DIAGNOZA I PŁACZ
Kolejnego dnia się obudziłam , czułam się bardzo , bardzo źle . Próbowałam wstać . . .
Kręciło mi się strasznie w głowie . Zrobiło mi się czarno przed oczami , wywróciłam się , przez co Harry się obudził . Podbiegł do mnie i powiedział ,że jedziemy na pogotowie . Ja oczywiście nie chciałam ale wziął mnie na ręce i zaniósł do auta .
Ja i Harry będąc w piżamach dojechaliśmy tak do szpitala . Harry wziął mnie na ręce i zaprowadził do środka . Od razu jeden z lekarzy się mną zajął .
Było mi strasznie niedobrze przez co zaczęłam wymiotować . Lekarz na izbie przyjęć zaczął mnie badać , Harry trzymał mnie za rękę . Słyszałam tylko echo jak rozmawiał z lekarzem , powiedział mu ,że od dawna mam takie omdlenia i powiedział o moich chorobach . Doktor bez wahania zażądał prześwietlenia głowy i biopsji .
Bardzo się bałam . Widziałam w mgle pielęgniarki biegające w okół mnie . Nagle jakbym zasnęła (...)
Nie wiem po jak długim czasie się obudziłam , ale zobaczyłam koło mojego łózka Harrego , miał pochyloną głowę i trzymał moją rękę . Po chwili ją podniósł .
-Widzę ,że pani już wstała - po czym pokiwałam głową
Po chwili znów zaczął mówić
-Nie jest dobrze , naprawdę nie jest . Muszę pani niestety to powiedzieć . Ma pani guza mózgu na tym samym miejscu co poprzednio , to niespotykane , musi pani podpisać zgodę na leczenie , operację
*podpisałam* (...)
*podpisałam* (...)
Ja się rozpłakałam , Harry zaczął płakać wraz ze mną , wyszedł .
Coraz bardziej zaczęłam płakać .
Leżałam na tym łóżku i rozmyślałam . Po chwili wszedł Harry , przeprosił mnie , powiedział ,że nie chciał. Powiedział,że się boi . Przytuliłam go mocno podczas gdy Eleanor , Louis i Tommo przyszli do mnie . Zaczęli się wypytywać o co chodzi , ale nie miałam siły rozmawiać . Harry wszystko mówił .
Po chwili przyszła cała reszta . Zdawali sobie sprawę ,że guz może być śmiertelny . Próbowali nie pokazywać tego ,że się przejmują , ale Karolina pękła i się rozpłakała . Po jakimś czasie do sali wpadli moi rodzice , mama płakała . Mówiła mi ,że wszystko będzie dobrze ale ja nie wierzyłam jej za specjalnie (...) Po jakimś czasie Lou,El,Tommo,Danielle,Liam,Zayn,Niall i Karolina poszli , a ja zostałam z Harrym i rodzicami.
Mama powiedziała ,że Rick odwołał najbliższe koncerty , wtedy ja napisałam przeprosiny dla nich i kazałam zdobyć jak najwięcej numerów aby zadzwonić do nich . . .W czasie gdy byli przyszła pielęgniarka i powiedziała ,że musi podać mi pierwszą dawkę chemii . Od tej pory byłam sama w pomieszczeniu . Płakałam , miałam coraz mniej siły (...)
