poniedziałek, 13 maja 2013

One Direction-story ROZDZIAŁ XXIV

KONCERT W KANADZIE / WYPADEK

(...) Strasznie mnie ta głowa bolała , poszłam do lodówki i napiłam się mleka bo zawsze mi to pomagało zasnąć , i udało się , zasnęłam wtulona w Harrego , jeszcze przed tym gdy zasnęłam myślałam ,że w życiu spotkało mnie coś naprawdę pięknego .
    Rano obudziło nas pukanie do drzwi , Harry wstał i otworzył byli to chłopcy i El , byli zdziwieni ,że jeszcze śpimy , ja popatrzyłam na zegarek , patrze 13.00 , OMG co my tyle robimy w łóżku , chłopaki za dwie godziny mieli mieć koncert  , masakra jakaś , a więc my z Harrym szybko zaczęliśmy się ubierać , nie zjedliśmy nawet śniadania , mnie głowa dalej bolała , niestety trzeba było już jechać , wzięłam kosmetyczkę do tour busu bo tam chciałam się wymalować , z hotelu wzięłam też kapelusz na głowę i ciemne okulary bo nie chciałam aby fani zobaczyli mnie jakbym była naćpana , zresztą Hazz nie wyglądał lepiej .
Gdy byliśmy już w busie miałam piętnaście minut aby się przygotować , a ja dzisiaj miałam śpiewać parę piosenek na ich koncercie , masakra , na szczęście Elka mi pomogła , bez niej nie wiem co bym zrobiła , ja jeszcze musiałam zrobić próbę z tancerzami ,którzy mieli tańczyć przy moich piosenkach .
    Gdy dotarliśmy na arenę , oczywiście w środku byli już fani , więc nie mogłam zrobić próby na scenie , tylko zrobiłam ją za kulisami , nie było wyjścia , poszłam szybko się przebrać w mój strój bo ja miałam zacząć pierwsza .
Kiedy byłam już gotowa , zaczęła się piosenka " U don't know that u mean to me " wjechałam na scenę na platformie , fani krzyczeli i śpiewali , dziwie się ,że wytrzymałam ich krzyki z bolącą głową , ale dałam radę , na następną piosenkę zaprosiłam kilka fanek na scenę , zaśpiewałam wtedy "Kiss me baby" .
   Gdy mój support się skończył ja poszłam na swoje miejsce pod sceną , a chłopaki zaczęli swój występ .
Muszę powiedzieć ,że oni na scenie są naprawdę wariatami , kompletnie .
Gdy chłopcy odpowiadali na pytania twitterowe jedna redaktorka zaprosiła mnie na backstage bo chciała ze mną wywiad zrobić , oto on :
Redaktorka: Witaj Jane , jak się układa twój związek z Harrym , jaki on jest ? 
Ja : Bardzo dobrze , Harry jest wspaniałym człowiekiem , kochającym ...
R: A to prawda ,że się wstydzi chodzić za rękę ... ? - przerwałam jej
J: Nie ! co pani wygaduje ? nigdy , Harry kocha się trzymać za rękę , całować się ,zresztą co udowodnił dwa dni temu na koncercie , Harry również uwielbia się przytulać , czasami wymyśla preteksty ,żeby mnie pocałować lub przytulić , więc nie ! on kocha się miziać . 
R: Aaaa , a słyszałaś o tym ,że Harry jest podrywaczem ? ogląda się za innymi dziewczynami ?
J: Tak słyszałam , ale mi to nie przeszkadza , chyba nie ma takiego chłopaka co by nie oglądną się za dziewczyną .
R: No może masz rację , a słyszałam ,że byłaś directionerką
J: "Byłam" ? - to złe określenie , ja nadal jestem , nadal ich kocham i szaleje , pamiętam ,że parę dni temu poprosiłam nawet chłopaków o podpisanie mi bluzki ...
R : Oooo , to dobrze , mam ostatnie pytanie , to prawda ,że z Harrym właśnie straciłaś dziewictwo ?
J: Ha , ale to moja osobista sprawa , rozumiem ,że to ciekawe , ale nie chcę na to pytanie odpowiadać , przepraszam ale muszę już iść .

I oto mój wywiad , później wróciłam pod scenę do Eleanor , ach , jaka ja byłam wkurzona tym ostatnim pytaniem , rozumiem ,że to media ale to przesada...
  
   Po koncercie w tour busie oglądaliśmy mój wywiad w TV , chłopaki na ostatnim pytaniu zaczęli się śmiać , no oprócz Harrego ,ale , nie to nie prawda , ale nie chcę o tym mówić , mój pierwszy raz był błędem i sex z Harrym traktuje jako mój pierwszy raz ... 
Po powrocie do hotelu rozeszliśmy się z chłopakami do swoich pokoi , ja poszłam wziąć prysznic , gdy wyszłam Harry leżał na łóżku i powiedział ,że mnie kocha , wtedy rzuciłam się na niego i zaczęłam całować , Harry rozpiął mi szlafrok i zaczął gładzić i całować po całym ciele , ja ściągnęłam mu koszulę i spodnie ...było wspaniale , jego ciało , umięśnione , wyglądało fantastycznie , jego oddech jednoczył się z moim , było wspaniale , dziwiłam się ,że był w tak dobrej formie po koncercie i w ogóle , nagle usłyszeliśmy walenie w ścianę , później głos Louisa " CISZEJ TAM!! " hahahah , oni musieli mieć pokój koło nas ? !
    Rano gdy się obudziłam , spojrzałam na telefon , Harry też się obudził , spojrzał w okno i wyszedł na balkon , jakaś fanka zrobiła mu zdjęcie i dodała na twittera : 
Później Harry poszedł się wykąpać i ja zrobiłam mu zdjęcie i dodałam na twittera :










Po kąpieli poszliśmy na śniadanie na dół do restauracji , gdzie spotkaliśmy chłopców ,którzy jak zwykle nam dokuczali ... 

ALE TO JUŻ W NASTĘPNYM ROZDZIALE


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz