środa, 1 maja 2013

One Direction-story ROZDZIAŁ XV

SŁAWA ...

KOCHAM WAS DIRECTIONERZY !!

     (...) Ahh , tego poranka gdy się obudziłam byłam bardzo zmęczona , mama przyszła do mnie w biegu z dużym uśmiechem na twarzy i pokazała mi poranną gazetę byłam tam ja i Harry całujący się , ahh , wiedziałam ,że tak będzie , mama przytuliła mnie uradowana i spytała się dlaczego jej nie powiedziałam, no ale jak, jak wczoraj już spali , ahh ta mama .
      Poszłam na śniadanie , ale nie za bardzo głodna byłam , brzuch mnie bolał , dzisiaj miałam jechać na wizytę kontrolną do lekarza , bardzo się bałam , nie wiem czego , ale ...
Gdy byliśmy już w szpitalu w gabinecie Dr.Jamesa pytał się czy miałam jakieś zawroty głowy albo bóle , powiedziałam,że nie trochę mnie rana swędziała ale powiedział ,że to normalne, goiła się .
Po kontroli pojechaliśmy do sklepu zrobić zakupy , w aucie przypomniałam sobie ,że Harry za niedługo ma urodziny , nie wiedziałam co mu kupić ale miałam jeszcze czas , gdy byliśmy już w markecie podeszły do mnie młode dziewczyny , chciały autograf i zrobić sobie ze mną zdjęcie , było mi bardzo miło , oczywiście podpisałam się im . 
Nagle na półce w sklepie ,na której były słodycze myślałam,że dostane zawał zobaczyłam moje ulubione żelki , awwww , kochałam je, musiałam je kupić , wzięłam 5 paczek i położyłam w wózku , wiem żarłok ze mnie , ale miał przyjść dzisiaj Harry z chłopakami oglądać filmy , więc kupiłam więcej dla Nialla , kiedy kontynuowałam zakupy z rodzicami zobaczyłam piękny zegarek , no oczywiście kupiłam go , już przynajmniej miałam dać mu coś na urodziny , ale jak zobaczyłam ile kosztuje myślałam,że się uduszę , ale kupiłam go , bo był on dla wyjątkowej osoby.Postanowiłam dać mu go dzisiaj , bo mnie korciło .
       Gdy wróciliśmy do domu , była 13:00 , poszłam do pokoju , włączyłam komputer i skype , zadzwoniłam do mojej przyjaciółki z Polski , bardzo za nią tęskniłam , ona za mną też , o jak ja wtedy chciałam ,żeby była ze mną , gadałyśmy ponad 2 godziny ,aż mama zawołała mnie na obiad , pod czas obiadu mama powiedziała mi ,że kupuje z tatą dom bo nie możemy mieszkać ciągle u cioci , cieszyłam się bo chciałam mieć swój wielki pokój i urządzić go sobie sama.
    Po obiedzie poszłam pobiegać z psem na dwór , spotkałam dużo ludzi ,którzy chcieli autograf albo zrobić sobie ze mną zdjęcie , nawet małe dzieci mnie poznawały , to było miłe , wróciłam się do domu po gitarę i po notatnik , poszłam do parku , postanowiłam napisać nową piosenkę , szczerze powiem ,że szybko mi to poszło , piosenka była o miłości , o chłopaku ,który ma dwie twarze , gdy skończyłam mama zadzwoniła po mnie abym przyszła bo już była 16:00 , a chłopaki mieli przyjść o 17:00 , w pośpiechu pobiegłam do domu .
Poszłam do salonu , przygotowałam wszystko , usłyszałam dzwonek do drzwi ,poszłam otworzyć , byli to chłopcy , Niall przyniósł całą torbę jedzenia i kocyk , ahah on był słodki .Poszliśmy do salonu , zaczęliśmy oglądać , Niall oczywiście poszedł do kuchni po miskę , naładował sobie do niej jedzenia , a nam dał resztę , oparłam głowę o ramię Harrego , Lou też oparł swoją , ale Harry mu ją zwalił , więc Lou przeszedł się z mojej strony i oparł głowę o moje ramię , haha . Nawet nie pamiętam kiedy zasnęliśmy .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz