piątek, 11 października 2013

One Direction-story ROZDZIAŁ 78

AUSTRALIA 

    Następnego poranka gdy się obudziłam zauważyłam ,że nie ma koło mnie Harrego .       
 Zdziwiona podniosłam głowę i sięgnęłam ręką po karteczkę ,która leżała na szafce nocnej. Po otworzeniu jej przeczytałam jej zawartość :
"Kochanie przepraszam ,że mnie
nie ma teraz z tobą ale poszedłem pobiegać z chłopakami...
Całuski Harold xx."
Po przeczytaniu odłożyłam ją na bok i powróciłam znów do pozycji leżącej , ale po chwili wstałam i poszłam do łazienki się ubrać . 
***
    Gdy zeszłam na dół do restauracji Eleanor siedziała przy jednym ze stolików z Tommem więc podeszłam do nich , usiadłam i zamówiłam jakąś sałatkę .
Rozmawiałyśmy z Eleanor lecz tę konwersację przerwał nam mój telefon . Gdy odebrałam Harry powiedział mi ,że jest na pogotowiu , bardzo się wystraszyłam ale okazało się ,że Niall zwichnął nogę podczas biegania bo wpadł w jakiś dołek . Powiedziałam El ,żeby została , a ja po nich pojechałam . 
Gdy byłam już na miejscu chłopaki siedzieli na schodach ,które prowadziły do wnętrza szpitala . Wzięli Nialla pod rękę i zaprowadzili do auta . 
Fani już dowiedzieli się co się stało i po paru minutach pod szpitalem było ich pełno.
***
Po dojechaniu do hotelu zaprowadziliśmy go do jego pokoju gdzie chłopaki pomogli mu się przebrać , choć zwichnięcie nie przeszkadza tak jak złamanie no ale skoro Horan chciał się poczuć jak książę to czemu nie . . . Chłopaki zostali w jego pokoju , a ja poszłam do El i Danielle poinformować jej o sytuacji . Śmiałyśmy się z dziewczynami ,że chłopaki nie skapnęli się ,że Niall dał by sobie radę ze wszystkim . 
Siedząc w restauracji dołączyli do nas wszyscy gdzieś po 15 minutach . Zamówili pizzę i nadal usługiwali Horanowi. 
Ja z El poszłam do pokoju bo mały niestety zrobił coś brzydkiego do pieluchy . 
Louis wyszedł za nami . Tatuś chciał się wykazać znajomością przebierania dziecka , ale jak zobaczył zawartość pieluchy to się zniechęcił i stery musiała przejąć Eleanor . 
Louis biedny tłumaczył się ,że musiał do toalety , tak jasne ...
***
Po południu chłopaki pojechali na arenę na próbę , a my z dziewczynami stwierdziłyśmy ,że przyjedziemy troszkę później bo Tommo musiał się przespać . 
Gdy się szykowałyśmy zadzwoniłam do mamy ,która powiedziała mi ,że Patrycja ma konkurs tańca w piątek i chciałaby abym przyjechała , ale ja do końca nie wiedziałam co w piątek jest , będzie , ale obiecałam mamie ,że będę . 
Kiedy skończyłyśmy się ubierać z dziewczynami Eleanor przełożyła małego z łóżka do nosidełka i pojechałyśmy na arenę . 
Dobrze ,że wcześniej Danielle zadzwoniła do Hugo aby wpuścił nas przez bramę bo byśmy tam nie dojechały tyle było "ludu" . 
Eleanor i Dan poszły z małym do garderoby , a ja wyszłam poszłam pod scenę . Chłopaki mieli próbę , Harry zauważył mnie i się wygłupiał . . .
Na widowni było już kilku fanów , jedna dziewczynka płakała poszłam do niej i do jej siostry . 
Wzięłam ją za rękę(przez co zauważyłam ,że dziewczynka ma pocięte ręce) i zaprowadziłam zza scenę gdzie poznały dziewczyny,Louisa juniora , a później całe One Direction , chciałam zrobić im przyjemność bo wiem ile łez trzeba wylać aby spełnić marzenia .
Ann , bo tak miała na imię ta dziewczynka bardzo mi dziękowała za to ,że spełniłam jej marzenie . Dostała od nas wszystkich autografy , a podczas koncertu była ze mną i z jej siostrą pod sceną .
Chłopaki zadedykowali jej jedną piosenkę "Kiss you" i prosili aby już nie płakała i nie robiła sobie krzywdy.
Podczas pytań z TT jedno z pytań dotyczyło nowej płyty "Midnight memories" chłopaki nic nie powiedzieli choć Louis chciał ujawnić tytuły kilku piosenek (...)
Podczas M&G byłam z El i Danielle w garderobie , próbowałyśmy uśpić małego co mi się po jakimś czasie udało .
***
Po koncercie pod areną czekał na nas Tour bus z powodu iż jechaliśmy do następnego miasta w Australii (Melbourne) . Po 2 koncertach tam miałam wrócić z dziewczynami do Anglii gdzie miałam znów wznowić moją trasę oraz w 1 lipca miałam zorganizować koncert dla całego Londynu (za darmo z powodu iż byłam chora) ...
W busie położyłam się na łóżku i już zasypiałam gdy nagle Harry wepchnął się do mnie na łóżko 2x2 metry i zajął większość miejsca przez co ja byłam zgnieciona przez niego . Lecz są jednak plusy ,że przyszedł bo przynajmniej było mi ciepło . Było coś koło godziny 23.00 kiedy ja zasnęłam .
Ciepło ,które odbijało się od Harrego dawało mi poczucie bezpieczeństwa.
Śniło mi się ,że jestem na łące i jest piękna pogoda . Tommo biega wśród pięknych białych kwiatków , Harry rozkłada koc na trawie ... Ten piękny sen niestety sobie sama przerwałam iż spadłam z łózka na podłogę . Myślałam ,że złamałam rękę . Wszystkich obudziło dudnienie ,które spowodowałam moim upadkiem z łóżka . Pierwsze co powiedziałam jak Harry do mnie podbiegł to "Dlaczego cię nie było!" po czym z donośnym śmiechem mnie podniósł .
Miałam lekko zaczerwienioną rękę ale złamana raczej nie była . Spanie w busie niestety niesie za sobą pewne niebezpieczeństwa . Później wzięłam koc i położyłam się na podłodze . Przynajmniej byłam pewna ,że już znikąd nie spadnę . Niestety nie mogłam później zasnąć więc wzięłam telefon Harrego , włączyłam TT i tweetnęłam do fanów oraz kilku z nim dałam follow .
Dodałam również filmik na którym Styles śpi . Wiedziałam ,że jak Hazz dowie się ,że to zrobiłam to nie będzie wesoło ale do puki nie wiedział to było .
***
Gdy nastała wreszcie godzina 6.00 rano poszłam się ubrać , a później musiałam uspokoić Tomma,który płakał. (nie chciałam budzić Eleanor) . Bawiąc się z Tommo Lou wstała i razem z małym i Lux bawiliśmy się.
Po jakiejś godzinie Lou zaproponowała mi ,że zrobi mi coś z włosami . Zgodziłam się i powierzyłam się jej bez wiedzy co robi mi z włosami . Na początku wiedziałam ,że na pewno mi farbuje bo przygotowywała farbę etc . Później okazało się ,że zrobiła mi ombre . Nawet sobie nie zdajecie sprawy jaka byłam szczęśliwa ,że wreszcie mam włosy . W prawdzie nie były tak gęste jak miałam ale jednak powróciły . Postanowiłam ,że już ta okrutna choroba mi ich nie zabierze . Włosy to jeden z najpiękniejszych atutów kobiety .
***
Kierowcy powiedziałam ,żeby zajechał pod jakąś znaną mu w pobliżu restauracji aby zjeść sobie śniadanko.
Gdy kierowca zajechał pod restaurację obudziłyśmy wszystkich po czym poszliśmy coś zjeść . Harremu bardzo podobał się mój nowy wygląd , zresztą nikt nie narzekał , a ja wreszcie byłam jakaś inna , coś zmieniłam .
W restauracji zamówiliśmy sobie gofry z jagodami , nie było ich w menu ale załatwiło się . . . Podczas śniadania w restauracji gdy Harry zjadł próbował zrobić mi warkocza , co prawie by mu się udało gdyby nie zmienił kolejności (...) Fanów nie brakowało w tym miejscu , musieliśmy im rozdać autografy , porobić zdjęcia.
***
Gdy byliśmy znów z busie ja pilnowałam Tomma i Lux , a inni się jeszcze troszeczkę przespali . Ja zawsze kochałam małe dzieci więc dla mnie opieka nad nimi to była sama przyjemność .
Kiedy dojeżdżaliśmy już do hotelu to obudziłam Harrego i chłopaków .
Po wyjściu z busu na szczęście nie było fanów koło nas z powodu iż hotel był ogrodzony . Ja chodziłam za Harrym i robiłam mu zdjęcia (ach te jego buty) .
Jemu to się nie spodobało i zaczął mnie gonić co spodobało się fanom czekającym za ogrodzeniem . Padał deszcz , a ja miałam brzoskwiniowe rurki , Harry mnie wywrócił więc nie było za ciekawie .
***
Gdy byliśmy już w swoich pokojach Harry włączył TV i zaczął coś oglądać . Chłopaki swój pierwszy koncert w tym mieście mieli mieć dopiero na drugi dzień także mogli odpocząć .
Ja oczywiście musiałam się przebrać , ale podczas czego Harry podszedł do mnie i chwycił mnie za biodra . Zboczuch wykorzysta każdą okazję .
***
Cały dzień spędziliśmy w hotelu . Byliśmy na basenie z Harrym oraz robiliśmy sobie wzajemnie markerami tatuaże na ciele ...

piątek, 4 października 2013

One Direction-story ROZDZIAŁ 77

AUSTRALIA 

    Następnego dnia obudziłam się wypoczęta , a przede wszystkim szczęśliwa . W pokoju było ciemno bo żaluzje były zasunięte , więc wstałam i odsłoniłam okno przez co od razu w pokoju stało się jasno i słonecznie . 
Harry otworzył lekko przymrużone oczy i się uśmiechnął wyciągając rękę abym przyszła z nim poleżeć, więc poszłam . 
Przytuliłam się do niego . Nareszcie miałam go przy sobie . To było uczucie nie do opisania . Po chwili usłyszałam pukanie do drzwi więc w pośpiechu ciuchy ,które były na podłodze rzuciłam gdzieś na jedną kupkę i otworzyłam drzwi . Była to Eleanor ,która chciała zawołać nas na śniadanie , my nawet nie byliśmy ubrani ale powiedziałam ,że będziemy .
    Gdy El wyszła ja zorientowałam się ,że mam tylko sukienkę,w której byłam na urodzinach ale Harry za to miał dodatkową koszulę dla mnie , więc ubrałam jedną i jakieś leginsy (jego, nie pytajcie do czego były mu potrzebne) .
Gdy zeszliśmy na dół przywitaliśmy się ze wszystkimi i usiedliśmy do stołu . Chodziłam do wszystkich i cieszyłam się ,że mam 20 lat . Już nie byłam dzieckiem (...)
Mama powiedziała mi ,że oni zostają w Polsce jeszcze tydzień ale ja już musiałam z chłopakami tego dnia jechać w trasę (do Australii) .
Cały czas spędzony przy śniadaniu spędziłam praktycznie na kolanach Harrego . On twierdził ,że ważę tyle co nic , ale ile to nic miało . Ja miałam straszne kompleksy w stosunku do siebie . W prawdzie ważyłam 50 kg ale wydawało mi się ,że jestem gruba , a dobijało mnie jeszcze to ,że miałam tak krótkie włosy ... powoli mi odrastały ale jednak to nie to samo co dawniej . Ciągle mi wypadały z powodu iż brałam tabletki (...)
Kiedy wyszliśmy z hotelu bo mieliśmy już jechać do babci to jakaś fanka z zaskoczenia wskoczyła Harremu na ręce i zaczęła go przytulać . Nie ma to jak Polskie fanki , wcale nie groźne ani nie brutalne tylko miłe potrzebujące przytulenia ich .  http://24.media.tumblr.com/ba0f1711a7068b9eca630276d73fab79/tumblr_mtwjniF9Na1qgl4lco5_250.gif
***
Gdy byliśmy już w domu babci ona nie chciała abyśmy jechali ale cóż życie .
Eleanor z Louisem odpoczęli (słyszeliśmy) od Tomma . Babcia mówiła ,że przy niej to w ogóle nie płakał ,widać było ,że go polubiła . Eleanor miała jechać do Londynu dopiero z moimi rodzicami bo miała nie jechać w trasę bo nie chciała brać Tomma ale Lou ją przekonał i się zgodziła ale tylko na tydzień (...)
Kiedy byliśmy już spakowani to pożegnaliśmy się ze wszystkimi a szczególnie z babcią przez ,którą jestem nadal z Harrym .

W drodze na lotnisko ja opiekowałam się małym , śmiał się do mnie . Miał takie piękne brązowe oczka , usta całkiem jak Louis , nosek i uszy po Eleanor , a policzki to babcia mu utuczyła . Wyglądał tak słodko , ale które małe dziecko nie jest piękne .

Kiedy byliśmy na lotnisku Louis i El jak zwykle się wygłupiali i przed wylotem poszli coś kupić do jedzenia , ale zamiast przyjść z czym słodkim albo z jedną malutką reklamówką oni targali za sobą 2 duże reklamówki .Ja ,Danielle i chłopcy zachodziliśmy się ze śmiechu z nich , nawet młody się zaczął śmiać . Pewnie i tak nie wiedział what's the metter ale ...

Będąc już w samolocie wszyscy praktycznie siedzieliśmy koło siebie . Ja po tym jak wypiłam 2 butelki pepsi cały czas chodziłam do toalety , a gdy samolot startował to się nie zapięłam , niegrzeczna ja .
Podczas lotu Louis powiedział ,że chciał by zobaczyć kabinę , ja też więc on wziął jeszcze małego i poszliśmy . Chłopcy próbowali nas powstrzymać ale co tam .
Stewardessy nie chciały nas wpuścić ale przeszukały nas ,że niczego nie mamy , spytały się pilotów czy możemy wejść i weszliśmy .
Było tam tak dużo przycisków , strasznie dużo , i one się tak świeciły . To było takie fajne . Po 15 minutowej rozmowie o całym sprzęcie powróciliśmy na swoje miejsce . Louis nie dawał nikomu zasnąć tylko cały czas przeszkadzał , chodził i zaczepiał albo trząsł fotelem lub brał wodę do buzi i pluł . Tommo oczywiście miał polewkę z tego .Tatuś się nim opiekował .
W czasie gdy wszyscy zasnęli prócz mnie,Liama i Lou postanowiliśmy im zrobić kawał i pomalowaliśmy ich eyelinerem po twarzy , wyglądali tak zabawnie . Fani robili im zdjęcia a ci się nawet nie obudzili .
Znudzeni siedzeniem na tyłkach w samolocie (a zostało nam jeszcze 5 godzin) poszliśmy do kabiny stewardess ,którym pomagaliśmy w rozwożeniu posiłków . Robiliśmy sobie zdjęcia z fanami , również mały Tommo , przystojniak wpadł w oko małej Caroline (to była siostra fanki chłopaków w wieku Tomma) nawet zrobił sobie z nią zdjęcie ...
Wszyscy robili nam zdjęcia i praktycznie ze wszystkimi w samolocie rozmawialiśmy .
Ja zapomniałam wziąć leki przed wylotem przez co miałam straszne zawroty głowy, na szczęście Harry spał bo by panikował strasznie.
Po tych wszystkich wygłupach zostało 4 godziny do końca lotu więc poszliśmy na swoje miejsca się trochę przespać (...)
     Harry obudził mnie tuż przed samym lądowaniem . Byłam zaspana ale jakoś się ogarnęłam .
Gdy wylądowaliśmy i wyszliśmy z samolotu , na lotnisku czekali już na nas ochroniarze . Po wzięciu walizek wzięli nas do samochodu i pojechaliśmy do jednego z Australijskich hoteli . Tam było bardzo dużo fanek,na szczęście nasza duża grupa się jakoś przecisnęła przez tą (brzydko określę) kupę ludzi .
W Australii była w tedy noc , coś koło 2:00 .
Będąc już w pokoju hotelowym , wyciągnęłam pierwszą lepszą koszulę z walizki , wzięłam ręcznik , bieliznę i poszłam się wykąpać . Kiedy skończyłam i chciałam się ubrać zauważyłam ,że ta bluzka jest zakrwawiona, to ta bluzka w której byłam jak się pocięłam . Wyrzuciłam ją do kosza i owinięta w ręcznik wyszłam z łazienki aby wziąć jakąś inną bluzkę . Harry leżał na łóżku i coś oglądał . Jak zobaczył mnie w ręczniku to zaczął się śmiać . Ciekawe co mu po główce chodziło . Ja wzięłam jego koszulę z łózka i poszłam do łazienki . Tam się ubrałam i ponownie wyszłam z łazienki idąc w stronę łóżka . Harry zamawiał przez telefon jedzenie więc spytał mi się co chce , powiedziałam ,że hamburgera i truskawkowy shake . Po jakiś 10 minutach mieliśmy jedzenie w pokoju . Podczas posiłku rozmawiałam z mamą , która oznajmiła mi ,że babcia jej powiedziała o moim cięciu się . Nie chciałam zranić mojej mamy ale jednak to zrobiłam robiąc te wszystkie świństwa ." Chciałabym o wszystkim zapomnieć , nie zrobić nikomu krzywdy , a przede wszystkim sobie"(...)
Po bardzo długiej i męczącej rozmowie z mamą nadszedł czas na kazanie od Harrego , ale nie było tak źle . Powiedział mi ,żebym tego nie robiła i takie tam .
Później on poszedł się wykąpać w czasie czego ja ćwiczyłam , robiłam pompki , brzuszki ... Kiedy wyszedł z łazienki chciał się przyłączyć do ćwiczeń i nauczyłam go ćwiczenia aby ujędrnić tyłek , ale i tak po nic mu się nie przyda bo Styles ma najlepszy .
Następnego dnia chłopcy mieli mieć swój pierwszy koncert w Australii więc wcześnie poszliśmy spać z Harrym bo oni mieli mieć rano jeszcze trening .
***
    Następnego dnia obudziło nas pukanie do drzwi . Był to ich trener . Harry wstał i zaczął się ubierać , ale ja stwierdziłam ,że dobrze zrobią mi takie ćwiczenia więc dołączyłam do nich .
Po przebiegnięciu 5 kilometrów byłam strasznie zmęczona , ale przynajmniej dostaliśmy śniadanie i kawę.
Myślałam ,że mięśnie wyskoczą mi z brzucha , przeżyłam .
Po treningu weszliśmy z Harrym do pokoju i położyliśmy się na łóżku ale ja wstałam i poszłam się odświeżyć z powodu iż nie chciałam śmierdzieć na koncercie (...)
***
Kiedy byliśmy już na arenie ja , Danielle i El malowałyśmy się , a chłopcy byli przygotowywani .
Mały Tommo miał tego dnia pierwszy raz wyjść na scenę z tatusiem i mamusią .
Gdy koncert się rozpoczął to poszłyśmy pod scenę . Chłopakom jak zwykle odwalało doszczętnie .
http://www.youtube.com/watch?v=prKt6ILKZUE
Po pytaniach z tweetera Louis powiedział ,że ma jeszcze jedną niespodziankę i wtedy El wraz z małym wyszli. Wszyscy zrobili "ooooooooooo" to było takie wspaniałe ...
Po koncercie pojechaliśmy do koncertu , jak zwykle zmęczeni . Wykąpaliśmy się i poszliśmy leżeć . Cały dzień nic nie jedliśmy . To było okropne , więc zeszliśmy z Harrym na dół do baru coś zjeść . Zamówiliśmy dużą pizzę . Później wszyscy do nas dołączyli i musieliśmy kupić następną i następne . Tak sobie pojedliśmy ,że przez długi czas nie mogliśmy z Harrym zasnąć z powodu bólu brzucha . 

niedziela, 29 września 2013

One Direction-story ROZDZIAŁ 76

IMPREZA 

     Kolejnego dnia obudziłam się cała zakrwawiona . Dziwiłam się ,że się nie wykrwawiłam . 
Poszłam do łazienki nalałam go wanny wodę i się wykąpałam . 
Po kąpieli poszłam do pokoju i ubrałam się w jakieś krótkie jeansowe spodenki , bluzkę i trampki . 
Wzięłam do ręki telefon , zobaczyłam 15 nieodebranych połączeń od "Harry" i 5 nieodebranych wiadomości od "Louisa" . Nie oddzwaniałam . 
    Zeszłam na dół . Babcia akurat zalewała herbatę , pomogłam jej . Po chwili zauważyła rany na mojej ręce. Wzięła ją i mnie przytuliła .  Obiecałam sobie i jej ,że więcej tego nie zrobię (...)
Babcia bardzo była podekscytowana moimi urodzinami ,które miały odbyć się za dwa dni . Ja jakoś satysfakcji nie miałam z tego . 
Moje włosy powoli odrastały ale i tak doczepiałam sobie dopinki . 
Siedząc z babcią przy stole i jedząc śniadanie powiedziała mi ,że słyszała,że dzwonił ktoś wiele razy na mój telefon . Powiedziałam jej ,że to Harry . Ona oburzona była dlaczego nie odbierałam . Powiedziałam jej ,że się bałam . To była prawda . Bałam się co mi powie . Babcia wtedy powiedziała mi ,że nie mogę uciekać przed życiem i wyszła z domu (poszła na zakupy) . Ja ciągle siedząc przy stole i bawiąc się telefonem odważyłam się zadzwonić . Za pierwszy razem nie odbierał ale później odebrał . Oto nasza rozmowa :
H:Jean ?
J: Tak 
*cisza*
po chwili w jednym momencie chcieliśmy coś powiedzieć
H:Jean przepraszam cię 
J:Ty mnie przepraszasz ? A za co ... za to ,że mnie kochasz ? To ja cię chce przeprosić to wszystko moja wina . Przeze mnie cierpisz . Chciałabym cofnąć czas i nie znaleźć się na tym koncercie ...
H:Co ty mówisz , ten koncert rozpoczął naprawdę coś pięknego . Ty tego nie widzisz 
J:Ale Har...
H:Nie Jean , przepraszam cię ale muszę to wszystko przemyśleć . *rozłączył się* 
Po tej rozmowie bardzo płakałam . Zadzwoniłam do Karoliny i powiedziałam jej ,że Harry już nie chce ze mną być , a ona po chwili znalazła się u mnie w domu . Pocieszała mnie i przytulała . 
Widząc jaka jestem przytłoczona powiedziała ,że idę z nią na imprezę . Ja tak sobie pomyślałam ,że może zapomnę o wszystkim i się zgodziłam (...)
*kilka godzin później* 
Przed wyjściem robiłyśmy sobie zdjęcia i dodawałyśmy je na TT , Harry je na pewno widział . 
Jadąc na imprezę nie tylko z Karoliną bo też z innymi znajomymi rozmawialiśmy praktycznie o tym co będziemy robić . W śród osób jadących z nami znalazł się mój były chłopak Kamil (...)
Gdy dojechaliśmy do klubu tam świetnie się bawiliśmy . Ja gdy się "zmęczyłam" podeszłam do baru aby zamówić "wodę" . Barmanem był ten sam chłopak co byłam w Polsce w trasie . Zgadałam się z nim . Był bardzo fajny . Aby dać powód do zazdrości Harremu zrobiłam sobie z nim zdjęcie i dodałam na TT . (pierścionek zaręczynowy zostawiłam w domu) . 
Gdy było bardzo późno bo coś po północy przyszłam do domu ,"babcia" spała na kanapie . Zdziwiłam się . 
Poszłam do pokoju , przebrałam się i poszłam spać .
    Kolejnego dnia obudziłam się w dość dobrym humorze . Ubrałam się i zeszłam na dół . Babcię powitałam całusem co ją zaskoczyło . Babcia chciała coś powiedzieć ale jej przerwałam . Usiadłam do stołu i zaczęłam jeść kanapkę . Spytałam się jej dlaczego spała w salonie . Okazało się jednak ,że to nie ona . Odwróciłam głowę w stronę korytarza i zobaczyłam walizkę . Zaskoczona spytałam czy ktoś do nas przyjechałam na co babcia odpowiedziała ,żebym poszła za dom . Ja odkładając kanapkę i oblizując palce zaczęłam iść w stronę wyjścia na ogród . 
Wyszłam cicho aby ten ktoś mnie nie widział . Wychyliłam głowę zza ściany domu i zobaczyłam Harrego . Siedzącego na skrzyni i grającego na gitarze . Chciałam się cofnąć ale babcia stała za mną i mi nie pozwoliła . 
Wyszłam zza ściany i do niego podeszłam . Usiadłam na skrzyni i powiedziałam mu cześć . On odkładając gitarę wziął moją rękę (na szczęście założyłam pierścionek) i drugą "pogłaskał" . 
Ja nie wytrzymałam napięcia i się rozpłakałam po czym przytuliłam go . Nawet nie wiecie co wtedy czułam. Miałam go przy sobie . Był koło mnie . Było mi dobrze . 
Harry podniósł moją zapłakaną głowę i pocałował mnie . Wtedy ... to było takie uczucie nie do opisania . Zobaczył moje rany . Pocałował mi tą rękę i przytulił do siebie (...)
Długo rozmawialiśmy . Doszliśmy do wniosku iż naprawdę nie możemy bez siebie żyć i Jarry powrócił/a .
Harry powiedział ,że są tu wszyscy . Jak zapytałam o trasę to powiedział ,że ma tydzień wolnego bo uzgadniał ,że chce mieć wolne na moje urodziny (...)
Po długiej rozmowie Harry zdjął mnie ze skrzyni i poszliśmy do domu . Babcia próbowała mówić po angielsku ale coś jej się to nie udawało (...)
Kiedy siedzieliśmy w moim pokoju to z telefonu Harrego zadzwoniłam do Louisa , pierwsze co powiedział jak odebrał to "Udało się ? " ja wtedy powiedziałam ,że tak . Oczywiście po 15 minutach wszyscy byli już u mnie w domu . Babcia zajęła się malutkim Tommo . Bardzo jej się to spodobało . Cieszyłam się ,że jestem nareszcie z nim .
W czasie gdy siedzieliśmy w pokoju to obgadywaliśmy moje urodziny ,które miały odbyć się już następnego dnia . Oczywiście Harry powiedział ,że on już wszystko załatwił . Skubany tak jakby wiedział ,że mu wybaczę , ale to było oczywiste .
Dom babci był wystarczająco duży więc ona zaproponowała aby wszyscy spali u niej w domu więc przewieźli walizki do nas i byliśmy znów w kupie ...
*dzień urodzin*
        Gdy kolejnego dnia się obudziłam , światło słoneczne wlewało się do pokoju przez duże okno balkonowe . Rozciągnęłam się ale zauważyłam ,że zamiast Harrego to koło mnie leżało pudełko . Otworzyłam je , a tam był łańcuszek z pięknym złotym serduszkiem i do tego kartka "Kochanie , wszystkiego najlepszego ! Dziś nie jesteś już dzieckiem *parsknęłam*. Przepraszam ,że mnie koło ciebie nie ma ale musiałem jechać załatwić coś związany z dzisiejszym wieczorem . Na stole masz śniadanie . Zjedz z babcią i dziewczynami , LOVE U , UR TEDDY" po tych przeczytanych słowach poszłam do łazienki , ubrałam się i zeszłam na dół . Tam oczywiście babcia i dziewczyny już na mnie czekały bo nie chciały popsuć stołu przygotowanego przez chłopaków .
Dziwnym sposobem babcia dogadywała się z dziewczynami . Nawet nauczyła je kilka słów .
Jedząc śniadanie bardzo się cieszyłam ,że znów jesteśmy razem(...)
Babcia z przyjemnością oznajmiła iż popilnuje Tomma . Eleanor była jej bardzo wdzięczna . Polska jest krajem kulturalnym (...)
Zaraz po śniadaniu poszłyśmy na zakupy . Nawet babcie udało nam się wyciągnąć . Oczywiście galeria była pełna fanek . Ale bardzo ich wszystkich kochałam więc z przyjemnością z nimi rozmawiałam. Tam wszystkim (prócz babci) udało nam się coś kupić . Będąc w jednym ze sklepów Harry zadzwonił i się spytał gdzie jesteśmy , powiedziałam mu,że w galerii .
Po jakiś 15 minutach słyszymy nagle piski . Wiedziałyśmy ,że chłopaki już są .
Pobiegłyśmy tam ale ciężko było "fanki" oderwać od nich . Na szczęście ochrona zjawiła się w porę .
Harry miał poszarpaną koszulę . Śmiałyśmy się z nich . Oni na widok pięciu torb z zakupami również się śmiali (...)
***
W domu my zaczęłyśmy się szykować , a chłopaki już byli gotowi i pojechali wszystko przypilnować na miejsce .
W czasie moich przygotowań zadzwoniła do mnie mama ,która z płaczem składała mi życzenia i powiedziała ,że prezent od niej da mi babcia (...)
Gdy skończyłyśmy się przygotowywać to doczepiłam sobie jeszcze włosy i zeszłyśmy na dół . Babcia dała mi pudełko z pierścieniem , bardzo dużym . Ten pierścień był pierścieniem jej mamy . Mojej prababci . Był śliczny . Dodawał mi odwagi .
Przed wyjściem babcia pożyczyła nam miłego , udanego wieczoru i pojechałyśmy .
Jechałyśmy coś z godzinę . Kiedy wreszcie dojechałyśmy na miejsce Harry wyszedł uśmiechnięty z klubu, otworzył nam drzwi i zaprowadził nas do środka .
To co zobaczyłam zrzuciło mnie z nóg na kolana . Chłopaki weszli na scenę i zaśpiewali specjalnie "nową" piosenkę dla mnie , nazywała się "DIANA" -płakałam jak dziecko .
W klubie mało tego ,że byli moi fani to jeszcze ściągnął moją rodzinę , rodziców , siostry , ciocie ,wujków , kuzynki , kuzynów . Jak zobaczyłam rodziców , nawet nie wiecie co poczułam . Sobie tak pomyślałam jak on to zrobił , ale uświadomiłam sobie ,że naprawdę mu zależy na mnie .
Dla takiego chłopaka warto żyć .
Po ich występie ja weszłam na scenę i zaśpiewałam piosenkę ,którą napisałam w czasie pobytu w Polsce , nosi tytuł "SHINE" ...
Impreza trwała bardzo długo . Skończyła się o 3 w nocy . W klubie był również hotel i tam tej nocy spaliśmy z Harrym i z gośćmi .
Kiedy poszliśmy do pokoju chciałam mu się odwdzięczyć jak mogłam . Zaczęłam go całować *byłam "trochę" pijana* . On zdjął ze mnie sukienkę w raz z bielizną w mgnieniu oka . Ja naprawdę poczułam ,że bez niego to moje życie nie ma sensu .
Śmiałam się również z Harrym z Louisa i El bo wreszcie mogli coś ciekawego porobić bez małego .
Harry bardzo był uroczy tej nocy , ale to ja rządziłam . Dostałam od Louisa kajdanki więc wiecie co mogłam z nimi robić , a wykorzystałam je w jak najlepszy sposób .
Udawałam ,że śpiewam do mikrofonu (...) Ogólnie byłam pijana przez co bardzo byłam wesoła . Ja z Harrym byliśmy nadzy i ubraliśmy się w jeden szlafrok i biegaliśmy po hotelu krzycząc i pukając wszystkim do pokoi . To było zwariowane .Ta noc była bardzo "ruchliwa" , głośna i zajebista .
Tak się cieszyłam,że jestem już z nim , że mogę go przytulic i pocałować jego piękne wydatne usta .
KOCHAM TĄ OWIECZKĘ ! 

piątek, 27 września 2013

One Direction-story ROZDZIAŁ 75

POŻEGNANIE 

http://www.youtube.com/watch?v=aNzCDt2eidg 

(...) Harry powiedział mi ,że spotkał się z Marianną ,która miała urządzić moje przyjęcie urodzinowe , ja nie wiedziałam . Wiecie jak zazdrość może wszystko zmienić (...) 
Tego dnia Karolina miała jechać do Polski , chłopaki za dwa dni mieli jechać w dalszą trasę . Ja po długim przemyśleniu postanowiłam iż pojadę z nią . I tak nie miałam mieć koncertów , a chciałam sobie odpocząć.
Za tydzień miały być moje 20 urodziny , już miałam skończyć wiek nastolatkowy . Chciałam ten dzień spędzić z najbliższymi ale wtedy nie myślałam o tym . Harry długo przekonywał mnie abym jechała z nimi w trasę lecz ja podjęłam decyzję . 
Kiedy pakowałam się z Karoliną , ona cieszyła się ,że z nią jadę , ale ja ? Mi łzy spływały lekko po twarzy i spadały na ubrania . Karolina przytuliła mnie . Nie wiem co mi się wtedy stało , nie chciałam jechać ale musiałam coś przemyśleć .
Zadzwoniłam do mamy powiedzieć ,że jadę do babci na te dwa miesiące do kiedy miałam mieć wolne w koncertach .
Mama przyjęła moją decyzję dość dobrze , normalnie . Pożegnałam się również z dziewczynami i chłopakami , widać było w ich oczach zawiedzenie .
      Gdy nadszedł czas aby już jechać na lotnisko , Harry odwiózł nas . W czasie drogi spytał się mnie dlaczego to robię , nie umiałam odpowiedzieć . Kocham go bardzo ale nie umiałam odpowiedzieć .
Widziałam jak prowadząc auto ocierał oczy z łez . 
Spytał się mnie czy z nami to koniec , z łzami w oczach odpowiedziałam ,że nie , ale ja mu nic nie zakazuje.
Na lotnisku Harry wyjął nasze walizki i prowadził do środka . Myśl o tym ,że widziałam go "ostatni" raz mnie przerażała .
Karolina stała przed nami , a ja wpatrzyłam się w jego piękne łzawiące oczy po czym pocałowałam go i uściskałam . Harry wziął mnie za rękę popatrzył na pierścionek i powiedział ,że będzie czekał po czym ja już musiałam iść . Nasze dłonie odrywały się od siebie tak niechętnie . 
Do samolotu szłam z płaczem . 
Usiadłam na fotelu w środku i ryczałam jak głupia . Nawet fanki nie ośmieliły się podejść do mnie i poprosić mnie o autograf . 
W środku dopiero zrozumiałam co zrobiłam ,że zostawiłam największą miłość mojego życia ,że będę daleko ,że go nie zobaczę bardzo długo użalałam się na sobą kładąc głowę na nogach Karoliny . Jak się "uspokoiłam" zasnęłam . 
Karolina obudziła mnie jak doleciałyśmy do Polski . 
Rodzice Karoliny na nią czekali , przytulali , całowali . Na mnie nikt nie czekał , chciałam aby był tam Harry ,który mi macha , przytula , całuje . Nie było tego .
W drodze do domu rozmawiałam z rodzicami Kari ... 
Podwieźli mnie pod dom babci , pożegnałam się i poszłam .
Babcia przyjęła mnie z otwartymi rękami . Płakała jak dowiedziała się ,że miałam przeżuty .W czasie rozmowy zapanowała cisza , ja bawiłam się pierścionkiem od Harrego . Babcia dokładnie widziała ,że coś jest nie tak . Opowiedziałam jej wszystko , co zrobiłam . Jaka ja byłam głupia ,że go zostawiłam , ale babcie mają taką moc ,że jest ci lepiej przy nich . 
Po kolacji poszłam do swojego pokoju , jak widziałam te wszystkie zabawki , te ciuchy , te wszystkie wspomnienia związanie z tym miejscem . Płakałam jak dziecko . 
Tęskniłam za Harrym . Chciałam aby mnie przytulił w tym momencie . Oglądałam nasze zdjęcia w telefonie,jak się przytulaliśmy , jak się całowaliśmy .
Zrozumiałam ,że jestem skończoną idiotką . To była prawda ...
Położyłam się na łóżku i wpatrywałam się w ścianę . Wzięłam otworzyłam walizkę aby poszukać piżam , a co znalazłam ? Koszulę Harrego , ten zapach . Płakałam,tusz do rzęs spadał z kroplami łez na koszulę (...)
      Kolejnego dnia obudziłam się o 6:00 , zeszłam na dół . Babcia zrobiła już śniadanie w czasie ,którego rozmawiałyśmy o mojej głupocie . Powiedziałam babci ,że jakbym mogła wszystko cofnęła bym do czasu mojego pobytu na koncercie 1D . 
Po śniadaniu poszłam umyć zęby . Wpatrywałam się w to lusterko i sama siebie wyzywałam . Ubrałam się w koszulę Harrego , jakieś leginsy i poszłam z psem na spacer . Nie miałam ochoty niczego ani nikogo spotykać .
Spacerując natknęłam się na Paulinę moją koleżankę z klasy . Ona wiedziała o przerzutach i jak mnie zobaczyła to nie mogła uwierzyć ,że to ja ale rozpłakała się (...)
Moja trasa prowadziła do domu Karoliny . Tam ona otworzyła mi drzwi z zadowoleniem ale widziała w jakim jestem stanie więc poszłyśmy do jej pokoju . Tam znowu siebie przezywałam od najgorszych i w ogóle Karolina przerwała mi pokazując mi tweeta Harrego "no one knows that feeling when love goes away"
w tym momencie czułam ,że naprawdę go skrzywdziłam . On mnie kochał . 
Będąc u Karoliny zadzwoniłam do niego lecz nie odbierał , nagrałam mu się na pocztę , ja tylko chciałam go przeprosić (...)
Gdy wróciłam do domu babcia robiła sobie drzemkę więc nie przeszkadzając jej poszłam do łazienki i się pocięłam , nie wiem dlaczego to zrobiłam . Może dlatego ,że zrozumiałam ,że straciłam to co było dla mnie najważniejsze. . .
Krew spływała po moich dłoniach , ja zadzwoniłam do Eleanor , ona powiedziała mi ,że Harry poszedł wczoraj z chłopakami na imprezę i tak się opił ,że dziś śpi , a po powrocie z imprezy obwiniał siebie ,że odeszłam od niego . Rozłączyłam się .
Zaczęłam płakać , oparłam głowę o drzwi i płakałam . Gdy zamknęłam oczy widziałam nas , mnie , Harrego razem . Całujących się , przytulających , szczęśliwych . 
Naprawdę chciałam się cofnąć do czasu koncertu . 
Po chwili usłyszałam telefon , dzwonił Niall . Pamiętam co mi powiedział : "Jean dlaczego pojechałaś , po co to zrobiłaś , Harry teraz ma wyrzuty sumienia , płacze . Myślisz ,że Harry jest twardy ? Mylisz się . On cierpi , dlaczego to zrobiłaś ?"- ja odpowiedziałam mu tak "Niall jestem stukniętą idiotką , ja również go kocham , ale nie rozumiesz ,że myślałam ,że mu zawadzam . Nie chciałam mu dodawać cierpień moimi chorobami , ja teraz zrozumiałam ... Chciałabym cofnąć czas , nie być na koncercie , być normalną dziewczyną , nie zabić serca mojego idola ... " -po czym się rozłączyłam . Niall dzwonił do mnie jeszcze wiele razy ale ja zamknięta spłakana w swoim pokoju nie chciałam z nikim być . Moja babcia jedyna mnie naprawdę rozumiała . Moje łóżko było całe skrwawione , spłakane . Napisałam na tweeterze "my love is still alive,I'm sorry that you met me @Harry_Styles" - chciałam się przytulic do Harrego ale nie mogłam . 

PRZEPRASZAM JEŚLI ROZDZIAŁ TROCHĘ PRZYTŁACZAJĄCY ALE PŁAKAŁAM JAK TO PISAŁAM . JA NAPRAWDĘ WCZUWAM SIĘ W TO.