PRZYGOTOWANIA DO ŚWIĄT
(...)Obudziłam się tego poranka i byłam zadowolona , jak to zawsze co roku przed świętami , zawsze kochałam Święta Bożego Narodzenia ponieważ był to czas ,który spędzam z rodziną , ale wiedziałam ,że TE święta będą wyjątkowe .
Poszłam do kuchni , mama oczywiście już przygotowywała potrawy na jutrzejszą wigilię, dałam jej całusa w policzek i poszłam szybko do łazienki aby się ubrać i pomóc mamie .
Gdy się ubrałam zeszłam na dół do mamy i cioci i spytałam się ich co mam zrobić , w czym mam pomóc , moją specjalnością są ciasteczka i placki na święta , więc zabrałam się za robienie choinkowych ciasteczek bo tylko to mi dobrze wychodziło , po zrobieniu ciastek miałam iść z rodzicami i ciocią na zakupy aby kupić prezenty .Ohh , jak ja kocham święta i prezenty.
Gdy zrobiłam ciasteczka ubrałam się i pojechaliśmy na zakupy mama dała mi 300 funtów i poszłam ,pierw poszłam do sklepu z ciuchami bo chciałam kupić coś siostrze , po długim poszukiwaniu kupiłam jej bluzkę i kapcie z reniferkiem , w trakcie poszukiwań innych prezentów , przypomniałam sobie ,że Louis ma urodziny , no przecież ja też jestem fanką One direction i jestem ją nadal , nie wiedziałam co mu kupić , nie wiedziałam co lubią gwiazdy no ale na razie się tym nie przejmowałam i poszłam kupować reszte prezentów , gdy skończyłam było jeszcze dużo czasu bo umówiłam się z mamą o 16 koło samochodu , a miałam jeszcze 2 godziny , więc usiadłam na ławce , i zastanawiałam się , sama nie wiem nad czym , to wszystko mnie przerastało , myślałam o ostatnich dniach , o Harrym o chłopakach o rodzinie , miałam tysiąc myśli w głowie , nagle podeszła do mnie jakaś mała dziewczynka z mamą i chciała sobie zrobić ze mną zdjęcie , no zgodziłam się .
Przez długi czas myślałam co kupić chłopakom na święta , zostało mi 150 funtów , przechodziłam koło pewnego sklepu i zobaczyłam piękną sukienkę , weszłam do sklepu i przymierzyłam ją , była idealna , ale kosztowała 200 funtów , to na polskie strasznie dużo , ale i tak mnie nie było stać , nagle zadzwonił do mnie Harry,wow, kompletnie o nim tak bardzo nie myślałam dzisiaj , napisał gdzie jestem , napisałam ,że w sklepie , kupuje prezenty na święta , on zaśmiał się i powiedział,że wie bo mnie widzi , odwróciłam się , byłam jeszcze w tej sukience , Harry wszedł do sklepu i powiedział ,że pięknie w niej wyglądam i spytał się czy mam zamiar ją kupić , ja wyraźnie powiedziałam Harremu ,że nie mam pieniędzy , i zaraz zmieniłam temat , spytałam się go co mogę kupić Louisowi na urodziny , bo zawsze wysyłałam mu przez pocztę jakieś laurki czy coś tam , Harry powiedział ,że mogę mu kartkę dać , tak jak zawsze to robiłam, ale ja nie byłam pewna czy akurat wypada teraz dać mu tylko kartkę , no ale , popatrzyłam na zegarek i była 15.55 , miałam 5 minut,żeby zejść z 20 piętra na parking ,który jest na -1 piętrze , od razu zaczęłam biec , Harry biegł za mną bo pomagał mi nieść torby z prezentami , w trakcie gonitwy na parking zaczepiło nas jeszcze z 10 fanek Harrego , które prosiły o zdjęcia , oczywiście się spóźniłam ale na szczęście mama nie była zła , musiałam pożegnać się z Harrym ,oczywiście on dżentelmen pocałował rękę mojej mamy na pożegnanie , wtedy mnie to rozśmieszyło , pomyślałam wtedy , Harry ? ten wariat , hahah nie nigdy.
Gdy wróciliśmy do domu zamknęłam się z pokoju bo chciałam zapakować prezenty , puściłam sobie piosenkę One direction "Use Somebody" i pakowałam i nuciłam .Popatrzyłam na zegarek ,już 18 wow ,włączyłam komputer i rozmawiałam z przyjaciółką z polski na skype , bardzo za nią tęskniłam , opowiedziałam jej moją historie , która mi się tutaj przydarzyła , ona oczywiście powiedziała ,że wie co nie co o tym , bo w gazetach są moje zdjęcia z Harrym , i jeszcze przez kilka godzin gadałyśmy.
Gdy skończyłam z nią gadać , wzięłam książkę , do ręki i zaczęłam czytać , ale byłam tak zmęczona ,że zasnęłam. No i tak skończył się ten wspaniały dzień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz