MODEST
(...) Następnego poranka gdy tylko się obudziłam chciałam zadzwonić do Harrego , ale niestety nie odbierał , nie myślałam ,że to coś poważnego więc poszłam się wykąpać i ubrać .
Gdy się odświeżyłam poszłam na dół zjeść śniadanie , zobaczyłam Em ,która siedziała przy stoliku więc podeszłam do niej , była smutna , bardzo , nie wiedziałam o co chodzi ,miała przed sobą gazetę , spytałam się co jej jest co się stało , wtedy pokazała mi gazetę , na której było zdjęcie Harrego ,który całuje się z jakąś gwiazdą , nie patrzyłam się kim ona była , ale do dziś nie zapomnę tego uczucia gdy czułam jak serce chciało mi wyskoczyć z klatki piersiowej , to było okropne , Em powiedziała tylko moje imię , ale ja pobiegłam do pokoju hotelowego , rzuciłam się na łóżko i płakałam , nigdy tak się nie czułam , gdy myślałam ,że jeszcze kilka dni temu on był ze mną , całowaliśmy się .... masakra .
Nagle zobaczyłam ,że on dzwoni do mnie , nie odbierałam , ja płakałam ,a on nadal dzwonił i wysyłał sms'y, no naprawdę nie wiedziałam co mam myśleć .
Po chwili usłyszałam pukanie do drzwi , była to Emma , weszła do środka , nie chciałam z nią rozmawiać,ale ona usiadła na łóżku i teraz już wiem ,że udawała wielką przyjaciółkę, przy niej nadal Harry wydzwaniał do mnie , chciałam odebrać i chciałam aby wytłumaczył mi o co chodzi , ale gdy już miałam dotykać telefon , Em wzięła mi rękę ...
Od tego dnia miałam 2 tygodniową przerwę w trasie i miałam jechać z Harrym na Majorkę ,ale nici z tego .
Gdy Em wyszła , zadzwoniłam do mamy aby powiedzieć jej że przyjadę , ona już o wszystkim wiedziała,po rozmowie z mamą spakowałam się i zeszłam na dół , miałam jechać na lotnisko , na zewnątrz hotelu było pełno paparazzi , miałam tego dosyć , w drodze z hotelu do auta słyszałam tylko pytania dotyczące Harrego,możecie sobie tylko wyobrazić jak ja się czułam .
Kiedy już dojechałam na lotnisko , z bezmyślnością poszłam do samolotu,gdy lecieliśmy Em pocieszała mnie ale ja szczerze jej nawet nie słuchałam ,kiedy dojechaliśmy na lotnisko w Londynie , mama czekała na mnie , przytuliła mnie mocno , ja płakałam , nie patrzyłam na to ,że było tam pełno fanów czy paparazzi , w trakcie gdy jechałam do domu zadzwoniła do mnie Eleanor ,która mówiła ,że ta gazeta to nie prawda,ble ble ble ... rozłączyłam się . Miałam dosyć tych wszystkich ludzi , chciałam być sama , dlaczego mnie to spotykało co , dlaczego !?
Gdy przyjechałam do domu , poszłam do pokoju , tyle czasu nie widziałam rodziców i rodzeństwo więc zamiast siedzieć z nimi i spędzać mile czas ja zamknęłam się w pokoju i nic nie robiłam , tylko płakałam.
Ja naprawdę myślałam ,że Harry jest moim partnerem na całe życie,miałam dosyć ... Po kilku godzinach postanowiłam o tym zapomnieć i pójść na imprezę , ubrałam się i się wymalowałam i poszłam na imprezę , mama była przeciwna,nie chciała ,żebym szła bo wiedziała ,że wywiąże się z tego afera .
A więc gdy pojechałam na imprezę oczywiście paparazzi mnie śledziło weszłam do środka , zamówiłam drinka i zaczęłam tańczyć , później wzięłam następnego i następnego , nagle zobaczyłam ,że do klubu weszli chłopcy (1D) Harry próbował ze mną rozmawiać ale ja nie chciałam , weszłam na stół i zaczęłam tańczyć (byłam pijana) podszedł pod stolik jakiś przystojny chłopak i zaczął mnie macać , nie podobało mi się to ale chciałam ,żeby Harry zobaczył co stracił , tańczyłam tak , Harry było widać ,że się wkurzał i miał ochotę zabić tego gościa ale chłopcy go powstrzymywali , Hazz się przyglądał , aż w końcu nie wytrzymał , dał z piąchy temu gościowi , wziął mnie na ramiona i wyprowadził z klubu , byłam na niego zła , nie chciałam ,żeby mnie dotykał , cham jeden , zaczęłam go wyzywać , bić i kopać , wsadzili mnie do auta i zawieźli chyba do "naszego domu" położyli mnie na łóżku , były z nimi też dziewczyny , trzymały mnie , chłopcy na rozkaz Dan wyprowadzili Harrego z pokoju , dziewczyny zaczęły mnie się wypytywać , po co to robię i takie tam , ale ja byłam zbyt pijana ,żeby im odpowiadać , najgorsze były to ,że one wiedziały o akcji z Harrym tylko,że to był podobno fake ... no nie wiem , zaczęły opowiadać ,że to przez modest i takie tam , ale ja później zasnęłam.
Gdy rano się obudziłam strasznie bolała mnie głowa , wszyscy chyba jeszcze spali więc postanowiłam uciec , ale niestety byłam zamknięta na klucz , super prawda ?
Nagle usłyszałam jak ktoś idzie , był to Louis przyszedł do mnie , usiadł i spytał się co u mnie , a jak miało być okropnie , ale z nim zawsze umiałam rozmawiać , był moim przyjacielem , opowiedziałam mu dlaczego to zrobiłam , on mnie doskonale rozumiał , ale opowiedział mi ,że to sprawka modest ,że to oni to zrobili , aby zarabiali za plotki , nie wiedziałam czy w to wierzyć .... chciałam jechać do domu , Lou zgodził się aby mnie odwieźć , chciałam iść na nogach , ale pod domem było pełno paparazzi , Lou pokazał mi gazetę ,w której byłam ja tańcząca na stole , dopiero wtedy dotarło do mnie co zrobiłam ale ...
Gdy Louis odwiózł mnie pod dom , powiedział ,że Harry naprawdę , nie jest niczemu winien , ale ja zamknęłam drzwi ... Mama od razu zrobiła mi kazanie , no miała racje , ale poszłam do pokoju , tak chwilę zastanawiałam się o tym co mi Lou powiedział , nie wiedziałam co o tym mam myśleć , w pokoju czytałam listy od fanów , miałam ich pełno , w jednym liście , dziewczynka napisała coś takiego :
"Witaj Jane , wiem ,że pewnie mnie nie znasz , no na pewno , ale chciałam ci napisać ,że jestem twoją wielką fanką , jestem w domu dziecka , bardzo chciałabym cię kiedyś poznać , dlaczego nie mogę ? Bo jestem biedna , nie mam rodziny ,która mnie kocha , miałam ciocie która mnie ukradła mamie , mama nic nie mogła zrobić bo tylko tam byłam bezpieczna , chciała mi zapewnić dobry dom , ciocia przez większość życia mówiła mi ,że mama nie żyje , lecz pewnego dnia dowiedziałam się ,że mam , miałam mamę , ale to było za późno bo ... mama zmarła , to było okropne dla mnie , więc pamiętaj nie wierz nikomu do póki nie dowiesz się prawdy zanim będzie za późno ... Chciałam cie jeszcze prosić o bilety na koncert (...) "
Po przeczytaniu tego listu zrozumiałam ,że muszę wysłuchać Harrego , musiałam poznać jego wersję wydarzeń ...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz