czwartek, 27 czerwca 2013

One Direction-story ROZDZIAŁ XLV

  WOLNE / WYWIAD/ PARYŻ

       Po nieprzespanej nocy obudziłam się , jeśli się nie mylę była 8-9 , Harry jeszcze spał więc postanowiłam wstać i zrobić wszystkim śniadanie . Pierw oczywiście się wykąpałam i ubrałam . Tego dnia było bardzo gorąco . Dziś miałam dzień wolny ale niestety miałam wywiad , następnego dnia miałam jechać do Paryża z Dan na ten konkurs . Nie mogłam się doczekać . 
        Na śniadanie zrobiłam moje tradycyjne polskie danie ,  bigos , nie zeszło mi to długo . 
Po jakiś 30 minutach wszyscy wstali i przyszli do kuchni , Niall biegł tak właściwie jak poczuł nowy zapach. 
Harry dał mi całusa na przywitanie i usiadł przy stole , co pierwsze zrobił wziął moją rękę gdzie miałam pierścionek i powiedział :" Musiałem się upewnić ,że to zrobiłem " - zaśmiałam się wtedy i spytałam czy żałuje , on też się zaśmiał i powiedział ,że nigdy ! Kochany , prawda ?
Chłopaki od dziś mieli pracować nad nowym albumem . Znów rozłąka ... 
Harry poszedł przed dom po gazetę , przyszedł zdziwiony . Położył tą gazetę na stół i było tam zdjęcie jak Harry przede mną klęczy , ale skąd oni wzięli to zdjęcie , przecież nie było żadnych paparazzi . Byliśmy wszyscy zażenowani bo to musiał być ktoś z naszych przyjaciół , masakra . 
        Chłopaki musieli już jechać , więc pożegnali się i pojechali , a my z dziewczynami postanowiłyśmy pojechać do moich rodziców i pochwalić się , chociaż mama pewnie już wiedziała , tak myślałam bo była Pat na imprezie . Więc gdy się ubrałyśmy to pojechałyśmy tam . 
Gdy byliśmy w moim domu mama od razu wzięła moją rękę i mnie przytuliła z łzami w oczach , ale ja jej powiedziałam ,że to nic takiego pewnego , tak ? Mama i tak się cieszyła i wypytywała się jak to zrobił i w ogóle ... była wniebowzięta , cieszyłam się ,że ona się cieszyła . Ale niestety po niedługiej rozmowie musiałam jechać na wywiad do studia . W aucie rozmawiałyśmy z dziewczynami o tym ,że na 100% będą się wypytywać o klęczącego Harrego , ale wykombinowałyśmy coś tam .
      Gdy dojechałam do studia redaktorka już na mnie czekała , powiedzmy ,że akurat ona była moją koleżanką, jedyna się mnie nie czepiała , ale niestety widocznie Rick jej płaci ... 
Gdy rozpoczął się wywiad Victoria zaprosiła mnie do studia. Oto nasz wywiad :
V: Witam was wszystkich , dzisiaj naszym gościem Jean , piosenkarka , która przeszła przez swoje życie z trudem .Witam cię również Jean 
J: Dzień dobry
V:Dzisiaj porozmawiamy o twoim życiu , twojej przeszłości , może zacznijmy od tego , słyszałam ,że jak byłaś młodsza byłaś bardzo chora ...
J: Tak to prawda , bardzo cierpiałam , lekarze dawali mi tylko 3% szans na przeżycie , pamiętam ,że gdy byłam w śpiączce widziałam niebo , do końca nie wiem czy to na pewno niebo , ale to było coś cudownego,niebo nie jest takie jakie sobie my ! wyobrażamy , na prawdę , trzeba to przeżyć ,żeby uwierzyć 
V:Tak , to bardzo smutne i przykre , zresztą ,że tutaj też miałaś raka mózgu , nie masz szczęścia 
J: Znaczy nie wiem czy to dobre określenie ,że nie mam szczęścia , jestem katoliczką więc może to cierpienie to próba wiary ...
V:Skoro w to wierzysz ... Powiedz nam Jean bo słyszałam takie coś ,że twoja kariera , to znaczy rozpoczęła się z powodu 1D , co o tym sądzisz ?
J: To znaczy tak , to na pewno jest zasługa 1D , to przez nich zostałam tak jakby sławna , ale chcę ,żeby ludzie postrzegali mnie za mój talent , a nie za 1D .
V:A powiedz nam bo też słyszałam takie "plotki" ,że ty byłaś , a może jesteś z Harrym bo jest sławny ...
J: hmmm , nie to nie prawda , chce powiedzieć ,że ja gdy mamy czas dla siebie nie patrze na niego jako chłopaka z One direction Harrego Stylesa , Harry jest wariatem , przychodzą mu do głowy głupoty , ale ja go kocham za to jakim człowiekiem jest , Harry nie jest tylko wariatem , Harry jest osobą wrażliwą , bardzo emocjonalną , jest dżentelmenem , prawdziwym mężczyzną . 
V:Ale ty przecież jesteś z Niallem , to prawda ? 
J: ........powiedzmy , proszę nie rozmawiajmy o tym 
V:Dobrze , ale chodzą też pogłoski , a właściwie mamy na to dowody ,że podobno Harry podczas wczorajszej imprezy oświadczył ci się .
J:Nie , wygłupialiśmy się tylko .
V: A więc pokażemy ci zdjęcie *pokazali* wyraźnie na nim widać ,że Harry zakłada ci pierścionek
J:Jak już powiedziałam wygłupialiśmy się .
V:Ale masz na sobie teraz pierścionek 
J:A co nie wolno mi ? Kupiłam sobie
V:Tak,słyszałam,że modest zmusza cię do związku z Niallem 
J:Powiedziałam ,że nie chce wypowiadać się na ten temat , jedyne co chce powiedzieć jeszcze dzisiaj to to ,że .... posłuchajcie robicie z człowieka gwiazdę , dajecie mu popularność , ale zawsze musicie wszystko spieprzyć , zawsze , co do łóżka mi wleziecie żeby zobaczyć co tam mam ? To jest chamstwo , przepraszam bardzo , ale ja już tak nie mogę , co ja wam takiego zrobiłam ? To ,że stałam się piosenkarką , to co ... mam tego już serdecznie dosyć , a teraz przepraszam , i do widzenia .! *wyszłam*
      Dziewczyny czekały na mnie w aucie pod studiem gdzie oglądały transmisję wywiadu , ja szczerze weszłam do auta z płaczem , bo ja naprawdę mam tego dosyć ,że każdy robi wszystko żeby ośmieszyć człowieka . 
Od razu po wywiadzie pojechałyśmy do domu gdzie czekali na nas chłopcy , Harry mnie przytulił i powiedział ,że dobrze jej powiedziałam . Ja niestety musiałam się spakować bo tego dnia wyjeżdżałam do Paryża . Poszłam się spakować , wzięłam najpotrzebniejsze rzeczy . Gdy wszystkie się wpakowałyśmy , bo El też z nami jechała , chłopaki nas odwieźli na samolot . Postanowiłyśmy pojechać moim samolotem , szybciej . Chłopaki żegnali się z nami na lotnisku czule , Harry mnie przestrzegł ,że jak będę szła na imprezę mam nie ściągać pierścionka , ja zaśmiałam się i weszłam do samolotu . 
       Gdy leciałyśmy rozmawiałyśmy z dziewczynami o ..... o babskich sprawach XD .
Kiedy już doleciałyśmy było jeszcze jasno , tego samego dnia był casting do konkursu , także od razu z lotniska pojechałyśmy do studia , w aucie się przebrałyśmy , a w studiu się wymalowałyśmy . Danielle przedstawiła mnie innym jurorom , poznałam również wszystkich uczestników , poznałam wiele fajnych ludzi.
       Gdy rozpoczął się casting , w wielu osobach widziałam "siebie" , siebie młodą tańczącego samouka , no cóż nie było pieniędzy więc trzeba było korzystać z internetu i z książek i z ludzi .
Na casting przyszło 90 osób , przepuściliśmy 70 do I etapu. Po castingu pojechałyśmy do hotelu gdzie się wykąpałyśmy . Później zaczęłyśmy oglądać film i rozmawiać .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz