DZIEŃ WOLNY / KONCERT
(...)Gdy obudziliśmy się znów leżeliśmy na innych miejscach niż byliśmy , chłopcy się ubrali , ja jeszcze chwile leżałam z Harrym na łóżku , byliśmy przytuleni , nagle Lou zawołał wszystkich do innego pokoju , prócz nas , to było dziwne , kiedy wyszli próbowaliśmy się dowiedzieć o co chodziło , ale nic nam nie powiedzieli , Louis tylko zatarł ręce i powiedział ,żebyśmy wzięli stroje kąpielowe i idziemy na basen , zgodziliśmy się .
Gdy byliśmy w drodze na basen cały czas się wygłupialiśmy , to było fajne ,kiedy już doszliśmy na miejsce , przebraliśmy się i poszliśmy się kąpać . Byliśmy na basenie otwartym . Patrycja również świetnie się bawiła , lekcje tańca zaczynała dopiero za kilka tygodni więc jeszcze miała czas na zabawę .
Na basenie była wielka zjeżdżalnia , z której zjeżdżaliśmy , było super , no prócz tego ,że miałam rozbitą głowę bo się walnęłam o próg zjeżdżalni , ale to przez Zayna ...
Kiedy już skończyliśmy się kąpać poszliśmy wszyscy na pizze , Jezu dlaczego my cały czas jedliśmy pizze ?
Lubiliśmy ją najwyraźniej , a więc jak sobie pojedliśmy postanowiliśmy pójść do hotelu , ale oczywiście nagle Niall powiedział ,żebyśmy z nim poszli na zakupy , a reszta chłopaków i Patu poszli do hotelu , mówiliśmy im aby szli z nami , ale oni nie chcieli . Nie wiem dlaczego , to było naprawdę dziwne , ale dlaczego tak było dowiecie się dalej , a więc gdy tak sobie chodziliśmy po sklepach było już późno bo koło godziny 20-21 , nagle zadzwonił telefon Niall odebrał i nagle sobie tak powiedział ,że on już nie chce kupować ubrań i powiedział ,że idziemy do hotelu , więc zaczęliśmy iść . W czasie drogi nikt nic nie mówił , Niall najwyraźniej bał się naszego "wywiadu" , gdy dochodziliśmy już do hotelu trochę mnie bolał brzuch bo się denerwowałam , Niall zaprowadził nas pod drzwi naszego pokoju , powiedział ,żebyśmy się dobrze bawili , no to mnie rozwaliło ...
Gdy weszliśmy do pokoju byłam zaskoczona , oni nam przyszykowali kolację , to było takie romantyczne , śmialiśmy się chwilę z Harrym , wiedzieliśmy ,że podsłuchują , ale nie przeszkadzało nam to jakoś , gdy zjedliśmy kolacje jeszcze chwilę rozmawialiśmy , Harry mi wtedy po raz kolejny wyznał miłość,wy sobie nie wyobrażacie jak ja go kocham , to jest miłość magiczna , gdy się na niego patrze mam motylki w brzuchu , a zarazem mnie tak ściska , to jest uczucie ... jak go całuje w oczach pokazuje mi się obraz naszych wszystkich przeżyć , nie ma momentu abym o nim nie myślała , zawsze , gdy jestem w trasie ,gdy śpiewam , gdy jesteśmy razem , zawsze , zawsze o nim myślę. Ja nie jestem z nim jak to wiele fanek twierdzi z tego powodu ,że to Harry Styles , chłopak z One Direction , uwierzcie mi ,że to nie ma nic z tym wspólnego , naprawdę Harry jest osobą bardzo wrażliwą i on ma rację ,że każdy z jego tatuaży opowiada jakąś historie , on ma tatuaż nawet ,który opowiada gdy pierwszy raz się spotkaliśmy,większość osób mówi,że tyle tatuaży to niszczy ciało , ale czyż nie powinniśmy korzystać z życia ?
A więc później poszliśmy na balkon , Harry wziął gitarę i postanowiliśmy napisać piosenkę , tytuł jej był "I love u" jak sama nazwa może wskazywać ,że piosenka jest o miłości , nie koniecznie , bo ta piosenka opisuje nasze spotkanie na koncercie ... później po prostu świetnie się bawiliśmy , co będę opowiadać.
Rano gdy się obudziłam Harry patrzył na mnie jak spałam , poczułam się jakbym była jego żoną ,naprawdę , masakra .
Nagle ktoś zapukał do drzwi , byli to chłopcy , nie było Pat , ale Niall powiedział ,że odwieźli ją do domu , byłam mu wdzięczna , ja poszłam się wykąpać i ubrać , a chłopaki zostali w pokoju , gdy wyszłam z łazienki , chłopaki powiedzieli ,że muszą już jechać , dziś mieli ostatni koncert w tracie TMH w Japonii więc musieli jechać , z jednej strony cieszyłam się ,że będę z nimi ,a z drugiej nie chciałam się rozstawać z Harrym i chłopakami też .Później jeszcze chwilę żartowaliśmy ,Louis spytał się mnie jaki był Harry tej nocy bo dla niego jest ostry xD a Hazz wtedy go po głowie walnął .
Gdy chłopaki się spakowali pojechaliśmy na lotnisko , w aucie cały czas się przytulałam do Harrego ,ale Lou nie dawał mi spokoju bo podchodził do mnie i albo mnie szczypał albo naciągał mi szelki od stanika , dziecko!!!
Na lotnisku żegnałam się z Harrym , później ja pojechałam do hotelu bo musiałam jechać na arenę , miałam dziś koncert . W hotelu spakowałam się bo po koncercie od razu miałam jechać do Niemiec .
Gdy byłam już na arenie miałam próbę , później dziewczyny mnie przygotowały i byłam gotowa do koncertu/
Koncert rozpoczęłam piosenką napisaną poprzedniej nocy z Harrym "I love u" , fani byli zaskoczeni ...
Później już śpiewałam moje normalne piosenki . W trakcie pytań z twittera jedno z pytań brzmiało :
-Planujecie z Harrym ślub lub dziecko ? - ja odpowiedziałam - *hahaha* nie na razie nie , jesteśmy jeszcze młodzi , mamy dopiero 19 lat , nie nie nie , za wcześnie , jeszcze nie wiem czy będziemy ze sobą , co będzie to będzie.
Po koncercie pojechałam od razu na lotnisko skąd pojechałam do Niemczech , w samolocie myślałam o tym pytaniu , przypomniałam sobie ,że Harry kiedyś powiedział mi ,że może będziemy mieć kiedyś takie malutkie Haziątko ... zaczęłam się tak nagle w samolocie śmiać , nikt nie wiedział o co chodzi ....
Gdy dojechaliśmy do Niemczech oczywiście na lotnisko było pełno fanów , ledwo się przez nich przecisnęłam ... gdy byliśmy w drodze do hotelu przespałam się trochę w aucie , gdy dojechaliśmy Emma (charakteryzatorka) obudziła mnie , w hotelu zostałam miło przywitana , gdy poszłam do pokoju od razu poszłam wziąć relaksacyjną kąpiel , Emma przyszła do mnie (Em myła moją dobrą koleżanką w tej trasie),widziała ,że jestem jakaś przygnębiona , powiedziałam jej o co chodzi , nie będę tu pisać .Później do później w nocy rozmawiałyśmy , potem Em poszła a ja poszłam spać .
Gdy weszliśmy do pokoju byłam zaskoczona , oni nam przyszykowali kolację , to było takie romantyczne , śmialiśmy się chwilę z Harrym , wiedzieliśmy ,że podsłuchują , ale nie przeszkadzało nam to jakoś , gdy zjedliśmy kolacje jeszcze chwilę rozmawialiśmy , Harry mi wtedy po raz kolejny wyznał miłość,wy sobie nie wyobrażacie jak ja go kocham , to jest miłość magiczna , gdy się na niego patrze mam motylki w brzuchu , a zarazem mnie tak ściska , to jest uczucie ... jak go całuje w oczach pokazuje mi się obraz naszych wszystkich przeżyć , nie ma momentu abym o nim nie myślała , zawsze , gdy jestem w trasie ,gdy śpiewam , gdy jesteśmy razem , zawsze , zawsze o nim myślę. Ja nie jestem z nim jak to wiele fanek twierdzi z tego powodu ,że to Harry Styles , chłopak z One Direction , uwierzcie mi ,że to nie ma nic z tym wspólnego , naprawdę Harry jest osobą bardzo wrażliwą i on ma rację ,że każdy z jego tatuaży opowiada jakąś historie , on ma tatuaż nawet ,który opowiada gdy pierwszy raz się spotkaliśmy,większość osób mówi,że tyle tatuaży to niszczy ciało , ale czyż nie powinniśmy korzystać z życia ?
A więc później poszliśmy na balkon , Harry wziął gitarę i postanowiliśmy napisać piosenkę , tytuł jej był "I love u" jak sama nazwa może wskazywać ,że piosenka jest o miłości , nie koniecznie , bo ta piosenka opisuje nasze spotkanie na koncercie ... później po prostu świetnie się bawiliśmy , co będę opowiadać.Rano gdy się obudziłam Harry patrzył na mnie jak spałam , poczułam się jakbym była jego żoną ,naprawdę , masakra .
Nagle ktoś zapukał do drzwi , byli to chłopcy , nie było Pat , ale Niall powiedział ,że odwieźli ją do domu , byłam mu wdzięczna , ja poszłam się wykąpać i ubrać , a chłopaki zostali w pokoju , gdy wyszłam z łazienki , chłopaki powiedzieli ,że muszą już jechać , dziś mieli ostatni koncert w tracie TMH w Japonii więc musieli jechać , z jednej strony cieszyłam się ,że będę z nimi ,a z drugiej nie chciałam się rozstawać z Harrym i chłopakami też .Później jeszcze chwilę żartowaliśmy ,Louis spytał się mnie jaki był Harry tej nocy bo dla niego jest ostry xD a Hazz wtedy go po głowie walnął .
Gdy chłopaki się spakowali pojechaliśmy na lotnisko , w aucie cały czas się przytulałam do Harrego ,ale Lou nie dawał mi spokoju bo podchodził do mnie i albo mnie szczypał albo naciągał mi szelki od stanika , dziecko!!!
Na lotnisku żegnałam się z Harrym , później ja pojechałam do hotelu bo musiałam jechać na arenę , miałam dziś koncert . W hotelu spakowałam się bo po koncercie od razu miałam jechać do Niemiec .
Gdy byłam już na arenie miałam próbę , później dziewczyny mnie przygotowały i byłam gotowa do koncertu/
Koncert rozpoczęłam piosenką napisaną poprzedniej nocy z Harrym "I love u" , fani byli zaskoczeni ...
Później już śpiewałam moje normalne piosenki . W trakcie pytań z twittera jedno z pytań brzmiało :
-Planujecie z Harrym ślub lub dziecko ? - ja odpowiedziałam - *hahaha* nie na razie nie , jesteśmy jeszcze młodzi , mamy dopiero 19 lat , nie nie nie , za wcześnie , jeszcze nie wiem czy będziemy ze sobą , co będzie to będzie.
Po koncercie pojechałam od razu na lotnisko skąd pojechałam do Niemczech , w samolocie myślałam o tym pytaniu , przypomniałam sobie ,że Harry kiedyś powiedział mi ,że może będziemy mieć kiedyś takie malutkie Haziątko ... zaczęłam się tak nagle w samolocie śmiać , nikt nie wiedział o co chodzi ....
Gdy dojechaliśmy do Niemczech oczywiście na lotnisko było pełno fanów , ledwo się przez nich przecisnęłam ... gdy byliśmy w drodze do hotelu przespałam się trochę w aucie , gdy dojechaliśmy Emma (charakteryzatorka) obudziła mnie , w hotelu zostałam miło przywitana , gdy poszłam do pokoju od razu poszłam wziąć relaksacyjną kąpiel , Emma przyszła do mnie (Em myła moją dobrą koleżanką w tej trasie),widziała ,że jestem jakaś przygnębiona , powiedziałam jej o co chodzi , nie będę tu pisać .Później do później w nocy rozmawiałyśmy , potem Em poszła a ja poszłam spać .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz