TO NIE KONIEC ...
Tego poranka obudziłam oczywiście nie mogłam się nawet ruszyć , więc zadzwoniłam po mamę , gdy przyszła pomogła mi usiąść na wózek i zaprowadziła na dół na śniadanie , dzisiaj nie miałam dobrego dnia bo śniło mi się ,że to jeszcze nie koniec , ta złamana noga i zakrzep to nie koniec , ale nie mówiłam nic mamie , bo po co , to tylko sen, ale jednak był prawdziwy...
Po śniadaniu mama zaprowadziła mnie do łazienki bo musiałam się umyć i w ogóle , gdy skończyłam się myć , mama zaprowadziła mnie do pokoju i położyłam się do łóżka, wzięłam komputer , włączyłam twittera , zrobiłam sobie zdjęcie nogi w gipsie i dodałam je na twittera , od razu dostałam pełno twitów co się stało i w ogóle , ale coś się zaczęło dziać , nagle poczułam ,że drętwieją mi nogi , zawołałam mamę , gdy przyszła straciłam czucie w nogach , nie wiedziałam co się stało ze mną , tata był w pracy więc nie mógł mnie zawieść do szpitala , mama zadzwoniła na pogotowie i przy okazji do Harrego , gdy karetka dojechała wzięli mnie szybko do szpitala , Hazz , też pojawił się tam lada moment , lekarz ,który mnie operował kazał zabrać mnie na prześwietlenie i jakieś tam jeszcze badania , bardzo się bałam , bałam się ,że zostanę kaleką ,że nie będę mogła śpiewać ,to było straszne :( , Harry mnie przytulał , a ja płakałam , po chwili przyszedł lekarz z wynikami , był smutny , wiedziałam ,że to coś złego ale on powiedział ,że nie wie co mi jest , że prześwietlenie nic nie wykazało , no to dzięki , po jakiejś godzinie leżenia w szpitalu stało się coś jeszcze gorszego , zostałam cała sparaliżowana , to była masakra , zabrali mnie jeszcze na jakieś badania , na korytarzu widziałam chłopaków , Eleanor i Danielle , chciałam im pomachać ale jak ?
Bardzo się bałam po chwili przyszedł lekarz z szokującą dla mnie i dla mojej rodziny wiadomością , okazało się ,że mam guza mózgu , ale na szczęście małego i nie złośliwego , więc da się go wyleczyć bez chemii , bo można go wyciąć , ale lekarz powiedział ,że operacja może się nie udać bo taka operacja jest bardzo ryzykowna , może uszkodzić mi mózg i mogę więcej nie stanąć na nogi , przez to ,że miałam 18 lat miałam prawo decydować za siebie , zastanawiałam się czy się zgodzić , poprosiłam lekarza o chwilę zastanowienia i poprosiłam go aby zawołam chłopców i dziewczyny, gdy byli w sali , wszyscy trzymali mnie za ręce , opowiedziałam im co mi jest , powiedzieli ,żebym się zgodziła , bałam się , bardzo wtedy płakałam , nie wiedziałam co robić , dlaczego akurat ja ? Kazałam zawołać lekarza , postanowiłam to podpisać , lekarz powiedział mi ,że dobrze ,że miałam ten wypadek bo odkryli guza , a tak to za kilka lat mogła bym to gorzej przeżyć , gdy przygotowywano mnie do operacji , oczywiście żegnałam się z przyjaciółmi i z rodzicami , bardzo się bałam , po chwili na sali operacyjnej zasnęłam , wydawało mi się ,że spałam bardzo długo , po operacji gdy się obudziłam , mogłam już ruszać rękami i nogami , lekarz James przyszedł i powiedział ,że operacja się powiodła , ale bali się o mnie bo bardzo długo spałam bo aż około 1 tygodnia.Mama powiedziała mi ,że Harry i chłopaki byli tutaj codziennie a jak nie mogli przyjść to zawsze dzwonili , lekarz pozwolił na to aby do mnie weszli , ale tylko na chwilę bo byłam zmęczona , gdy byli ze mną cieszyłam się ,że ich widze i słyszę , rozpłakałam się wtedy bo zdałam sobie sprawę ,że mogłam ich więcej nie zobaczyć , Louis powiedział ,że jak był tutaj sam u mnie to poleciały mi łzy z oczu , ale ja nie wiedziałam dlaczego .
Po 2 tygodniach nareszcie mogłam wyjść do domu , i to o własnych siłach , bardzo się cieszyłam , gdy dojechaliśmy do domu , na drzwiach był napis "WELCOME ! HOME JANE " , i przy wejściu do domu czekali na mnie : Danielle , Eleanor , siostra i mama Harrego mama Louisa , moja siostra i brat , popłakałam się wtedy , ale to nie wszystko nagle zobaczyłam pełno ludzi , którzy szli z plakatami , na których pisało "WELCOME" itp, bardzo się wtedy wzruszyłam, pomachałam im , wszyscy wrzeszczeli i krzyczeli ,że mnie kochają i ,że się cieszą , to było bardzo miłe , powiedziałam Niallowi aby pozbierał od nich te plakaty i misie , które mi przynieśli , wtedy tak na prawdę uświadomiłam sobie co życie dla mnie znaczy .
Gdy byłam nareszcie już w domu , mieliśmy , no powiedzmy ,że imprezkę , po jakiejś 1 godzinie goście rozeszli się , tata zaprowadził mnie do pokoju , mama pomogła mi się przebrać i poszłam spać , nawet nie pamiętam kiedy zasnęłam , ale było to bardzo szybko bo byłam zmęczona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz