poniedziałek, 20 maja 2013

One direction-story ROZDZIAŁ XXIX

DOM,RODZINA,AFERA 

        Rano obudziłam się , Harry nie spał , był przytulony do mnie i się uśmiechał ... Cieszyłam się z dzisiejszego dnia ponieważ chłopcy mieli wolne ponad tydzień i mogłam pojechać do domu. Harry wpadł na pomysł aby zrobić taki rodzinny obiad , będzie fajnie .
       Gdy się wykąpałam i ubrałam zadzwoniłam do mamy i powiedziałam jej o pomyśle , mama powiedziała,że wszystko przygotuje i zadzwoni do rodziny Harrego . 
Gdy się spakowaliśmy czekaliśmy na dole na chłopców ,którzy jak zwykle się wlekli , gdy dołączyli do nas poszliśmy do auta i jechaliśmy na lotnisko , w aucie gadaliśmy sobie o mojej trasie , byłam nią taka podekscytowana, masakra , kiedy już dojechaliśmy na lotnisko , samolot czekał na nas , na zewnątrz było pełno fanów , Jezu , jak widziałam tych fanów strasznie mi się przykro zrobiło , ja też tak robiłam , ja też walczyłam , to było niesamowite , ale tęskniłam za tym ...
W samolocie poszłam się położyć bo coś się nie wyspałam , kiedy dojechaliśmy do Londynu Harry obudził mnie , rodzice na nas czekali na zewnątrz lotniska , jacy oni kochani ...
Przywitaliśmy się z nimi , mama zaprosiła też chłopaków na obiad , od razu pojechaliśmy do mnie , w czasie drogi opowiadaliśmy im jak było w trasie i w ogóle , ale długo to się nie toczyło bo Louisowi (w aucie) zachciało się zjeść loda , ja powiedziałam ,żeby się kierowca nie zatrzymywał bo on by znów coś wykombinował ,auto się nie zatrzymało ale Lou otworzył sobie dach i zaczął wrzeszczeć i rzucać na drogę jakieś cukierki co znalazł w kieszeni , rzucił też swoją czapkę ... to było dziwne , bez komentarza .
       Kiedy już dojechaliśmy do domu , wszystko było gotowe , usiedliśmy do stołu i jedliśmy , później pogadaliśmy sobie trochę , rodzice zostali w salonie , a my z chłopakami poszliśmy do pokoju , zadzwoniłam po dziewczyny , które przyszły po pół godziny . 
     Zaproponowałam im abyśmy poszli na dyskotekę , wszyscy się zgodzili więc wszyscy się ubrali , wymalowałyśmy się i poszliśmy , rodzice nas trochę puścić nie chcieli bo chcieli spędzić z nami czas ... no ale zgodzili się w końcu .
    Gdy byliśmy na miejscu , ja z Harrym poszliśmy do stolika , Hazz zamówił drinka , później poszliśmy tańczyć , nie powiem bo się wytańczyłam jak nigdy .
Szczerze to jak zrobiło się źle , czyli ,że wszyscy byli pijani , kierowca z ochroniarzami nas zaprowadzili do auta i kierowca zawiózł nas do 1D domu , szczerze to nie wiem jak tam trafiliśmy ale dobrze ,że w ogóle .
Gdy się rano obudziłam miałam straszną migrenę , o matko jak mnie głowa bolała , zresztą tak jak nas wszystkich , to była masakra , powiedziałam ,że więcej nie pije ...
Poszłam do kuchni gdzie byli już prawie wszyscy oprócz Zayna i Liama , miałam takiego kaca ,że masakra ... Usiadłam na krześle i powiedziałam , że musimy jakoś inaczej spędzać czas wolny i się bawić . Danielle zaproponowała jechać do Dubaju , wszyscy obecni byli za , ale dopiero jak nam wszystko przejdzie, podeszłam pod lodówkę i napiłam się mleka , tata mówił ,że to pomaga na kaca ... 
Wyszłam na dwór bo widziałam ,że rozwoźnik przywiózł gazetę , jak zobaczyłam co jest na okładce to się miałam ochotę zabić , poleciałam szybko do domu i pokazałam ją innym , na okładce "One direction drunk too much" i zdjęcie pijanego Liama z Danielle ... masakra i do tego jaki artykuł ,że jesteśmy jakąś zgrają bachorów , ćpających i pijących ... masakra , no i stało się usłyszałam telefon , była to mama,która mnie , nas opierdzieliła i powiedziała ,że musimy bardziej uważać !
    No to tak , zdecydowaliśmy pojechać do tego Dubaju na te dwa tygodnie wolnego , kupiłam przez internet 10 biletów i poszliśmy jeszcze spać bo tacy byliśmy jakby nas ktoś , ale mój odpoczynek nie trwał wiecznie , musiałam jechać do studia bo znów musiałam coś ogłosić na temat trasy i miałam mieć wywiad , więc ja szybko się ogarnęłam i pojechałam, gdy przyjechałam na miejsce , słońce mnie raziło więc miałam ciemne okulary ...
W studiu czekała na mnie dziennikarka która zadawała pytania na temat trasy koncertowej , ale zadała też jedno pytanie z wczorajszego zdarzenia , ale ja jej wyraźnie powiedziałam ,że to wywiad o trasie ,  a nie o życiu prywatnym . 
Po wywiadzie zadzwoniłam do chłopaków i powiedziałam im ,że pojadę już do domu . Gdy byłam w domu oczywiście pierwsze co kazanie ... ale ja byłam taka padnięta ,że nawet nie słuchałam i poszłam do pokoju się położyć , jeszcze chwile przespać .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz