć kabinę , ja też więc on wziął jeszcze małego i poszliśmy . Chłopcy próbowali nas powstrzymać ale co tam .
Stewardessy nie chciały nas wpuścić ale przeszukały nas ,że niczego nie mamy , spytały się pilotów czy możemy wejść i weszliśmy .
Było tam tak dużo przycisków , strasznie dużo , i one się tak świeciły . To było takie fajne . Po 15 minutowej rozmowie o całym sprzęcie powróciliśmy na swoje miejsce . Louis nie dawał nikomu zasnąć tylko cały czas przeszkadzał , chodził i zaczepiał albo trząsł fotelem lub brał wodę do buzi i pluł . Tommo oczywiście miał polewkę z tego .Tatuś się nim opiekował .
W czasie gdy wszyscy zasnęli prócz mnie,Liama i Lou postanowiliśmy im zrobić kawał i pomalowaliśmy ich eyelinerem po twarzy , wyglądali tak zabawnie . Fani robili im zdjęcia a ci się nawet nie obudzili .
Znudzeni siedzeniem na tyłkach w samolocie (a zostało nam jeszcze 5 godzin) poszliśmy do kabiny stewardess ,którym pomagaliśmy w rozwożeniu posiłków . Robiliśmy sobie zdjęcia z fanami , również mały Tommo , przystojniak wpadł w oko małej Caroline (to była siostra fanki chłopaków w wieku Tomma) nawet zrobił sobie z nią zdjęcie ...
Wszyscy robili nam zdjęcia i praktycznie ze wszystkimi w samolocie rozmawialiśmy .
Ja zapomniałam wziąć leki przed wylotem przez co miałam straszne zawroty głowy, na szczęście Harry spał bo by panikował strasznie.
Po tych wszystkich wygłupach zostało 4 godziny do końca lotu więc poszliśmy na swoje miejsca się trochę przespać (...)
     Harry obudził mnie tuż przed samym lądowaniem . Byłam zaspana ale jakoś się ogarnęłam .
Gdy wylądowaliśmy i wyszliśmy z samolotu , na lotnisku czekali już na nas ochroniarze . Po wzięciu walizek wzięli nas do samochodu i pojechaliśmy do jednego z Australijskich hoteli . Tam było bardzo dużo fanek,na szczęście nasza duża grupa się jakoś przecisnęła przez tą (brzydko określę) kupę ludzi .
W Australii była w tedy noc , coś koło 2:00 .
Będąc już w pokoju hotelowym , wyciągnęłam pierwszą lepszą koszulę z walizki , wzięłam ręcznik , bieliznę i poszłam się wykąpać . Kiedy skończyłam i chciałam się ubrać zauważyłam ,że ta bluzka jest zakrwawiona, to ta bluzka w której byłam jak się pocięłam . Wyrzuciłam ją do kosza i owinięta w ręcznik wyszłam z łazienki aby wziąć jakąś inną bluzkę . Harry leżał na łóżku i coś oglądał . Jak zobaczył mnie w ręczniku to zaczął się śmiać . Ciekawe co mu po główce chodziło . Ja wzięłam jego koszulę z łózka i poszłam do łazienki . Tam się ubrałam i ponownie wyszłam z łazienki idąc w stronę łóżka . Harry zamawiał przez telefon jedzenie więc spytał mi się co chce , powiedziałam ,że hamburgera i truskawkowy shake . Po jakiś 10 minutach mieliśmy jedzenie w pokoju . Podczas posiłku rozmawiałam z mamą , która oznajmiła mi ,że babcia jej powiedziała o moim cięciu się . Nie chciałam zranić mojej mamy ale jednak to zrobiłam robiąc te wszystkie świństwa ." Chciałabym o wszystkim zapomnieć , nie zrobić nikomu krzywdy , a przede wszystkim sobie"(...)
Po bardzo długiej i męczącej rozmowie z mamą nadszedł czas na kazanie od Harrego , ale nie było tak źle . Powiedział mi ,żebym tego nie robiła i takie tam .
Później on poszedł się wykąpać w czasie czego ja ćwiczyłam , robiłam pompki , brzuszki ... Kiedy wyszedł z łazienki chciał się przyłączyć do ćwiczeń i nauczyłam go ćwiczenia aby ujędrnić tyłek , ale i tak po nic mu się nie przyda bo Styles ma najlepszy .
Następnego dnia chłopcy mieli mieć swój pierwszy koncert w Australii więc wcześnie poszliśmy spać z Harrym bo oni mieli mieć rano jeszcze trening .
***
    Następnego dnia obudziło nas pukanie do drzwi . Był to ich trener . Harry wstał i zaczął się ubierać , ale ja stwierdziłam ,że dobrze zrobią mi takie ćwiczenia więc dołączyłam do nich .
Po przebiegnięciu 5 kilometrów byłam strasznie zmęczona , ale przynajmniej dostaliśmy śniadanie i kawę.
Myślałam ,że mięśnie wyskoczą mi z brzucha , przeżyłam .
Po treningu weszliśmy z Harrym do pokoju i położyliśmy się na łóżku ale ja wstałam i poszłam się odświeżyć z powodu iż nie chciałam śmierdzieć na koncercie (...)
***
Kiedy byliśmy już na arenie ja , Danielle i El malowałyśmy się , a chłopcy byli przygotowywani .
Mały Tommo miał tego dnia pierwszy raz wyjść na scenę z tatusiem i mamusią .
Gdy koncert się rozpoczął to poszłyśmy pod scenę . Chłopakom jak zwykle odwalało doszczętnie .
http://www.youtube.com/watch?v=prKt6ILKZUE
Po pytaniach z tweetera Louis powiedział ,że ma jeszcze jedną niespodziankę i wtedy El wraz z małym wyszli. Wszyscy zrobili "ooooooooooo" to było takie wspaniałe ...
Po koncercie pojechaliśmy do koncertu , jak zwykle zmęczeni . Wykąpaliśmy się i poszliśmy leżeć . Cały dzień nic nie jedliśmy . To było okropne , więc zeszliśmy z Harrym na dół do baru coś zjeść . Zamówiliśmy dużą pizzę . Później wszyscy do nas dołączyli i musieliśmy kupić następną i następne . Tak sobie pojedliśmy ,że przez długi czas nie mogliśmy z Harrym zasnąć z powodu bólu brzucha . 

niedziela, 29 września 2013

One Direction-story ROZDZIAŁ 76

IMPREZA 

     Kolejnego dnia obudziłam się cała zakrwawiona . Dziwiłam się ,że się nie wykrwawiłam . 
Poszłam do łazienki nalałam go wanny wodę i się wykąpałam . 
Po kąpieli poszłam do pokoju i ubrałam się w jakieś krótkie jeansowe spodenki , bluzkę i trampki . 
Wzięłam do ręki telefon , zobaczyłam 15 nieodebranych połączeń od "Harry" i 5 nieodebranych wiadomości od "Louisa" . Nie oddzwaniałam . 
    Zeszłam na dół . Babcia akurat zalewała herbatę , pomogłam jej . Po chwili zauważyła rany na mojej ręce. Wzięła ją i mnie przytuliła .  Obiecałam sobie i jej ,że więcej tego nie zrobię (...)
Babcia bardzo była podekscytowana moimi urodzinami ,które miały odbyć się za dwa dni . Ja jakoś satysfakcji nie miałam z tego . 
Moje włosy powoli odrastały ale i tak doczepiałam sobie dopinki . 
Siedząc z babcią przy stole i jedząc śniadanie powiedziała mi ,że słyszała,że dzwonił ktoś wiele razy na mój telefon . Powiedziałam jej ,że to Harry . Ona oburzona była dlaczego nie odbierałam . Powiedziałam jej ,że się bałam . To była prawda . Bałam się co mi powie . Babcia wtedy powiedziała mi ,że nie mogę uciekać przed życiem i wyszła z domu (poszła na zakupy) . Ja ciągle siedząc przy stole i bawiąc się telefonem odważyłam się zadzwonić . Za pierwszy razem nie odbierał ale później odebrał . Oto nasza rozmowa :
H:Jean ?
J: Tak 
*cisza*
po chwili w jednym momencie chcieliśmy coś powiedzieć
H:Jean przepraszam cię 
J:Ty mnie przepraszasz ? A za co ... za to ,że mnie kochasz ? To ja cię chce przeprosić to wszystko moja wina . Przeze mnie cierpisz . Chciałabym cofnąć czas i nie znaleźć się na tym koncercie ...
H:Co ty mówisz , ten koncert rozpoczął naprawdę coś pięknego . Ty tego nie widzisz 
J:Ale Har...
H:Nie Jean , przepraszam cię ale muszę to wszystko przemyśleć . *rozłączył się* 
Po tej rozmowie bardzo płakałam . Zadzwoniłam do Karoliny i powiedziałam jej ,że Harry już nie chce ze mną być , a ona po chwili znalazła się u mnie w domu . Pocieszała mnie i przytulała . 
Widząc jaka jestem przytłoczona powiedziała ,że idę z nią na imprezę . Ja tak sobie pomyślałam ,że może zapomnę o wszystkim i się zgodziłam (...)
*kilka godzin później* 
Przed wyjściem robiłyśmy sobie zdjęcia i dodawałyśmy je na TT , Harry je na pewno widział . 
Jadąc na imprezę nie tylko z Karoliną bo też z innymi znajomymi rozmawialiśmy praktycznie o tym co będziemy robić . W śród osób jadących z nami znalazł się mój były chłopak Kamil (...)
Gdy dojechaliśmy do klubu tam świetnie się bawiliśmy . Ja gdy się "zmęczyłam" podeszłam do baru aby zamówić "wodę" . Barmanem był ten sam chłopak co byłam w Polsce w trasie . Zgadałam się z nim . Był bardzo fajny . Aby dać powód do zazdrości Harremu zrobiłam sobie z nim zdjęcie i dodałam na TT . (pierścionek zaręczynowy zostawiłam w domu) . 
Gdy było bardzo późno bo coś po północy przyszłam do domu ,"babcia" spała na kanapie . Zdziwiłam się . 
Poszłam do pokoju , przebrałam się i poszłam spać .
    Kolejnego dnia obudziłam się w dość dobrym humorze . Ubrałam się i zeszłam na dół . Babcię powitałam całusem co ją zaskoczyło . Babcia chciała coś powiedzieć ale jej przerwałam . Usiadłam do stołu i zaczęłam jeść kanapkę . Spytałam się jej dlaczego spała w salonie . Okazało się jednak ,że to nie ona . Odwróciłam głowę w stronę korytarza i zobaczyłam walizkę . Zaskoczona spytałam czy ktoś do nas przyjechałam na co babcia odpowiedziała ,żebym poszła za dom . Ja odkładając kanapkę i oblizując palce zaczęłam iść w stronę wyjścia na ogród . 
Wyszłam cicho aby ten ktoś mnie nie widział . Wychyliłam głowę zza ściany domu i zobaczyłam Harrego . Siedzącego na skrzyni i grającego na gitarze . Chciałam się cofnąć ale babcia stała za mną i mi nie pozwoliła . 
Wyszłam zza ściany i do niego podeszłam . Usiadłam na skrzyni i powiedziałam mu cześć . On odkładając gitarę wziął moją rękę (na szczęście założyłam pierścionek) i drugą "pogłaskał" . 
Ja nie wytrzymałam napięcia i się rozpłakałam po czym przytuliłam go . Nawet nie wiecie co wtedy czułam. Miałam go przy sobie . Był koło mnie . Było mi dobrze . 
Harry podniósł moją zapłakaną głowę i pocałował mnie . Wtedy ... to było takie uczucie nie do opisania . Zobaczył moje rany . Pocałował mi tą rękę i przytulił do siebie (...)
Długo rozmawialiśmy . Doszliśmy do wniosku iż naprawdę nie możemy bez siebie żyć i Jarry powrócił/a .
Harry powiedział ,że są tu wszyscy . Jak zapytałam o trasę to powiedział ,że ma tydzień wolnego bo uzgadniał ,że chce mieć wolne na moje urodziny (...)
Po długiej rozmowie Harry zdjął mnie ze skrzyni i poszliśmy do domu . Babcia próbowała mówić po angielsku ale coś jej się to nie udawało (...)
Kiedy siedzieliśmy w moim pokoju to z telefonu Harrego zadzwoniłam do Louisa , pierwsze co powiedział jak odebrał to "Udało się ? " ja wtedy powiedziałam ,że tak . Oczywiście po 15 minutach wszyscy byli już u mnie w domu . Babcia zajęła się malutkim Tommo . Bardzo jej się to spodobało . Cieszyłam się ,że jestem nareszcie z nim .
W czasie gdy siedzieliśmy w pokoju to obgadywaliśmy moje urodziny ,które miały odbyć się już następnego dnia . Oczywiście Harry powiedział ,że on już wszystko załatwił . Skubany tak jakby wiedział ,że mu wybaczę , ale to było oczywiste .
Dom babci był wystarczająco duży więc ona zaproponowała aby wszyscy spali u niej w domu więc przewieźli walizki do nas i byliśmy znów w kupie ...
*dzień urodzin*
        Gdy kolejnego dnia się obudziłam , światło słoneczne wlewało się do pokoju przez duże okno balkonowe . Rozciągnęłam się ale zauważyłam ,że zamiast Harrego to koło mnie leżało pudełko . Otworzyłam je , a tam był łańcuszek z pięknym złotym serduszkiem i do tego kartka "Kochanie , wszystkiego najlepszego ! Dziś nie jesteś już dzieckiem *parsknęłam*. Przepraszam ,że mnie koło ciebie nie ma ale musiałem jechać załatwić coś związany z dzisiejszym wieczorem . Na stole masz śniadanie . Zjedz z babcią i dziewczynami , LOVE U , UR TEDDY" po tych przeczytanych słowach poszłam do łazienki , ubrałam się i zeszłam na dół . Tam oczywiście babcia i dziewczyny już na mnie czekały bo nie chciały popsuć stołu przygotowanego przez chłopaków .
Dziwnym sposobem babcia dogadywała się z dziewczynami . Nawet nauczyła je kilka słów .
Jedząc śniadanie bardzo się cieszyłam ,że znów jesteśmy razem(...)
Babcia z przyjemnością oznajmiła iż popilnuje Tomma . Eleanor była jej bardzo wdzięczna . Polska jest krajem kulturalnym (...)
Zaraz po śniadaniu poszłyśmy na zakupy . Nawet babcie udało nam się wyciągnąć . Oczywiście galeria była pełna fanek . Ale bardzo ich wszystkich kochałam więc z przyjemnością z nimi rozmawiałam. Tam wszystkim (prócz babci) udało nam się coś kupić . Będąc w jednym ze sklepów Harry zadzwonił i się spytał gdzie jesteśmy , powiedziałam mu,że w galerii .
Po jakiś 15 minutach słyszymy nagle piski . Wiedziałyśmy ,że chłopaki już są .
Pobiegłyśmy tam ale ciężko było "fanki" oderwać od nich . Na szczęście ochrona zjawiła się w porę .
Harry miał poszarpaną koszulę . Śmiałyśmy się z nich . Oni na widok pięciu torb z zakupami również się śmiali (...)
***
W domu my zaczęłyśmy się szykować , a chłopaki już byli gotowi i pojechali wszystko przypilnować na miejsce .
W czasie moich przygotowań zadzwoniła do mnie mama ,która z płaczem składała mi życzenia i powiedziała ,że prezent od niej da mi babcia (...)
Gdy skończyłyśmy się przygotowywać to doczepiłam sobie jeszcze włosy i zeszłyśmy na dół . Babcia dała mi pudełko z pierścieniem , bardzo dużym . Ten pierścień był pierścieniem jej mamy . Mojej prababci . Był śliczny . Dodawał mi odwagi .
Przed wyjściem babcia pożyczyła nam miłego , udanego wieczoru i pojechałyśmy .
Jechałyśmy coś z godzinę . Kiedy wreszcie dojechałyśmy na miejsce Harry wyszedł uśmiechnięty z klubu, otworzył nam drzwi i zaprowadził nas do środka .
To co zobaczyłam zrzuciło mnie z nóg na kolana . Chłopaki weszli na scenę i zaśpiewali specjalnie "nową" piosenkę dla mnie , nazywała się "DIANA" -płakałam jak dziecko .
W klubie mało tego ,że byli moi fani to jeszcze ściągnął moją rodzinę , rodziców , siostry , ciocie ,wujków , kuzynki , kuzynów . Jak zobaczyłam rodziców , nawet nie wiecie co poczułam . Sobie tak pomyślałam jak on to zrobił , ale uświadomiłam sobie ,że naprawdę mu zależy na mnie .
Dla takiego chłopaka warto żyć .
Po ich występie ja weszłam na scenę i zaśpiewałam piosenkę ,którą napisałam w czasie pobytu w Polsce , nosi tytuł "SHINE" ...
Impreza trwała bardzo długo . Skończyła się o 3 w nocy . W klubie był również hotel i tam tej nocy spaliśmy z Harrym i z gośćmi .
Kiedy poszliśmy do pokoju chciałam mu się odwdzięczyć jak mogłam . Zaczęłam go całować *byłam "trochę" pijana* . On zdjął ze mnie sukienkę w raz z bielizną w mgnieniu oka . Ja naprawdę poczułam ,że bez niego to moje życie nie ma sensu .
Śmiałam się również z Harrym z Louisa i El bo wreszcie mogli coś ciekawego porobić bez małego .
Harry bardzo był uroczy tej nocy , ale to ja rządziłam . Dostałam od Louisa kajdanki więc wiecie co mogłam z nimi robić , a wykorzystałam je w jak najlepszy sposób .
Udawałam ,że śpiewam do mikrofonu (...) Ogólnie byłam pijana przez co bardzo byłam wesoła . Ja z Harrym byliśmy nadzy i ubraliśmy się w jeden szlafrok i biegaliśmy po hotelu krzycząc i pukając wszystkim do pokoi . To było zwariowane .Ta noc była bardzo "ruchliwa" , głośna i zajebista .
Tak się cieszyłam,że jestem już z nim , że mogę go przytulic i pocałować jego piękne wydatne usta .
KOCHAM TĄ OWIECZKĘ ! 

piątek, 27 września 2013

One Direction-story ROZDZIAŁ 75

POŻEGNANIE 

http://www.youtube.com/watch?v=aNzCDt2eidg 

(...) Harry powiedział mi ,że spotkał się z Marianną ,która miała urządzić moje przyjęcie urodzinowe , ja nie wiedziałam . Wiecie jak zazdrość może wszystko zmienić (...) 
Tego dnia Karolina miała jechać do Polski , chłopaki za dwa dni mieli jechać w dalszą trasę . Ja po długim przemyśleniu postanowiłam iż pojadę z nią . I tak nie miałam mieć koncertów , a chciałam sobie odpocząć.
Za tydzień miały być moje 20 urodziny , już miałam skończyć wiek nastolatkowy . Chciałam ten dzień spędzić z najbliższymi ale wtedy nie myślałam o tym . Harry długo przekonywał mnie abym jechała z nimi w trasę lecz ja podjęłam decyzję . 
Kiedy pakowałam się z Karoliną , ona cieszyła się ,że z nią jadę , ale ja ? Mi łzy spływały lekko po twarzy i spadały na ubrania . Karolina przytuliła mnie . Nie wiem co mi się wtedy stało , nie chciałam jechać ale musiałam coś przemyśleć .
Zadzwoniłam do mamy powiedzieć ,że jadę do babci na te dwa miesiące do kiedy miałam mieć wolne w koncertach .
Mama przyjęła moją decyzję dość dobrze , normalnie . Pożegnałam się również z dziewczynami i chłopakami , widać było w ich oczach zawiedzenie .
      Gdy nadszedł czas aby już jechać na lotnisko , Harry odwiózł nas . W czasie drogi spytał się mnie dlaczego to robię , nie umiałam odpowiedzieć . Kocham go bardzo ale nie umiałam odpowiedzieć .
Widziałam jak prowadząc auto ocierał oczy z łez . 
Spytał się mnie czy z nami to koniec , z łzami w oczach odpowiedziałam ,że nie , ale ja mu nic nie zakazuje.
Na lotnisku Harry wyjął nasze walizki i prowadził do środka . Myśl o tym ,że widziałam go "ostatni" raz mnie przerażała .
Karolina stała przed nami , a ja wpatrzyłam się w jego piękne łzawiące oczy po czym pocałowałam go i uściskałam . Harry wziął mnie za rękę popatrzył na pierścionek i powiedział ,że będzie czekał po czym ja już musiałam iść . Nasze dłonie odrywały się od siebie tak niechętnie . 
Do samolotu szłam z płaczem . 
Usiadłam na fotelu w środku i ryczałam jak głupia . Nawet fanki nie ośmieliły się podejść do mnie i poprosić mnie o autograf . 
W środku dopiero zrozumiałam co zrobiłam ,że zostawiłam największą miłość mojego życia ,że będę daleko ,że go nie zobaczę bardzo długo użalałam się na sobą kładąc głowę na nogach Karoliny . Jak się "uspokoiłam" zasnęłam . 
Karolina obudziła mnie jak doleciałyśmy do Polski . 
Rodzice Karoliny na nią czekali , przytulali , całowali . Na mnie nikt nie czekał , chciałam aby był tam Harry ,który mi macha , przytula , całuje . Nie było tego .
W drodze do domu rozmawiałam z rodzicami Kari ... 
Podwieźli mnie pod dom babci , pożegnałam się i poszłam .
Babcia przyjęła mnie z otwartymi rękami . Płakała jak dowiedziała się ,że miałam przeżuty .W czasie rozmowy zapanowała cisza , ja bawiłam się pierścionkiem od Harrego . Babcia dokładnie widziała ,że coś jest nie tak . Opowiedziałam jej wszystko , co zrobiłam . Jaka ja byłam głupia ,że go zostawiłam , ale babcie mają taką moc ,że jest ci lepiej przy nich . 
Po kolacji poszłam do swojego pokoju , jak widziałam te wszystkie zabawki , te ciuchy , te wszystkie wspomnienia związanie z tym miejscem . Płakałam jak dziecko . 
Tęskniłam za Harrym . Chciałam aby mnie przytulił w tym momencie . Oglądałam nasze zdjęcia w telefonie,jak się przytulaliśmy , jak się całowaliśmy .
Zrozumiałam ,że jestem skończoną idiotką . To była prawda ...
Położyłam się na łóżku i wpatrywałam się w ścianę . Wzięłam otworzyłam walizkę aby poszukać piżam , a co znalazłam ? Koszulę Harrego , ten zapach . Płakałam,tusz do rzęs spadał z kroplami łez na koszulę (...)
      Kolejnego dnia obudziłam się o 6:00 , zeszłam na dół . Babcia zrobiła już śniadanie w czasie ,którego rozmawiałyśmy o mojej głupocie . Powiedziałam babci ,że jakbym mogła wszystko cofnęła bym do czasu mojego pobytu na koncercie 1D . 
Po śniadaniu poszłam umyć zęby . Wpatrywałam się w to lusterko i sama siebie wyzywałam . Ubrałam się w koszulę Harrego , jakieś leginsy i poszłam z psem na spacer . Nie miałam ochoty niczego ani nikogo spotykać .
Spacerując natknęłam się na Paulinę moją koleżankę z klasy . Ona wiedziała o przerzutach i jak mnie zobaczyła to nie mogła uwierzyć ,że to ja ale rozpłakała się (...)
Moja trasa prowadziła do domu Karoliny . Tam ona otworzyła mi drzwi z zadowoleniem ale widziała w jakim jestem stanie więc poszłyśmy do jej pokoju . Tam znowu siebie przezywałam od najgorszych i w ogóle Karolina przerwała mi pokazując mi tweeta Harrego "no one knows that feeling when love goes away"
w tym momencie czułam ,że naprawdę go skrzywdziłam . On mnie kochał . 
Będąc u Karoliny zadzwoniłam do niego lecz nie odbierał , nagrałam mu się na pocztę , ja tylko chciałam go przeprosić (...)
Gdy wróciłam do domu babcia robiła sobie drzemkę więc nie przeszkadzając jej poszłam do łazienki i się pocięłam , nie wiem dlaczego to zrobiłam . Może dlatego ,że zrozumiałam ,że straciłam to co było dla mnie najważniejsze. . .
Krew spływała po moich dłoniach , ja zadzwoniłam do Eleanor , ona powiedziała mi ,że Harry poszedł wczoraj z chłopakami na imprezę i tak się opił ,że dziś śpi , a po powrocie z imprezy obwiniał siebie ,że odeszłam od niego . Rozłączyłam się .
Zaczęłam płakać , oparłam głowę o drzwi i płakałam . Gdy zamknęłam oczy widziałam nas , mnie , Harrego razem . Całujących się , przytulających , szczęśliwych . 
Naprawdę chciałam się cofnąć do czasu koncertu . 
Po chwili usłyszałam telefon , dzwonił Niall . Pamiętam co mi powiedział : "Jean dlaczego pojechałaś , po co to zrobiłaś , Harry teraz ma wyrzuty sumienia , płacze . Myślisz ,że Harry jest twardy ? Mylisz się . On cierpi , dlaczego to zrobiłaś ?"- ja odpowiedziałam mu tak "Niall jestem stukniętą idiotką , ja również go kocham , ale nie rozumiesz ,że myślałam ,że mu zawadzam . Nie chciałam mu dodawać cierpień moimi chorobami , ja teraz zrozumiałam ... Chciałabym cofnąć czas , nie być na koncercie , być normalną dziewczyną , nie zabić serca mojego idola ... " -po czym się rozłączyłam . Niall dzwonił do mnie jeszcze wiele razy ale ja zamknięta spłakana w swoim pokoju nie chciałam z nikim być . Moja babcia jedyna mnie naprawdę rozumiała . Moje łóżko było całe skrwawione , spłakane . Napisałam na tweeterze "my love is still alive,I'm sorry that you met me @Harry_Styles" - chciałam się przytulic do Harrego ale nie mogłam . 

PRZEPRASZAM JEŚLI ROZDZIAŁ TROCHĘ PRZYTŁACZAJĄCY ALE PŁAKAŁAM JAK TO PISAŁAM . JA NAPRAWDĘ WCZUWAM SIĘ W TO.

wtorek, 24 września 2013

One Direction-story ROZDZIAŁ 74

ZDRADA?

           Kolejnego dnia obudziłam się i niechętnie podnosząc swą zaspaną głowę popatrzyłam się na śpiącego Harrego . Bardzo się cieszyłam ,że ze mną jest . 
Wstałam z łóżka i poszłam do łazienki . Stanęłam przed lustrem i jak na siebie popatrzyłam to nie chciałam siebie widzieć . 
Ubrałam się w czarne getry , podkoszulek , białą bluzę i conversy . 
          Po ubraniu się zeszłam na dół , zrobiłam nam kawy , jakieś kanapki , usiadłam przy stole i czekałam na Harrego . W końcu gdy zszedł na dół powitał mnie miłym , ciepłym pocałunkiem i usiadł do stołu . Miał dobry humor . Już od razu podczas śniadania zaczął planować co będziemy robić , powiedział ,że pójdziemy na basen etc . Harry powiedział też ,że ma jakąś sprawę więc będzie musiał wyjść gdzieś na chwilę . Zgodziłam się , przecież nie będę go kontrolować , a poza tym myślałam ,że chodzi o moje urodziny ,które miały odbyć się za tydzień ale to w dzień jednego z koncertów więc raczej wątpiłam .
Po śniadaniu ja poszłam oglądać TV, a Harry gdzieś pojechał . Siedząc tak przed TV nudziło mi się więc zadzwoniłam do Danielle aby się ze mną przeszła . Po jakiś 15 minutach była już u mnie w domu . Poszłyśmy na spacer . W czasie tego dużo fanów nas zaczepiało ale z przyjemnością rozdawałam im autografy i robiłam zdjęcia (miałam perukę) fani życzyli mi powrotu do zdrowia i takich tam różności .
Kiedy tak spacerowaliśmy na sobie usiadłam na ławce , a Danielle podpisywała autograf (stała wtedy) , potem gdy skończyła popatrzyła się na taki szklany wieżowiec za nami i powiedziała "Ale piękny , pawda?" i ja jak się odwróciłam zobaczyłam na 2 piętrze Harrego siedzącego z jakąś blondyną , Danielle coś zaczęła tam tłumaczyć ale ja się na razie tym nie przejmowałam bo wiecie ile miałam z takimi sprawami problemów. Choć w głębi serca poczułam taki ból , bo nie wiedziałam o co chodzi tak ? Pomyślcie,że widzicie swojego faceta ,który przytula się z inną , pierwsze skojarzenie ZDRADA ! Ale z drugiej strony Harry był strasznym flirciarzem nawet przy mnie , ale robił to żeby zawstydzić dziewczynę . 
Chciałam tam iść tak sobie z ciekawości ale Dan mnie powstrzymała , nie wiem dlaczego . . . 
        Gdy wróciłyśmy do domu Dan dalej próbowała tłumaczyć mi w związku z tym , nie wiem co się tak uparła . Potem oglądałyśmy film . Ja robiłam dobrą minę do złej gry . Cały czas miałam przed oczami Harrego i tą dziewczynę przytulającą się do niego . Bałam się wam powiem , bałam się ,że ich coś łączy . Pewnie sobie myślicie ,że jestem pojebana , ale uwierzcie mi ,że w takich chwilach ma się przed oczami najczarniejsze scenariusze , a tym bardziej ,że jestem Polką , a Polacy lubią myśleć o czymś złym , niedobrym , przykrym . . .
Podczas oglądania TV ktoś zadzwonił do drzwi , był to Niall , Zayn,Liam,Louis , El , Gem i mały Tommo . Nasza grupa "rodzinna" była bardzo duża . . . 
Czekaliśmy na Harrego bo mieliśmy pójść na basen . W czasie czekania pobawiłam się troszkę z małym Louisem , Jezu jakie to jest słodkie dziecko . Taki przystojny , głos też ma , hahaha (...)
Kiedy Harry wrócił z zadowoloną miną spytałam się go gdzie był odpowiedział ,że musiał coś załatwić z Rickiem (nie wiedziałam ,że Rick to dziewczyna) . Nic nie mówiłam na ten temat iż go widziałam . Wszyscy się zebraliśmy i pojechaliśmy na basen . Tam zapomniałam o tym zdarzeniu . Było super . Zjeżdżałam ze zjeżdżalni z Harrym , na brzuchu , w różnych pozycjach . Zrobiliśmy sobie tam pełno ... pełno zdjęć . Pływaliśmy również z malutkim . Było naprawdę super (...)
Po wszystkim podczas gdy się przebieraliśmy spytałam się Harrego gdzie naprawdę był bo powiedziałam mu ,że go widziałam . On powiedział ,że musiał coś załatwić i żebym się nie przejmowała . Udając obojętną pokiwałam głową . Z basenu wszyscy się rozdzieliliśmy . 
Gdy ja z Harrym wróciłam do domu on powiedział ,żebym poszła się wykąpać , a on przyszykuje kolacje. Coś czułam wtedy ,że to będzie uroczy wieczór i nie myliłam się . 
Kiedy się wykąpałam , zeszłam na dół . Harry przygotował spaghetti i mój ulubiony deser czyli lody,bita śmietana , żelki , polewy , wszystko razem . Pocałował mnie i poprosił abym usiadła przy stole . Podczas kolacji rozmawialiśmy . Później Harry karmił mnie deserem , był bardzo ale to bardzo jakby to powiedzieć hmmm . No po prostu mnie "podrywał" flirtował ze mną . Z nim uwierzcie mi ,że zapomnicie o najgorszej przeszłości . Tak było ze mną , w tym momencie , tego dnia zapomniałam o wszystkim , o tym ,że nie mam czucia w ręce (choć powoli mi wracało) o tym ,że mam rany , o tym ,że nie mam włosów . Nie myślałam o niczym . 
Po kolacji Harry wstał od stołu , podszedł do mnie . Ja jeszcze zlizywałam z łyżeczki śmietanę , przy okazji się nią troszeczkę pobrudziłam . Harry całują mnie zlizał mi ją z ust . 
Podniósł mnie za rękę i całą całować moją szyję , później brodę . Potem wziął bitą śmietanę , wziął mnie na ręce i zaprowadził do sypialni. 
Położył mnie na łóżku po czym zdjął mi podkoszulek . Później wstał i "rozerwał" swoją wyrzucając ją na korytarz . Wylał na mój brzuch bitą śmietanę , coś tam się zaśmiał i począł mnie po nim całować w trakcie czego zlizywał śmietanę , jeśli mogę to nazwać zlizywaniem , on po prostu mi ją wyjadał , hahaha .
Ja wstałam i zaczęłam go całować . Potem przestałam , spytałam się go czy na pewno tego chce po czym on powiedział ,że mnie kocha i dla niego jestem zawsze piękna ,  (wstydziłam się mojego braku włosów ) po czym powrócił do pocałunków . Położył mnie na łóżku , zaczął całować mi szyję i powiedział ,że chce aby było mi dobrze , ja się wtedy zaśmiałam . Zdjął mi spodnie , w sekundzie nie miałam też na sobie bielizny.Harry był naprawdę szybki we "wszystkim" .
Całował mnie , ja bawiłam się jego lokami  . Było mi z nim naprawdę dobrze w tej chwili. Nasze ciała połączyły się ze sobą . Rozkosz tego przeżycia była niesamowita (...)
         Kolejnego ranka obudziłam się , była godzina 10.00 . Wstałam i owinęłam się w szlafrok (pod nim byłam naga) . Zeszłam na dół aby się czegoś napić , ale nagle zadzwonił dzwonek. Poszłam otworzyć. Był to Niall , wpadł jakby nigdy nic . Ja zaspana spytałam się o co chodzi a on "Nie mogę już przyjść na kawkę?"
Zrobiłam mu kawę i próbując ukryć ,że nic nie mam pod szlafrokiem usiadłam z nim .
Nagle zszedł na dół Harry owinięty w ręcznik krzycząc "Jean moja bohaterko co zabiła moich wiele węży gdzie jeste..." - powiedział nie dokańczając gdy zobaczył Nialla . On oczywiście się śmiał . Od razu się skapnął o co chodzi ,że ja nic nie mam pod szlafrokiem .
Spytał się jak nam się noc udała i czy uratowałam węża Harrego , ja zaczęłam się śmiać i poszłam na górę się ubrać .
Gdy schodziłam potem na dół to usłyszałam kawałek ich rozmowy :
N: Powiedziałeś jej ?
H: No co ty , zabiłaby mnie
N: Ale i tak się dowie
H: Ale na razie o niczym nie wie
(...)
"O czym mam nie wiedzieć" powiedziałam wchodząc do kuchni , Niall zagubiony powiedział ,że musi już iść. Lecz ja nie dałam za wygraną i domagałam się aby Harry powiedział mi o co chodziło .
Harry miał głos jakby bał się mi to powiedzieć . To co usłyszałam bardzo mnie zaskoczyło .

niedziela, 22 września 2013

One Direction-story ROZDZIAŁ 73

WYWIAD

(...)Zostałam przewieziona przez Harrego do szpitala gdzie tam dopiero odzyskałam przytomność .On siedział koło mnie . Za szybą byli rodzice i przyjaciele . Ręce miałam całe w bandażach .
Harry podniósł głowę i zmęczonym głosem się spytał się ocierając mi łzy z policzków dlaczego to zrobiłam na co ja odpowiedziałam "Harry ! nie mam czucia w jednej ręce , trasa zawalona , jestem łyska , wszystko mi się pieprzy , wszystko , w ogóle nie rozumiem dlaczego jeszcze ze mną jesteś , masz tylko problemy związane ze mną . Cały czas siedzisz w szpitalu przeze mnie . Za kilka dni ruszacie ponownie w trasę , będę sama ..." po czym on powiedział "Kocham cię , jakbym cię nie kochał nie było by mnie tu , nie rozumiesz tego ?! Jean ja cię kocham , to co z tego ,że zaczynamy trasę , przecież masz Karolinę , Eleanor , Danielle i rodziców, proszę nie rób tego wie..." -Harry nie skończył bo weszła pielęgniarka i powiedziała ,że zabierają mnie na badania .
      Kiedy byłam już na innej sali to rozmawiałam chwilę z pielęgniarką , ona mi tam krew pobierała a ja opowiadałam jej o moich wszystkich chorobach , przejściach . Rozpłakałam się mówiąc to , bo tyle przeszłam to Bóg nie może mi już odpuścić ?
Całe moje życie to był szpital (...)
Pielęgniarka powiedziała mi wtedy tak "Kochana nie możesz się obwiniać , tobie się już poszczęściło" - ona miała w zupełności rację , ale nie do końca . Bo to była moja wina bo mogłam pójść wcześniej do lekarza to może nie musiałabym mieć operacji tylko dzięki chemii by się zmniejszał , zmniejszał aż w końcu by go nie było , ale nie . Musieli mi zgolić głowę , zrobić dziury , włosy będą mi odrastały z dwa lata . Nie chciałam tego . Obiecałam sobie wtedy ,że już więcej się nie potne , że będę cieszyć się moim życiem .
Kiedy badania były gotowe lekarz uwierzył mi ,że nic sobie nie zrobię i dał mi wypis do domu . Powiedział,że w trasę mogę wrócić dopiero pod jej koniec czyli wrzesień , październik . 
Wszyscy pojechaliśmy do mojego i Harrego domu . Ja przez całą drogę się nie odzywałam . Rozmyślałam bo nie wiedziałam co dalej będzie . W aucie weszłam na TT i przeprosiłam fanów za to,że kupili bilety ,ale obiecałam ,że pieniądze zostaną zwrócone ,a na następną trasę bilet będą miały za darmo . 
Dużo fanów pisało mi ,że mnie kochają , żebym wracała do zdrowia . Ja głupia idiotka postanowiłam się pociąć , nie widziałam wcześniej jak kochających mam fanów . Może tym zdarzeniem Bóg chciał mi pokazać co dostałam od niego . 
Może chciał mi powiedzieć , przekazać abym się więcej modliła . Od czasu tej trasy nie byłam w kościele ani raz . 
        Gdy dojechaliśmy już do domu Karolina wzięła moje rzeczy . Pod domem było znów bardzo dużo fanów.
Kiedy zbliżałam się do drzwi stanęłam przed nimi , nie weszłam do środka , a odwróciłam się i poszłam podziękować i przeprosić fanów . Ściągnęłam chustkę z głowy i poszłam tam . Wyszłam za bramkę , fani przestali krzyczeć , spuścili plakaty i byli cicho gdy mnie zobaczyli . Ja wtedy powiedziałam "Kochani jestem,żyję ! Chciałam z całego serca was przeprosić za to,że odwołano koncerty ,że stało się to co się stało,że was olewałam . Przepraszam , nie chciałam . A teraz chodźcie zróbmy grupowy hug" po czym wszyscy się ze sobą przytuliliśmy . Rozdałam kilka autografów , zdjęć , pożegnałam się z nimi , przeprosiłam jeszcze raz i poszłam .
Czułam na sercu ulgę , jakby wszystkie grzechy były mi odjęte .
Harry podszedł do mnie , ja miałam spuszczoną głowę w dół . On podniósł mi ją i czule pocałował mnie w usta , wtedy ja wzięłam głęboki wdech , przytuliłam go i przeprosiłam .
W tej chwili naprawdę się otworzyłam , zaczęłam rozmawiać z rodzicami , z Karoliną z chłopakami , a nawet ponosiłam na rękach małego Tommo . On jest taki słodki . Dziecko zawsze poprawi humor człowiekowi . 
Później gdy rodzice pojechali już do domu , chłopaki i dziewczyny też to zostałam sama z Karoliną i Harrym.
Ja rozmawiałam z Harrym , a Karola poszła się wykąpać . Było tak cudownie go znowu przytulić . Ale nie powiem bo urazy po tym zdarzeniu mi zostały . Gdy zmieniałam bandaż to nie mogłam się na to patrzeć . To było okropne . Nie wiedziałam dlaczego to zrobiłam . Kiedy tak siedziałam sobie z Harrym zadzwonił do mnie Rick i nawet nie pytając o zdanie powiedział ,że mam iść następnego dnia na wywiad na temat mojej choroby . Ja nawet nie miałam wyboru . Mówiłam ,że nie ale to był mój szef , cóż . . . 
Po rozmowie z nim zadzwoniłam do Kelly aby załatwiła mi jakąś perukę długości i koloru moich włosów,które miałam i żeby przyjechała przed wywiadem mnie scharakteryzować .Harry powiedział,że pojedzie na wywiad ze mną . Potrzebowałam w tym czasie kogoś przy sobie (...)
Później gdy Karolina poszła spać ja jeszcze z nim rozmawiałam . Harry postanowił ,że weźmie mnie na swoją trasę bo chce mieć mnie przy sobie . Bał się o mnie , a to był kolejny dowód na to ,że mnie kocha .
Gdy poszliśmy spać Harry przytulił mnie do siebie i tak zasnęliśmy.
       Kolejnego dnia obudził mnie dzwonek do drzwi , ubrałam szlafrok , wstałam i poszłam otworzyć . Była to Kelly ,która przyszła mnie scharakteryzować na wywiad. Jak mnie zobaczyła to się rozpłakała , ona jest moją wierną i najlepszą koleżanką z "pracy" (...)
Kiedy skończyła to wybrała mi jeszcze jakieś ciuchy i w zasadzie wyglądałam jak dawniej . Kelly jest boginią jeśli chodzi o charakteryzację . Czułam się naprawdę jak dawniej . Jak byłam już gotowa to poszłam obudzić Harrego . On patrzył na mnie jakby nie dowierzał , miał taką minę "ŁAT DA FAK?" ale cieszył się ,że czuję się dobrze . Później to samo zrobiłam z Karoliną to ona myślała ,że ta cała choroba jej się śniła , ale zobaczyła blizny na ręce i . . . 
Kiedy reszta była już gotowa to wyruszyliśmy w drogę . 
(Kelli też z nami pojechała) 
Gdy byliśmy już w studio Paul (redaktor) powiedział mi mniej więcej o co będzie pytał . Poprosił mnie również  ściągnięcie peruki ale ja nie chciałam , powiedziałam ,że w trakcie to zrobię .
OTO WYWIAD :
-Dzisiaj w studio gościmy Jean , zapraszamy cię do nas
*brawa*
-Cześć wam !
-Jean powie nam trochę o jej ostatnich przeżyciach , Jean ?
-Tak , słuchajcie , jak pewnie już wiecie to miałam przeżuty nowotworowe , guz mózgu . 
-Jak się czułaś jak się o tym dowiedziałaś ?
-Słuchaj no , nie najlepiej tak ? Myślałam ,że mi się świat zawalił , zamknęłam się w sobie , miałam depresję.
-Te rany na ręce to ....
-Tak zgadza się , po wszystkim okazało się ,że nie mam czucia w lewej ręce na dodatek ogolili mi całą głowę , odwołali większość trasy , załamałam się . Myślałam ,że nie mam nic do roboty na tym świecie i postanowiłam się zabić , ale gdyby nie Harry to nie wiem co by było . . .
-Wspomniałaś o trasie , żałujesz ?
-Tak żałuję ,że odwołali bo szkoda mi fanów tak ? Ale wszystkim fanom dam darmowe bilety na najbliższą trasę także . . .
-Jean , a jak Harry zareagował na chorobę ?
-Harry był przy mnie cały czas , muszę powiedzieć ,że płakał , naprawdę udowodnił jak mnie kocha.
-No mimo wszystko cieszy mnie bardzo to iż doszłaś do siebie , a teraz dziękujemy państwu , do widzenia .
Po wywiadzie rozdałam fanom z widowni autografy . Na szczęście nie musiałam ściągać peruki co mnie bardzo ucieszyło .
Po wywiadzie nie pojechaliśmy do domu tylko do McDonald'a gdzie zjedliśmy "zdrowy" posiłek . Później przejeżdżaliśmy koło galerii sztuki i wstąpiliśmy tam . 
Spotkaliśmy dużo fanów ,którzy płakali na mój widok ale ja mówiłam "słuchajcie jestem zdrowa , nie ma co płakać , cieszcie się " .
Bardzo się cieszyłam ,że spędziłam ten dzień z Karoliną i Harrym .
W trakcie oglądania obrazów się rozpłakałam bo przypomniało mi się ,że jeszcze poprzedniego dnia byłam chora , że chciałam się zabić . 
Mogło mnie już nie być na tym świecie . Ja to przyjmuję ,że siła ,którą dawali mi moi przyjaciele mnie uratowała .


piątek, 20 września 2013

One Direction-story ROZDZIAŁ 72

DIAGNOZA I PŁACZ 

       Kolejnego dnia się obudziłam , czułam się bardzo , bardzo źle . Próbowałam wstać . . .
Kręciło mi się strasznie w głowie . Zrobiło mi się czarno przed oczami , wywróciłam się , przez co Harry się obudził . Podbiegł do mnie i powiedział ,że jedziemy na pogotowie . Ja oczywiście nie chciałam ale wziął mnie na ręce i zaniósł do auta . 
       Ja i Harry będąc w piżamach dojechaliśmy tak do szpitala . Harry wziął mnie na ręce i zaprowadził do środka . Od razu jeden z lekarzy się mną zajął . 
Było mi strasznie niedobrze przez co zaczęłam wymiotować . Lekarz na izbie przyjęć zaczął mnie badać , Harry trzymał mnie za rękę . Słyszałam tylko echo jak rozmawiał z lekarzem , powiedział mu ,że od dawna mam takie omdlenia i powiedział o moich chorobach . Doktor bez wahania zażądał prześwietlenia głowy i biopsji . 
Bardzo się bałam . Widziałam w mgle pielęgniarki biegające w okół mnie . Nagle jakbym zasnęła (...)
Nie wiem po jak długim czasie się obudziłam , ale zobaczyłam koło mojego łózka Harrego , miał pochyloną głowę i trzymał moją rękę . Po chwili ją podniósł . 
Ja czułam się już lepiej więc spytałam się co się ze mną dzieje , lecz Harry nim wymówił jakiekolwiek słowo wszedł do sali i powiedział 
-Widzę ,że pani już wstała - po czym pokiwałam głową 
Po chwili znów zaczął mówić 
-Nie jest dobrze , naprawdę nie jest . Muszę pani niestety to powiedzieć . Ma pani guza mózgu na tym samym miejscu co poprzednio , to niespotykane , musi pani podpisać zgodę na leczenie , operację
*podpisałam* (...)
Ja się rozpłakałam , Harry zaczął płakać wraz ze mną , wyszedł .
Coraz bardziej zaczęłam płakać .
Leżałam na tym łóżku i rozmyślałam . Po chwili wszedł Harry , przeprosił mnie , powiedział ,że nie chciał. Powiedział,że się boi . Przytuliłam go mocno podczas gdy Eleanor , Louis i Tommo przyszli do mnie . Zaczęli się wypytywać o co chodzi , ale nie miałam siły rozmawiać . Harry wszystko mówił .
Po chwili przyszła cała reszta . Zdawali sobie sprawę ,że guz może być śmiertelny . Próbowali nie pokazywać tego ,że się przejmują , ale Karolina pękła i się rozpłakała  . Po jakimś czasie do sali wpadli moi rodzice , mama płakała . Mówiła mi ,że wszystko będzie dobrze ale ja nie wierzyłam jej za specjalnie (...) Po jakimś czasie Lou,El,Tommo,Danielle,Liam,Zayn,Niall i Karolina poszli , a ja zostałam z Harrym i rodzicami.
Mama powiedziała ,że Rick odwołał najbliższe koncerty , wtedy ja napisałam przeprosiny dla nich i kazałam zdobyć jak najwięcej numerów aby zadzwonić do nich . . .W czasie gdy byli przyszła pielęgniarka i powiedziała ,że musi podać mi pierwszą dawkę chemii . Od tej pory byłam sama w pomieszczeniu . Płakałam , miałam coraz mniej siły (...)
Po kilku godzinach zaczęłam się czuć jeszcze gorzej (Harry był za szybą) nagle dostałam strasznego ataku astmy , dosłownie nie mogłam oddychać i w jednym momencie przestałam oddychać , serce przestało pracować . Nic od tego momentu nie pamiętałam (...) Śniło mi się wtedy ,że siedziałam w białym pomieszczeniu bez drzwi i patrzyłam się w żarówkę ,która coraz bardziej rozświetlała pomieszczenie , w końcu było już tak jasno ,że nic nie wiedziałam i "po chwili" się obudziłam . Zauważyłam Harrygo i rodziców za szybą , Harry nagle gdzieś pobiegł . Przyszła do mnie pielęgniarka z lekarzem i mnie badali . Byłam podpięta do respiratorów . Lekarz powiedział mi ,że byłam nieprzytomna 3 dni . Mi się wydawało ,że to kilka sekund . Powiedział też ,że operacja natychmiastowa jest nieunikniona , dał mi zgodę . Ja zaczęłam czytać ryzyko ,które może ale nie musi wystąpić podczas operacji :
-Utrata pamięci
-Częściowy zanik mięśni
-Częściowy zanik wzroku
-Możliwość niepełnosprawności fizycznej (chodzenie)
Kiedy przeczytałam te podpunkty zamknęłam oczy , otworzyłam i podpisałam .Lekarz uśmiechnął się lekko z wyrazem współczucia i odszedł . Ja weszłam na twittera , gdzie było pełno wiadomości "Jean come back" , "Jean i love u , don't go away" . . . . a trend #JeanComeBackBcHarryNeedsYou .
Po jakiejś godzinie przyszła do mnie pielęgniarka ,która miała przygotować mnie do operacji , spuściła żaluzje (nie widziałam już Harrego ani rodziców) i zaczęła najgorsze . Gdy widziałam jak ścina mi włosy,kłębek po kłębku płakałam . Myślałam sobie wtedy "Jezu dlaczego ty mnie tak każesz" , ona oczywiście mnie pocieszała ,że odrosną w mgnieniu oka , ale to nie prawda .
Bardzo się bałam ,że Harry mnie zostawi . Bo wiecie nie będę tą samą Jean co kiedyś .
Po "robocie" pielęgniarka zawiązała mi głowę chustą i zaczęła wieźć moje łóżko na salę operacyjną . Gdy wyjechałam z mojej sali widziałam jak się na mnie patrzą , Harry , rodzice , bałam się , kurwa i to strasznie .
Kiedy mnie tak wieźli lampy na suficie migały , wyglądało to jak w horrorze (...)
Gdy byłam już na sali operacyjnej , lekarz przygotowany już stał koło mnie i mi coś tam tłumaczył ale ja po chwili zasnęłam (...)
Po jakimś czasie po operacji obudziłam się , siedział koło mnie Harry . Pielęgniarka jak zobaczyła ,że się obudziłam odpięła mi rurę i nawilżyła mi usta wacikiem . Kompletnie nie mogłam niczego wypowiedzieć . Harry trzymał mnie za dłoń . Chciałam przesunąć ją ale nie dałam rady , nie dałam .
Rozpłakałam się , pielęgniarka zaczęła wypytywać o co chodzi , pokazałam jej drugą ręką dłoń , ona pobiegła po lekarza .
Kiedy już przyszli , wziął moją dłoń i wbił w nią igłę , ale ja nic nie poczułam . To było straszne uczucie ,że nic nie czuje ... Lekarz powiedział ,żebym była spokojna ,że to nie musi być na zawsze , ale ja wiedziałam,że wszystko pójdzie nie tak jak ma być ! Harry wstał z krzesła i powiedział mi
-Jean spokojnie , nie dawaj sobie wyroku !
Uspokoiłam się ale i tak było mi bardzo źle . Widziałam rodziców , Louisa , Eleanor, Toma i rodziców Harrego za szybą . Patrzyli się we mnie jak w jakąś kalekę . Nie chciałam tego .
Po chwili do sali wszedł ponownie lekarz ,który powiedział mi ,że wszystko poszło dobrze . Guz wycięty , tylko muszę teraz odpoczywać i lepiej by było gdybym odwołała całą trasę , ale mi było wszystko jedno .
Kiedy nastała noc Harry spał oparty o moje łóżko , a ja myślałam o moim dalszym życiu jako kaleka , myślałam również o popełnieniu samobójstwa . O usunięciu się ze świata normalnych . Miałam wtedy straszną depresję . W końcu ja też zasnęłam , ale w trakcie śnił mi się cmentarz ,że poszłam tam i na grobie było moje imię i nazwisko , w ten sposób obudziłam się w poruszeniem . Zaczęłam płakać , Harry się obudził . Pielęgniarka podbiegła do mnie i zaczęła mnie uspokajać , ja z powodu przestraszenia się snem oraz płaczem spowodowałam kolejny atak astmy . Był mniejszy ale to jednak atak . Znów leżałam cała podpięta do respiratorów i do kroplówek . Ponownie zasnęłam (...)
      Rano kiedy się obudziłam czułam się lepiej , ale ręką nadal nie mogłam ruszać z powodu czego depresja się we mnie pogłębiała jeszcze bardziej.
Harry nadal siedział koło mnie . Była również z nami Karolina , płakała .
Cichym i chropowatym głosem powiedziałam
-Karolina nie becz , będzie tak jak ma być .
Po czym przytuliła mnie .
Pielęgniarka przyszła , zrobiła mi ekg i coś tam jeszcze i powiedziała ,że jak będą tak dobre wyniki przez kilka dni to będę mogła wyjść do domu , mi było wszystko jedno (...)

3 DNI PÓŹNIEJ 

     Tego dnia wychodziłam do domu depresja nadal mi się pogłębiała , prawie w ogóle nie rozmawiałam z nikim.
W czasie drogi do domu powiedziałam Harremu,że nie chce żadnego powitania i,że nie chce gości . Rodzicom powiedziałam,żeby pojechali do domu (...)
Kiedy byliśmy pod domem , tam przed wjazdem do domu było pełno fanów , kocham ich bardzo , ale nie miałam siły wtedy cokolwiek do nich "przemawiać" . Byłam łysa , po co miałam się pokazywać ?
Gdy byłam już w domu poszłam się położyć . Harry poszedł za mną . (ja już leżałam) Gdy wszedł do pokoju to zaczął mi tłumaczyć,że wszystko będzie w porządku i w ogóle , ja przytuliłam go mocno . On powiedział ,że mnie kocha . Ja powiedziałam mu ,że idę się kąpać i tak było , napuściłam wody do wanny . Weszłam,zrelaksowałam się i rozmyślałam płacząc .Zaczęłam rozglądać się po łazience , mój wzrok zawiesił się na żyletce . Wyszłam z wanny , zawinęłam się w szlafrok , usiadłam przy wannie po czym zaczęłam się ciąć . Harry zaczął pukać do łazienki , ja osłabiona nic nie mówiłam . On wziął i otworzył drzwi , gdy zobaczył co zrobiłam , podbiegł do mnie . Zdjął koszulę i owinął mi nią rękę . Spytał się dlaczego to zrobiłam , ja odpowiadając ze zmęczeniem powiedziałam 
-Harry , ja nic nie czuje , ja już nie jestem tą samą co-o z-a-awsze , prz-e-p-r-a-s-z-a-m 
*straciłam przytomność*


KOCHANI CHCIAŁAM WAM PRZEDE WSZYSTKIM PODZIĘKOWAĆ ZA TO,ŻE CZYTACIE TEN BLOG , JESTEŚCIE DLA MNĄ INSPIRACJĄ . UWIERZCIE MI ,ŻE JAK WIDZĘ KOLEJNYCH CZYTAJĄCYCH I ,ŻE ZWIĘKSZA SIĘ ICH LICZBA TO AŻ MI W SERCU CIEPŁO (i to nie dlatego,że piję gorącą herbatę) 

CHCIAŁAM Z CAŁEGO SERCA PODZIĘKOWAĆ @mini2345 Z TEGO POWODU IŻ ONA JAKO CHYBA JEDYNA WSPIERA MNIE NAPRAWĘ W TYM CO ROBIĘ . 

ZALEŻY MI NA WASZYCH KOMENTARZACH, CO SĄDZICIE O TYM BLOGU ? JAKIE ZAKOŃCZENIE TEGO CO SIĘ STAŁO W TYM ROZDZIALE BYŚCIE CHCIELI . PISZCIE . DZIĘKUJĘ WASZA @Basia6996

niedziela, 15 września 2013

One Direction-story ROZDZIAŁ 71

4 MIESIĄCE PÓŹNIEJ-TERMIN PORODU ELEANOR

SPOTKANIE PO MIESIĄCACH/SPÓŹNIONY PORÓD/PORÓD

      (...) Po długiej podróży samolotem wreszcie dotarłyśmy z Karoliną do Londynu . Byłyśmy wyczerpane. 
Od tego dnia miałyśmy cały miesiąc wolnego z powodu iż Eleanor tego dnia miała rodzić . W pośpiechu zamówiłyśmy taksówkę . 
Kiedy jechaliśmy do domu zadzwoniłam do Harrego ,że już jedziemy , on powiedział ,że wszyscy na nas czekają i przesyłają buziaczki . W trakcie drogi oglądałyśmy jeszcze raz prezent dla małego Tomma . Razem z Karoliną kupiłyśmy piżamki i jakieś zabawki . Nie mogłyśmy się doczekać kiedy zobaczymy wszystkich. Szczególnie stresowała się Klara bo ona jeszcze ich nie poznała tak dobrze (chłopaków) .
(Podczas tych 4 miesięcy również miałam zawroty głowy i omdlenia)
      Gdy dotarłyśmy przed bramę prowadzącą do domu (brama jest wysoka) zobaczyłam Harrygo , ale on nas nie widział więc schowałyśmy się za bramę i zadzwoniłam do niego . On odebrał telefon i rozmawiając ze mną uśmiechał się i był troszeczkę zawstydzony . Kiedy powiedział ,że nie może się mnie doczekać to podskakiwał , śmiesznie to wyglądało . W końcu spytał gdzie jestem po czym wychyliłam się zza bramy i mu pomachałam . Zostawiając walizki same pobiegłam do niego i z wielkim nasyceniem powitałam go gorącym pocałunkiem . Po chwili otrząsnęłam się i przedstawiłam Karoline Harremu ,który lekko odgarniając swą grzywę pocałował jej dłoń . Ja go walnęłam w ramie , wzięłam Karolinę za rękę i weszłyśmy do środka , a Harry poszedł po walizki .
Ja weszłam do domu trzaskając drzwiami podczas zamykania ich , po chwili usłyszałam głos Eleanor 
"Harry dziewczyny już są ? " a ja wtedy weszłam do pokoju . Wszyscy podeszli i zrobili grupowego misia , prócz Eleanor bo nie dała rady . Tym razem Harry przedstawił chłopakom Karolinę , ona była wniebowzięta,no w końcu jest directionerką , nie dziwie się jej .
Później wypakowałam z walizki prezent i dałam Eleanor , ona przytuliła mnie i podziękowała . Kiedy El poszła do toalety (dziecko przyciskało na pęcherz) Louis powiedział mi na "osobności" ,że się boi , że się boi jak sobie poradzą . . . Wsparłam go trochę ale nie wiedziałam jak mu pomóc .  Wy pewnie jako directionerzy nie wyobrażacie sobie Louisa tatą prawda ? (...)
Po pogaduszkach Louis się spytał czy chcemy zobaczyć pokój Tomma,oczywiście wszyscy się zgodzili (...)
Kiedy byliśmy w ich domu Lou pokazał nam pokój,który był naprawdę piękny.
Chłopaki coś tam robili , a ja poszła z dziewczynami pomóc pakować się El bo już tego dnia szła do szpitala . W czasie pakowania zadzwoniła do niej jej mama która chciała jej przypomnieć o szpitalu i powiedziała ,że jest na jakimś spotkaniu i ,że będzie mogła do niej przyjechać dopiero następnego dnia. El mówiła ,że jej to nawet na rękę bo jej mama jest strasznie opiekuńcza , a ona nie potrzebuje niańki . 
Gdy była spakowania przyszedł po nią Louis , który coś tam zaczął żartować w sprawie porodu . Uwierzcie mi chłopaki to nie jest miłe gdy ktoś dokucza kobiecie na ten temat . To my mamy okres , to my męczymy się podczas porodu , a wy ? No właśnie (...) Eleanor mi powiedziała ,że będzie to poród naturalny,bała się ale nie chciała mieć blizn.
Ja z Harrym i Karoliną pojechaliśmy do szpitala swoim samochodem . Podczas podróży Harry opowiadał o koncertach , o różnych śmiesznych sytuacjach ,które im się przydarzyły . Rozmawiał również z Karoliną,polubili się .
Podczas rozmowy zapytał się mnie o moje omdlenia ale ja zmieniłam temat . Nie chciałam do siebie dopuszczać nawet myśli ,że to mogą być przeżuty , nie mogłam dopuszczać do siebie tej myśli . Bałam się.
Gdy dojechaliśmy do szpitala zaraz za nami przyjechała reszta . Wiecie jak to śmiesznie wyglądało ? Jedenastu ludzi wszędzie razem , ale byliśmy przyjaciółmi i to się liczyło . 
W szpitalu lekarz nas mile przyjął i zaprowadził El do jej sali gdzie zaczęli robić jej wszelkie badania . 
Ja z Harrym , Karoliną , Niallem , Gemmą , Zaynem , Perrie , Liamem , Danielle siedzieliśmy na korytarzu. 
Po chwili wyszedł Louis i powiedział "Muszę zapalić" i poszłam z nim na papierosa . Chciałam z nim pogadać.
Louis powiedział mi ,że się strasznie boi . Miał już przed oczami najczarniejsze myśli ,że z El coś pójdzie nie tak ,że dziecko będzie chore,ale uspokoiłam go .
Kiedy sobie wypalił wróciliśmy na korytarz (...)
Po kilkunastu godzinach była już pół noc a El dalej nie rodziła więc ja oparłam się o prawe ramie Harrego , Karolina o lewe i spaliśmy wszyscy na krzesłach . 
          Kolejnego dnia obudziła nas mama Louisa i rodzice Eleanor , ja byłam zaspana więc nic nie kumałam . 
Louis był już na sali z Eleanor ale porodu nadal nie było . Coś temu dziecku nie chciało się wychodzić z ciepłego gniazdka .
Ja poszłam po kawę dla wszystkich . 
Kiedy czekałam aż pierwszy kubek się zapełni znów zrobiło mi się słabo i zemdlałam tym razem byłam nieprzytomna . 
Nie pamiętam kiedy obudziłam się na sali i leżałam na łóżku , a w okół mnie wszyscy stali i patrzyli się kiedy się wybudzę . Lekarz na szczęście nie robił mi badań bo stwierdził ,że to z przemęczenia po nocy na krzesłach. 
Harry kiedy wyszłam z sali zaczął się na mnie wydzierać ,że dlaczego nie powiedziałam lekarzowi o moich wcześniejszych omdleniach i ble ble ble . Odepchnęłam go i pobiegłam na zewnątrz . Tam usiadłam na ławce , po chwili przyszedł do mnie Harry . Ukląkł przede mną i zaczął przepraszać , całować w ręce . Ja nie byłam na niego zła , ja się bałam diagnozy . Bałam się .
Później wróciliśmy razem do szpitala . Louis powiedział nam ,że dali El jakieś leki na przyśpieszenie skurczów . Bo zdaniem lekarzy dziecko mogło by sobie jeszcze tam siedzieć ale weźcie powiedźcie to Louisowi.
Była godzina 18:00 nagle lekarze i pielęgniarki zaczęły latać z sali do sali El . Louis wstał i próbował się dowiedzieć co się dzieje . 
Nikt nie chciał mu nic powiedzieć bo wszyscy byli zabiegani . W końcu wyszedł z sali El zabiegany lekarz i powiedział "Zaczęło się" . Louis stał jakby go piorun trzasnął , w końcu ja podeszłam , przytuliłam go , poklepałam po plecach . Lekarz zapytał się czy chce być przy porodzie , Louis odwrócił się , popatrzył się na nas Harry powiedział "Idź stary" ja i dziewczyny płakałyśmy . Louis jeszcze dał nam "Big hugg'a" , poszedł i zniknął w drzwiach . Wszyscy na korytarzu chodziliśmy w jedną i w drugą stronę . Karolina się rozpłakała bo nie mogła uwierzyć ,że była z nami , Harry nas przytulił . Ja płakałam bo nie mogłam uwierzyć w to co się dzieje . . . 
Po jakiś dwóch godzinach wybiegła pielęgniarka , po chwili wracała a opakowaniem gdzie w środku była krew. Czuliśmy ,że dzieje się coś niedobrego . Baliśmy się wszyscy . Ja obgryzałam paznokcie . . . 
Poród trwał strasznie długo .
Po jakiejś godzinie wyszedł Louis stanął przed nami , zapłakany (nie wiedzieliśmy jakie to łzy , szczęścia czy nie) i powiedział "Mam syna" My wszyscy rzuciliśmy się na niego , przytulaliśmy go ile wlezie . Później on wszedł z rodzicami do sali a my zostaliśmy (...)
Kiedy minęło pół godziny oni wyszli , rodzice byli zapłakani ale szczęśliwi . Oni musieli już iść , ale my zostaliśmy. Lekarz pozwolił nam wszystkim wejść do środka ale tylko na chwileczkę . Z niecierpliwością Louis otworzył nam drzwi i pokazał obyśmy byli cicho . Jak weszliśmy do sali zobaczyliśmy El przypiętą do kroplówek . Powiedziała ,że były komplikacje ale ,że jest wszystko w porządku . Louis położył się koło El i ją przytulił . Tak szczerze to pierwszy raz widziałam jak Louis płakał . Ich synek był przepiękny . Identyczny tatuś . Mały miał 4 kg i miał 54 cm.On miał już włoski , był przepiękny. Ja się rozpłakałam . Oni pięknie razem wyglądali . 
Chcieliśmy jeszcze zostać ale El musiała odpocząć po 5-godzinnym porodzie , więc rozjechaliśmy się wszyscy do naszych domów , ale przed tym pogratulowałam im i przypomniałam ,że jak tylko wrócą do domu to będziemy świętować . Zrobiłam jeszcze zdjęcie dla fanów i dodałam na TT . 
Kiedy wracaliśmy do domu powiedziałam wszystkim żeby pojechali do nas bo jak coś to wszyscy pojedziemy do nich do szpitala rano , zgodzili się . Jak przyjechaliśmy do domu rozdzieliliśmy się wszyscy i poszliśmy do swoich pokoi . Ja odpisywałam fanom na temat małego Tommo . Harry mnie przytulił,pocałował i powiedział ,że mnie bardzo kocha . 
Ja cieszyłam się ,że mam kogoś takiego jak on ,ale niestety nie mogłam zasnąć przez dłuższy czas z powodu wrażeń , za dużo ich było na dzień . 
        Następnego dnia obudziłam się o 7:00 , byłam tak obtulona przez Harrego ,że nie mogłam wyjść . Musiałam go przebudzić wtedy mnie puścił . Zeszłam na dół zobaczyłam Karoline ,która zaczynała robić śniadania , więc dołączyłam do niej . Podczas przygotowań rozmawiałyśmy o Louisie , Eleanor . Powiedziała,że to jej najwspanialsze wakacje jakie w życiu miała . Cieszyłam się ,że zrobiłam jej przyjemność.
Kiedy śniadanie było gotowe , pobudziliśmy wszystkich i zaprosiliśmy na posiłek .Gdy zeszli na dół byli zaskoczeni , Danielle powiedziała "I tym różni się nasz kraj od waszego" - wiecie jakie przesłanie tego było prawda ?
Po posiłku wszyscy się odświeżyliśmy , ubraliśmy się ... Ja ubrałam się w czarne leginsy i Harrego koszule w kratkę (nie tą co już zepsuł) czarne converse i pojechaliśmy do szpitala , ale tak właściwie Karolina zatrzymała nas wszystkich i powiedziała ,żebym ja z Harrym jechała do nich , a reszta przygotuje u nich w domu przywitanie . To był bardzo dobry pomysł , wszyscy się zgodzili . 
Kiedy byliśmy już w szpitalu Louis siedział przy łóżeczku szczęśliwy i lulał małego Louiska.
Eleanor jeszcze spała więc nie przeszkadzaliśmy , Louis tylko powiedział ,że wychodzą i będą w domu o 14:00 . Widać było ,że Lou się już napalił na tatusiowanie .
W czasie drogi powrotnej zadzwoniłam po wszystkich rodzicach i zaprosiłam ich na powitalną imprezkę . 
Kiedy byliśmy na miejscu ciężko się narobiliśmy podczas przygotowań ale sobie poradziliśmy . Mieliśmy jeszcze czas więc zużyliśmy go do odpoczynku .
Kiedy zadzwonił pierwszy dzwonek do drzwi nie mieliśmy sił wstawać ale niespodzianka to niespodzianka .
Gości powoli było coraz więcej (była to tylko rodzina) .
Kiedy wszyscy już byli czekaliśmy na przybycie Eleanor , Louisa i Tomm'a .
Gdy usłyszeliśmy dzwonek do drzwi ja poszłam otworzyć . Nareszcie przyszli długo oczekiwani goście . Louis i Eleanor spodziewali się tej niespodzianki więc nie byli zbyt zaskoczeni . Muszę powiedzieć ,że ten maluszek był bardzo podobny do Lou .
Gdy "impreza" się rozkręciła (alkohol) ja i El poszłyśmy na górę do pokoju małego aby go uśpić .
Eleanor opowiedziała mi przebieg porodu , powiedziała ,że straciła bardzo dużo krwi , bała się o siebie i o dziecko przede wszystkim .
Powiedziała mi również ,że pierwszy raz widziała Louisa płaczącego , naprawdę.
Kiedy uśpiłyśmy małego El upadła pieluszka więc schyliłam się po nią , i znowu upadłam . Tym razem powiedziałam Eleanor o podejrzeniach lekarza , ona kazała mi powiedzieć Harremu ale ja nie chciałam .
Następnego dnia mieliśmy mieć wywiad i jakąś gale z rozdaniem nagród . Kompletnie nie miałam ochoty na to iść , bałam się ,że znów coś mi się stanie (...)
    Kiedy wróciliśmy z Harrym do domu on powiedział ,że idzie się wykąpać , a ja poszłam się przebrać do spania .
Gdy przyszedł do pokoju ja leżałam , byłam smutna przez co spytał się co się stało . Chciałam mu już powiedzieć o co chodzi ale nie mogłam , powstrzymałam się i chciałam zatuszować jego pytanie pocałunkiem. Udało mi się .
Spędziłam z nim kolejną wspaniałą i upojną noc (...)
Niektórzy mogą się zastanawiać dlaczego nie chciałam mu powiedzieć , więc dlatego ,że chciałam ,żeby było po wszystkim . Po tych wszystkich "uroczystościach" nie chciałam nikomu ich psuć moją prawdopodobną chorobą .
Długi czas nie mogłam zasnąć . Strasznie było mi niedobrze . Kręciło mi się w głowie . Bałam się bardzo .

Pozostawcie po sobie komentarz,opinię,odczucia ,które towarzyszyły wam podczas czytania . Dziwnie mi się pisało ten rozdział . Pomyślcie Louis Tomlinson ma dziecko .


sobota, 14 września 2013

One Direction-story ROZDZIAŁ 70

KONCERTY / IMPREZA 

    Kolejnego poranka gdy się obudziłam przestraszona zauważyłam ,że nie ma koło mnie Karoliny więc zarzucając na siebie w pośpiechu szlafrok zbiegłam na dół . To co zobaczyłam mnie zaskoczyło . Na stole było gotowe śniadanie . Karolina kazała mi wtedy usiąść , ja nadal będąc zaskoczona usiadłam i patrzyłam się na ten stół . Po chwili otrząsnęłam się i powiedziałam "Karolina , kocham cię " , ona uśmiechnęła się do mnie i z lekkim oburzeniem krzyknęła "no jedz jedz " . 
     Po śniadaniu byłam taka najedzona ,że poszłam na kanapę do salonu , położyłam się i z ciężkim oddechem próbowałam to jakoś nie wyrzygać .
W trakcie mojego odpoczynku zadzwonił do mnie na skype Harry . Ja i Karolina odpoczywając rozmawiałyśmy z nim . Ona nie umiała dobrze angielskiego więc większość rzeczy jej tłumaczyłam , ale dała rade . Harry powiedział ,że na koncertach jest świetnie tylko nie może wytrzymać z Louisem bo cały czas myśli o Eleanor i o małym . . . . . . .  Ja również nie mogłam się doczekać zobaczyć małego . Louis mówił ,że zrobi z niego piłkarza (...) Gdy tak sobie odpoczywałyśmy zadzwoniła do nas Eleanor chciała spytać się o koncert bo z Danielle miała przyjść . Przecież w końcu musiałam je poznać z Karoliną tak ?
Gdy musiałam już się zbierać na arenę , spakowałyśmy się i pojechałyśmy . W czasie drogi zadzwoniłam do El ,że kogą już wyjechać . 
Kiedy dojechałyśmy na arenę , tam oczywiście było bardzo dużo fanów , ale na szczęście ochrona przeprowadziła nas bezpiecznie do środka . 
Gdy weszłam do garderoby tam czekała moja mama i siostry , przywitały się z Karoliną i zaczęły się przygotowywać . 
Emma wzięła mnie i zaczęła malować . Tego dnia zrobiła mi ciemny make-up . Ubrana byłam w sukienkę i wysokie szpilki z ćwiekami . 
Gdy dziewczyny skończyły mnie charakteryzować ja poszłam na próbę , a Karolina została z mamą w garderobie .
Podczas próby zrobiło mi się niedobrze i nie pokazując złego samopoczucia po sobie ogłosiłam przerwę i poszłam do toalety , nie wymiotowałam ale myślałam,że będę . Siedząc na blacie od umywalki myślałam co mi jest . Po chwili do łazienki weszła Eleanor i Danielle , od razu Dan zapytała dlaczego jestem taka blada , powiedziałam jej ,że dwa razy zemdlałam i było mi niedobrze . Ona zasugerowała ciąże , całkiem jak Gemma ale powiedziałam jej ,że robiłam test i wyszedł negatywnie ,a poza tym nie mogłam być w ciąży , nie mogłam zrobić tego Harremu .
Gdy było mi trochę lepiej poszłam dziewczyną przedstawić Karolinę . Eleanor i Karolina się zgadały , a Danielle poszła pod scenę i czekała na koncert .
Gdy był już czas na rozpoczęcie piosenki wzięłam głęboki wdech i rozpoczęłam koncert .
Po koncercie nadszedł czas na pytania z twittera , oto one :

  1. -Jean cieszę się bardzo ,że jesteś z nami - Ja też kochani
  2. -Jean ja cię nie hejtuje ale jesteś pewna ,że chcesz być z Harrym ? - jeśli on tego by chciał to oczywiście
  3. -Jean jak się czuje El ? - Całkiem dobrze 
  4. -Przyjechała do ciebie twoja przyjaciółka z Polski ? - Tak , moja BFF 
  5. -Jean myślę ,że tobie i Harremu się poszczęści - Ja też jestem w dobrej myśli
etc . . .
    Po koncercie poszłyśmy z dziewczynami jeszcze na M&G ale El zaczekała na nas w aucie (...)
Później pojechałam z dziewczynami do domu , tam zaproponowałam abyśmy poszły na imprezę , chciałam pokazać Karolinie jak imprezuje się w U.K , wszystkie były za ale El nie kazała mówić Louisowi bo dostałaby opierdziel od niego ,że chodzi w ciąży na imprezy .
Po chwili wszystkie ruszyłyśmy w stronę mojej garderoby . Kiedy byłyśmy gotowe zrobiłyśmy sobie zdjęcie i wysłałyśmy je Harremu z dopiskiem "nie pokazuj Louisowi" .
Kiedy byłyśmy gotowe mój ochroniarz Hugo nas zawiózł .
Gdy byłyśmy już na miejscu powiedziałam Karolinie żeby się niczego nie bała ,że wszystko będzie w porządku , ona uśmiechnęła się i ścisnęła mnie za rękę . Kiedy wyszłyśmy z auta paparazzi oślepiło nas blaskami fleszy ale jakoś dotarłyśmy do środka .
Ja od razu poszłam kupić drinki i soczek po czym tańczyłyśmy . Bawiłyśmy się . Było super . Karolina od razu poznała jakiegoś gościa. Gdy ja tańczyłam nagle zrobiło mi się strasznie niedobrze i poleciałam do toalety,a Eleanor za mną . Tym razem wymiotowałam . Nie wiem co mi było , ale ja gdy wyszłam z łazienki wróciłam do auta a El poszła pozbierać dziewczyny . Czekając na nie rozpłakałam się w aucie ...
Gdy dziewczyny przyszły wiedziały już co się stało (...)
W drodze do domu zadzwonił do mnie Harry ,który wyczuł ,że coś jest nie tak , a poza tym dostał cynk od Eleanor ,że się źle czuje . Powiedział ,żebym poszła do lekarza , ale była 2 w nocy , niestety kazał mi iść następnego dnia .
Kiedy byłyśmy w domu Danielle dała mi termometr (miałam 38 stopni)
Karolina przykryła mnie kocem i dała mi tabletkę na spadek gorączki , później film mi się urwał (...)
        Gdy następnego ranka się obudziłam dziewczyny już nie spały . Zaraz gdy usłyszały,że nie śpię , przyszły do mnie i powiedziały ,żebym się ubrała i ,że jedziemy do lekarza . Ja wstałam poszłam do sypialni , ubrałam się i zeszłam na dół po czym pojechaliśmy do szpitala .
W związku z tym iż paparazzi nas śledziło przyjechali za nami . Już widziałam nagłówki na porannych gazetach "Jean w szpitalu , czyżby ciąża?" ... Miałam czarne myśli .
Kiedy lekarz nas przyjął byłam bardzo zdenerwowana , dziewczyny czekały na korytarzu, a ja weszłam do środka .
Lekarz mnie osłuchiwał , po jego minie nic nie mogłam wyczytać . Kiedy skończył badanie kazał mi się położyć po czym przyciskał mi brzuch (okolice jelit , żołądka) . Gdy kazał mi wstać powiedział ,że mam grypę żołądkową i zapalenie gardła . Pomyślałam sobie "no super , jak ja będę śpiewać" lekarz powiedział mi ,że jak naprawdę muszę już być na tych koncertach to "śpiewać" z playbacku , nie ma innego wyjścia. Powiedział również ,że te mdłości mogą mieć przyczynę z guzem mózgu ,który miałam i ,że muszę zrobić dodatkowe badania , ale ja nie chciałam nic mówić dziewczyną  (...)
Po wyjściu od lekarza powiedziałam dziewczynom co mi jest po czym pojechaliśmy do apteki wykupić leki.
Ja byłam bardzo zmęczona bo miałam gorączkę ale niestety musiałam jechać na arenę .
Kiedy tam dotarłam Karolina przyniosła mi gorącą herbatę . Zażyłam lekarstwa i się przebrałam. Kelly zrobiła mi taki make-up ,że nie było widać po mnie choroby .
Kiedy rozmawiałam z dziewczynami zadzwonił do mnie Harry ,który pytał się co mi jest . Ja powiedziałam mu ,że mam grypę , ale muszę być na koncercie . Chciałam wtedy ,żeby był koło mnie , ale spotkać mogłam się z nim dopiero 1 czerwca z powodu iż wtedy mieliśmy wszyscy wolne. Był to termin porodu El. (...)
Kiedy był już czas rozpocząć koncert , wzięłam głęboki wdech , pocałowałam pierścionek od Harrego i rozpoczęłam piosenką "Dream come true" (...)
Po koncercie i M&G (nie było pytań z TT) pojechałyśmy do domu . Eleanor i Danielle pojechały do swoich,a ja zostałam z Karoliną sama .
Rozmawiałyśmy do późna . Było fajnie , ale po rozmowie zaczęłyśmy się pakować bo następnego dnia miałam ostatni koncert w Londynie , a później jechałam do Francji .
Po spakowaniu się wróciłam do rozmowy z Karoliną . Ogólnie to rozmawiałyśmy o Harrym i o mnie . Karolina powiedziała mi ,że choć jest ich fankom i życzy mi szczęścia , to ona myśli ,że Harry mnie zdradzi . Powiedziała ,że jesteśmy młodzi i wszystko może się zdarzyć ale ja nie chciałam tego słuchać (...)
Po rozmowie poszłyśmy spać . . . Ja byłam bardzo zmęczona , pamiętam ,że nie mogłam długo zasnąć . Myślałam o słowach Karoliny . Bałam się .
W tym dniu zaczęłam naprawdę myśleć na temat mojego życia .
Podczas rozmyślania dostałam sms'a od Harrego : "Good night sweet my love"

W NASTĘPNYM ROZDZIALE AKCJA BĘDZIE TOCZYŁA SIĘ 4 MIESIĄCE PÓŹNIEJ TAKŻE BĘDZIE TO 1 CZERWIEC CZYLI TERMIN PORODU ELEANOR . 

JEŚLI ZASTANAWIACIE SIĘ CZY URODZI W TYM DNIU I CO SIĘ STANIE TO PRZECZYTAJCIE I DAJCIE CHOCIAŻ JEDEN KOMENTARZ O TREŚCI "CHCĘ POZNAĆ ROZDZIAŁ 71" PROSZĘ I DZIĘKUJĘ . . . 

@Basia6996

środa, 11 września 2013

One Direction-story ROZDZIAŁ 69

DZIEŃ WOLNY / POŻEGNANIE / KONCERT 

         Kolejnego dnia obudziłam się z wielkim zdziwieniem z tego powodu iż nie wiedziałam jak znalazłam się w swoim pokoju , bo poprzedniego dnia zasnęłam na kanapie podczas oglądania filmów .
Wstałam i poszłam do łazienki się wykąpać i ubrać (...)
Ubrałam się w czarny sweter z białym serduszkiem , szare rurki , szare conversy . 
Kiedy wyszłam z łazienki , Harry jeszcze spał , nie chcąc mu przeszkadzać wyszłam z pokoju zamykając za sobą powoli drzwi . Zaglądnęłam jeszcze do innych pokojów , to zauważyłam ,że była u nas tylko Gemma z Niallem , reszta pojechała do domu wieczorem poprzedniego dnia .
        Gdy zeszłam na dół zabrałam się za robienie śniadania . Włączyłam sobie radio i zaczęłam robić kanapki,które były z dżemem i nutellą . 
Zrobiłam również herbatkę (...) Kiedy wszystko skończyłam poszłam obudzić Harrego ciepłym porannym pocałunkiem . On się obudził , podniósł głowę , uśmiechnął się i z tym uśmieszkiem opuścił głowę i miał zamiar dalej spać , ale ja wzięłam i go pchnęłam , zaczęłam po nim skakać (nie dosłownie) i musiał wstać .
Gdy Harry zszedł na dół to ja poszłam do Gem i Nialla i ich obudziłam , oni na szczęście wstali bez problemów. Kiedy wszyscy byliśmy już w jadalni i usiedliśmy do śniadania zaczęliśmy rozmawiać. Podczas posiłku Gemma opuściła kanapkę na podłogę , ja wstałam , wzięłam ścierkę , schyliłam się i chciałam to zetrzeć , ale zrobiło mi się ciemno w oczach i upadłam , ale przytomności nie straciłam . Po chwili Harry podbiegł do mnie i mnie podniósł , posadził mnie na krześle i podał mi szklankę wody . Jeszcze trochę byłam otumaniona , Harry coś do mnie mówił ale tak jakbym słyszała przez echo (...)
Po chwili zrobiło mi się lepiej , Harry wpatrywał się we mnie wystraszony , Niall i Gem też ale ja jak to ja zaczęłam się śmiać i powiedziałam ,że nic mi nie jest . Harry panikarz wziął mnie za rękę i powiedział ,że jedziemy na pogotowie ale ja powiedziałam ,że nigdzie nie jadę . Był trochę na mnie zły ale zgodził się aby nie jechać . Powiedziałam mu ,że to z przemęczenia .
Później ja zostałam z Gemmą sama , a Harry i Niall grali na playstation . Ja z nią rozmawiałam ona w pewnym momencie powiedziała ,że może jestem w ciąży , ale to chyba było niemożliwe , chyba . Gemma powiedziała mi ,żebym pojechała po test ale ja byłam pewna ,że nie jestem , no ale dla spokoju pojechałam z Gemmą do apteki i tam w ubikacji zrobiłam test . Szczerze to jak czekałam na wynik to brzuch mnie bolał. Po chwili zdenerwowałam się i dałam test Gemmie ,żeby ona powiedziała co jest , jaki jest wynik . Ona popatrzyła się na mnie , na test , na mnie , na test , na mnie , uśmiechnęła się i powiedziała "ciesz się,nie jesteś" , ja o tym wiedziałam .
Gdy wracaliśmy do domu Gemma pytała mi się czy chciałabym być z nim już na stałe , no ja powiedziałam,że tak . Oczywiście to była moja największa miłość mego życia (...) Tego dnia Harry z chłopakami wyjeżdżali do Europy więc gdy wróciliśmy do domu ja spakowałam go , Niall i Gemma pojechali również po swoje bagaże i gdy byliśmy gotowi to chciałam odwieść Harrego na lotnisko więc ja pojechałam autem . Kiedy otworzyłam drzwi do auta Harry powiedział "Jean" , ja spytałam się co chce , a on "Może poszlibyśmy jeszcze na 10 minut do sypialni?" ja się zaśmiałam i weszłam do auta (...)
Gdy byliśmy w drodze na lotnisko powiedziałam Harremu ,że będę za nim bardzo tęsknić , on dał mi całusa w policzka , ja się uśmiechnęłam i z powrotem zwróciłam swój wzrok na jezdnię .
Kiedy dojechaliśmy na lotnisko nie było jeszcze Louisa więc rozmawialiśmy się . W czasie naszej rozmowy Louis i Elenanor przyjechali , w naszą stronę szli przytuleni , bardzo się kochają .
Gdy chłopaki mieli już iść do samolotu ja dałam Harremu mocnego buziaka , przytuliłam go i poszedł . A ja niestety musiałam wracać do domu . Na parkingu rozmawiałam sobie jeszcze z dziewczynami . Eleanor miała już w miarę duży brzuszek , ja szczerze bałam się o jedno , czy El poradzi sobie z dzieckiem bo wiemy ,że Louis miał podczas jej ciąży trasę i nie byłam tego taka pewna , ale miała znów wsparcie u mnie u Dan , Perrie , Gem .
          Gdy wróciłam do domu , w korytarzu zdjęłam buty . Klucze rzuciłam w kuchni na stół , wzięłam szklankę wody , poszłam do salonu , włączyłam TV i oglądałam jakiś Show . Następnego dnia miałam mieć koncert w Londynie , byłam taka zmęczona , ale musiałam , ja to kochałam , kocham (...)
Siedząc na kanapie przypomniałam sobie o Karolinie , przecież miałam ją wziąć na trasę więc wzięłam telefon i zadzwoniłam do jej rodziców . Gdy zaproponowałam im to oni zgodzili się , powiedzieli ,że sobie odpocznie . Ja również się z tym zgadzałam . Po rozmowie z jej rodzicami , rozmawiałam z Karoliną , ona płakała , po prostu nie mogła się doczekać . Bilet wykupiłam jej już na następny dzień , także w Londynie była na następny dzień od wylotu . W U.K miałam 8 koncertów więc było spoko . Rodzice Karoliny pozwolili jej pojechać na pół roku , więc mniej więcej do końca mojej trasy . Zdziwiłam się ,że jej pozwolili na tak długo , ale bycie sławną i szanowaną przez innych się opłaca dla innych (...)
Kiedy nastał wieczór zadzwoniłam sobie do mamy i z nią trochę porozmawiałam , powiedziałam jej również o przylocie Karoliny , mama ucieszyła się z mojego postępowania , że zaprosiłam ją tutaj (...)
Później poszłam wziąć sobie długą , relaksującą kąpiel po czym przebrałam się w piżamy i poszłam się położyć . Kiedy leżałam włączyłam sobie iPada i zaczęłam odpowiadać na pytania fanów na twitterze , na prośbę jednej z fanek dodałam zdjęcie z sesji dla Fabulous .
Później jeszcze odpowiedziałam na pytania kilkunastu fanów i poszłam spać . Niestety spotkałam się z jednym pytaniem "Dlaczego jesteś taką idiotką " po czym napisałam na twitterze "Słuchajcie jestem jaka jestem,jak wam się nie podobam lub chcecie się zemścić na mnie za coś to po co w ogóle do mnie piszecie , robicie mi przykrość , myślę ,że wsparcie i poparcie tutaj mi spada , prawda ? " (...)
           Następnego dnia gdy się obudziłam , otworzyłam swoje ciężkie zaspane powieki i zobaczyłam ,że nie ma koło mnie Harrego , pustka . Wstałam ze smutkiem , ubrałam się w dresy , bluzkę , adidasy , związałam sobie włosy w kucyka , umyłam zęby i poszłam pobiegać .
Kiedy wyszłam z domu , spotkałam również listonosza ,który dał mi pocztę oraz gazetę , korespondencję włożyłam do skrzynki , a ja poszłam dalej biegać . Postanowiłam sobie ,że pobiegnę do domu rodziców (od mojego domu było 5 km.) więc zebrałam się w siły i choć robiłam sobie przerwy w trakcie treningu ale dobiegłam . W trakcie biegania zaczepiało mnie dość sporo fanek jak na tak wczesną godzinę (6:00)oraz raz dostałam ataku astmy ale na szczęście miałam przy sobie inhalator .
Gdy zapukałam do domu , musiałam chwilę poczekać . Mama gdy otworzyła drzwi popatrzyła się na mnie ze zdumieniem co ja tam robię . Oczywiście nie spodziewała się ,że umiem biegać na takim dystansie , zaskoczyłam ją . Wypiłyśmy sobie z mamą herbatkę , zjadłam ciastko , pogadałyśmy trochę . Zostawiłam im 5 biletów na koncert,który miał odbyć się w ten dzień . Mama powiedziała ,że przyjdą , cieszyłam się . Karolina tego dnia miała samolot tutaj o 23:30 , także o 1:00 musiałam być po nią na lotnisku . Mama powiedziała ,że bardzo się cieszy z tego ,że zaprosiłam Karolinę i powiedziała mi też ,że jej rodzice dzwonili do moich podziękować . Ja byłam bardzo zadowolona również z tego . (...)
Po wizycie mama powiedziała ,że mnie odwiezie bo musiałam jechać na próbę na arenę , bo już nawet Rick po mnie dzwonił a nie byłam spakowana , więc w pośpiechu mama mnie zawiozła do domu , tam się spakowałam oraz odwiozła mnie na arenę . Została chwilkę na próbie , ale musiała jechać się przygotować na koncert więc pojechała do domu . Ja na próbie byłam strasznie śpiąca . Podczas układu znów zrobiło mi się czarno przed oczami i upadłam , ale na szczęście nikt nie robił z tego nie wiadomo jakiej paniki (...)
Po próbie stylizowano mnie podczas czego przyszła Gemma i Eleanor . Bardzo się cieszyłam ,że są ze mną . Przed koncertem jeszcze chwilę rozmawiałyśmy ,później zaproponowałam im aby poszły pod scenę , ale El powiedziała ,że woli zostać na backstagu dla bezpieczeństwa dziecka , więc one zostały , a ja rozpoczęłam koncert . Oto spis piosenek :
-Kiss you
-Thing about us
-Try apologise
-Don't lie just dream
-Part of us
-You hurt me
-Climbing
-Life
etc ...
Po koncercie i M&G (nie było pytań z TT) pojechałam do domu z dziewczynami (pożegnałam się z rodziną),wykąpałam się , przebrałam.Ubrałam się w rurki jeansowe,białą szeroką koszulę oraz białe conversy,  Później w prawdzie to czekałam na 22:00 bo o tej godzinie miałam wyjechać na lotnisko . Kiedy miałam już jechać zauważyłam ,że przed domem czekają paparazzi więc powiedziałam dziewczyną ,żeby wzięły mój samochód , a ja ich i wtedy nie pojadą za mną (...) No niestety ten plan się nie udał i tak mnie wypatrzyli .
Kiedy byłam na lotnisku , na tablicy informacyjnej pojawiło się iż samolot opóźni się o pół godziny , więc poszłam sobie do kawiarni , wzięłam jakąś gazetę i zaczęłam czytać . Nie miałam spokoju bo fani , czy nie fani podchodzili do mnie i prosili o zdjęcia , o autografy . Tak naprawdę mi to nie przeszkadzało bo to bardzo miłe , ale nie lubię gdy ktoś mi przerywa w czytaniu , a akurat czytałam artykuł o mnie "Jean harply partied with friends in Poland" no bardzo ciekawy artykuł , mówię wam .
Gdy wypiłam kawę zeszłam na dół bo była już informacja ,że samolot będzie lądował . Kiedy tak czekałam oczywiście "grupa" reporterów okrążyła mnie i zaczęła mnie o coś wypytywać , na szczęście ochroniarze szybko ich wyprowadzili . Zostałam również przeproszona .
Po chwili patrzę , a z wyjścia wychodzi Karolina . Przytuliłam ją mocno , wzięłyśmy walizki (miała 2) i szłyśmy w stronę wyjścia . Karolina była bardzo podekscytowana jej pobytem , szczerze to ja też bo chciałam jej pokazać całą Anglię ale niestety nie mogłam całej bo koncerty , ale i tak byłam szczęśliwa ,że zobaczy ze mną świat .
Kiedy wyszłyśmy na zewnątrz lotniska , paparazzi robiło nam zdjęcia , ale jakoś doszłyśmy do auta (...) W trakcie drogi do domu opowiedziałam mniej więcej Karolinie jak wygląda mój dom , ogród , boisko , basen ogólnie moja cała działka . Ona zresztą tak jak i ja nie mogła się doczekać spotkania chłopaków , Nialla,Zayna,Harrego,Louisa i Liama . Choć sama nie byłam pewna kiedy ich zobaczy bo oni również byli w trasie , jedynie to w dni wolne .
Gdy dojechałyśmy do domu , pierwsze słowo przepraszam wrażenie na widok domu , nie umiem tego pokazać , określić , nie umiem ...
Oprowadziłam ją po całym domu , ona rzuciła się na łóżko i tak "Tu śpi Harry?" śmiałam się ale to normalne ona również była , jest i będzie directionerką .
Kiedy skończyłam pokaz domu , zrobiłyśmy razem kolacje , pamiętam naszym ulubionym daniem było to : lody z żelkami (haribo) + bita śmietana + sosy owocowe , mmm pycha (...)
Po kolacji Karolina poszła się wykąpać , ja wzięłam szybki prysznic i poszłyśmy spać . Choć przez długi czas nie mogłyśmy zasnąć bo opowiadałyśmy sobie różne ciekawe historie ...