POŻEGNANIE
http://www.youtube.com/watch?v=aNzCDt2eidg
(...) Harry powiedział mi ,że spotkał się z Marianną ,która miała urządzić moje przyjęcie urodzinowe , ja nie wiedziałam . Wiecie jak zazdrość może wszystko zmienić (...)
Tego dnia Karolina miała jechać do Polski , chłopaki za dwa dni mieli jechać w dalszą trasę . Ja po długim przemyśleniu postanowiłam iż pojadę z nią . I tak nie miałam mieć koncertów , a chciałam sobie odpocząć.
Za tydzień miały być moje 20 urodziny , już miałam skończyć wiek nastolatkowy . Chciałam ten dzień spędzić z najbliższymi ale wtedy nie myślałam o tym . Harry długo przekonywał mnie abym jechała z nimi w trasę lecz ja podjęłam decyzję .
Kiedy pakowałam się z Karoliną , ona cieszyła się ,że z nią jadę , ale ja ? Mi łzy spływały lekko po twarzy i spadały na ubrania . Karolina przytuliła mnie . Nie wiem co mi się wtedy stało , nie chciałam jechać ale musiałam coś przemyśleć .
Zadzwoniłam do mamy powiedzieć ,że jadę do babci na te dwa miesiące do kiedy miałam mieć wolne w koncertach .
Mama przyjęła moją decyzję dość dobrze , normalnie . Pożegnałam się również z dziewczynami i chłopakami , widać było w ich oczach zawiedzenie .
Gdy nadszedł czas aby już jechać na lotnisko , Harry odwiózł nas . W czasie drogi spytał się mnie dlaczego to robię , nie umiałam odpowiedzieć . Kocham go bardzo ale nie umiałam odpowiedzieć .
Widziałam jak prowadząc auto ocierał oczy z łez .
Spytał się mnie czy z nami to koniec , z łzami w oczach odpowiedziałam ,że nie , ale ja mu nic nie zakazuje.
Na lotnisku Harry wyjął nasze walizki i prowadził do środka . Myśl o tym ,że widziałam go "ostatni" raz mnie przerażała .
Karolina stała przed nami , a ja wpatrzyłam się w jego piękne łzawiące oczy po czym pocałowałam go i uściskałam . Harry wziął mnie za rękę popatrzył na pierścionek i powiedział ,że będzie czekał po czym ja już musiałam iść . Nasze dłonie odrywały się od siebie tak niechętnie .
Do samolotu szłam z płaczem .
Usiadłam na fotelu w środku i ryczałam jak głupia . Nawet fanki nie ośmieliły się podejść do mnie i poprosić mnie o autograf .
W środku dopiero zrozumiałam co zrobiłam ,że zostawiłam największą miłość mojego życia ,że będę daleko ,że go nie zobaczę bardzo długo użalałam się na sobą kładąc głowę na nogach Karoliny . Jak się "uspokoiłam" zasnęłam .
Karolina obudziła mnie jak doleciałyśmy do Polski .
Rodzice Karoliny na nią czekali , przytulali , całowali . Na mnie nikt nie czekał , chciałam aby był tam Harry ,który mi macha , przytula , całuje . Nie było tego .
W drodze do domu rozmawiałam z rodzicami Kari ...
Podwieźli mnie pod dom babci , pożegnałam się i poszłam .
Babcia przyjęła mnie z otwartymi rękami . Płakała jak dowiedziała się ,że miałam przeżuty .W czasie rozmowy zapanowała cisza , ja bawiłam się pierścionkiem od Harrego . Babcia dokładnie widziała ,że coś jest nie tak . Opowiedziałam jej wszystko , co zrobiłam . Jaka ja byłam głupia ,że go zostawiłam , ale babcie mają taką moc ,że jest ci lepiej przy nich .
Po kolacji poszłam do swojego pokoju , jak widziałam te wszystkie zabawki , te ciuchy , te wszystkie wspomnienia związanie z tym miejscem . Płakałam jak dziecko .
Tęskniłam za Harrym . Chciałam aby mnie przytulił w tym momencie . Oglądałam nasze zdjęcia w telefonie,jak się przytulaliśmy , jak się całowaliśmy .
Zrozumiałam ,że jestem skończoną idiotką . To była prawda ...
Położyłam się na łóżku i wpatrywałam się w ścianę . Wzięłam otworzyłam walizkę aby poszukać piżam , a co znalazłam ? Koszulę Harrego , ten zapach . Płakałam,tusz do rzęs spadał z kroplami łez na koszulę (...)
Kolejnego dnia obudziłam się o 6:00 , zeszłam na dół . Babcia zrobiła już śniadanie w czasie ,którego rozmawiałyśmy o mojej głupocie . Powiedziałam babci ,że jakbym mogła wszystko cofnęła bym do czasu mojego pobytu na koncercie 1D .
Po śniadaniu poszłam umyć zęby . Wpatrywałam się w to lusterko i sama siebie wyzywałam . Ubrałam się w koszulę Harrego , jakieś leginsy i poszłam z psem na spacer . Nie miałam ochoty niczego ani nikogo spotykać .
Spacerując natknęłam się na Paulinę moją koleżankę z klasy . Ona wiedziała o przerzutach i jak mnie zobaczyła to nie mogła uwierzyć ,że to ja ale rozpłakała się (...)
Moja trasa prowadziła do domu Karoliny . Tam ona otworzyła mi drzwi z zadowoleniem ale widziała w jakim jestem stanie więc poszłyśmy do jej pokoju . Tam znowu siebie przezywałam od najgorszych i w ogóle Karolina przerwała mi pokazując mi tweeta Harrego "no one knows that feeling when love goes away"
w tym momencie czułam ,że naprawdę go skrzywdziłam . On mnie kochał .
Będąc u Karoliny zadzwoniłam do niego lecz nie odbierał , nagrałam mu się na pocztę , ja tylko chciałam go przeprosić (...)
Gdy wróciłam do domu babcia robiła sobie drzemkę więc nie przeszkadzając jej poszłam do łazienki i się pocięłam , nie wiem dlaczego to zrobiłam . Może dlatego ,że zrozumiałam ,że straciłam to co było dla mnie najważniejsze. . .
Krew spływała po moich dłoniach , ja zadzwoniłam do Eleanor , ona powiedziała mi ,że Harry poszedł wczoraj z chłopakami na imprezę i tak się opił ,że dziś śpi , a po powrocie z imprezy obwiniał siebie ,że odeszłam od niego . Rozłączyłam się .
Zaczęłam płakać , oparłam głowę o drzwi i płakałam . Gdy zamknęłam oczy widziałam nas , mnie , Harrego razem . Całujących się , przytulających , szczęśliwych .
Naprawdę chciałam się cofnąć do czasu koncertu .
Po chwili usłyszałam telefon , dzwonił Niall . Pamiętam co mi powiedział : "Jean dlaczego pojechałaś , po co to zrobiłaś , Harry teraz ma wyrzuty sumienia , płacze . Myślisz ,że Harry jest twardy ? Mylisz się . On cierpi , dlaczego to zrobiłaś ?"- ja odpowiedziałam mu tak "Niall jestem stukniętą idiotką , ja również go kocham , ale nie rozumiesz ,że myślałam ,że mu zawadzam . Nie chciałam mu dodawać cierpień moimi chorobami , ja teraz zrozumiałam ... Chciałabym cofnąć czas , nie być na koncercie , być normalną dziewczyną , nie zabić serca mojego idola ... " -po czym się rozłączyłam . Niall dzwonił do mnie jeszcze wiele razy ale ja zamknięta spłakana w swoim pokoju nie chciałam z nikim być . Moja babcia jedyna mnie naprawdę rozumiała . Moje łóżko było całe skrwawione , spłakane . Napisałam na tweeterze "my love is still alive,I'm sorry that you met me @Harry_Styles" - chciałam się przytulic do Harrego ale nie mogłam .

wow , naprawdę się popłakałam , myślę ,że historia się inaczej skończy
OdpowiedzUsuńpopłakałm się...
OdpowiedzUsuńkostka22
Dziękuje :) myśle ze sie podobał
Usuńboże ja płacze daj next naprawdę ten blog mnie wzrusza kochana masz wielki talent <3 kocham cię i twój blog
OdpowiedzUsuńdziękuję <3
Usuń