Po kilku godzinach zaczęłam się czuć jeszcze gorzej (Harry był za szybą) nagle dostałam strasznego ataku astmy , dosłownie nie mogłam oddychać i w jednym momencie przestałam oddychać , serce przestało pracować . Nic od tego momentu nie pamiętałam (...) Śniło mi się wtedy ,że siedziałam w białym pomieszczeniu bez drzwi i patrzyłam się w żarówkę ,która coraz bardziej rozświetlała pomieszczenie , w końcu było już tak jasno ,że nic nie wiedziałam i "po chwili" się obudziłam . Zauważyłam Harrygo i rodziców za szybą , Harry nagle gdzieś pobiegł . Przyszła do mnie pielęgniarka z lekarzem i mnie badali . Byłam podpięta do respiratorów . Lekarz powiedział mi ,że byłam nieprzytomna 3 dni . Mi się wydawało ,że to kilka sekund . Powiedział też ,że operacja natychmiastowa jest nieunikniona , dał mi zgodę . Ja zaczęłam czytać ryzyko ,które może ale nie musi wystąpić podczas operacji :
-Utrata pamięci
-Częściowy zanik mięśni
-Częściowy zanik wzroku
-Możliwość niepełnosprawności fizycznej (chodzenie)
Kiedy przeczytałam te podpunkty zamknęłam oczy , otworzyłam i podpisałam .Lekarz uśmiechnął się lekko z wyrazem współczucia i odszedł . Ja weszłam na twittera , gdzie było pełno wiadomości "Jean come back" , "Jean i love u , don't go away" . . . . a trend #JeanComeBackBcHarryNeedsYou .
Po jakiejś godzinie przyszła do mnie pielęgniarka ,która miała przygotować mnie do operacji , spuściła żaluzje (nie widziałam już Harrego ani rodziców) i zaczęła najgorsze . Gdy widziałam jak ścina mi włosy,kłębek po kłębku płakałam . Myślałam sobie wtedy "Jezu dlaczego ty mnie tak każesz" , ona oczywiście mnie pocieszała ,że odrosną w mgnieniu oka , ale to nie prawda .
Bardzo się bałam ,że Harry mnie zostawi . Bo wiecie nie będę tą samą Jean co kiedyś .
Po "robocie" pielęgniarka zawiązała mi głowę chustą i zaczęła wieźć moje łóżko na salę operacyjną . Gdy wyjechałam z mojej sali widziałam jak się na mnie patrzą , Harry , rodzice , bałam się , kurwa i to strasznie .
Kiedy mnie tak wieźli lampy na suficie migały , wyglądało to jak w horrorze (...)
Gdy byłam już na sali operacyjnej , lekarz przygotowany już stał koło mnie i mi coś tam tłumaczył ale ja po chwili zasnęłam (...)
Po jakimś czasie po operacji obudziłam się , siedział koło mnie Harry . Pielęgniarka jak zobaczyła ,że się obudziłam odpięła mi rurę i nawilżyła mi usta wacikiem . Kompletnie nie mogłam niczego wypowiedzieć . Harry trzymał mnie za dłoń . Chciałam przesunąć ją ale nie dałam rady , nie dałam .
Rozpłakałam się , pielęgniarka zaczęła wypytywać o co chodzi , pokazałam jej drugą ręką dłoń , ona pobiegła po lekarza .
Kiedy już przyszli , wziął moją dłoń i wbił w nią igłę , ale ja nic nie poczułam . To było straszne uczucie ,że nic nie czuje ... Lekarz powiedział ,żebym była spokojna ,że to nie musi być na zawsze , ale ja wiedziałam,że wszystko pójdzie nie tak jak ma być ! Harry wstał z krzesła i powiedział mi
-Jean spokojnie , nie dawaj sobie wyroku !
Uspokoiłam się ale i tak było mi bardzo źle . Widziałam rodziców , Louisa , Eleanor, Toma i rodziców Harrego za szybą . Patrzyli się we mnie jak w jakąś kalekę . Nie chciałam tego .
Po chwili do sali wszedł ponownie lekarz ,który powiedział mi ,że wszystko poszło dobrze . Guz wycięty , tylko muszę teraz odpoczywać i lepiej by było gdybym odwołała całą trasę , ale mi było wszystko jedno .
Kiedy nastała noc Harry spał oparty o moje łóżko , a ja myślałam o moim dalszym życiu jako kaleka , myślałam również o popełnieniu samobójstwa . O usunięciu się ze świata normalnych . Miałam wtedy straszną depresję . W końcu ja też zasnęłam , ale w trakcie śnił mi się cmentarz ,że poszłam tam i na grobie było moje imię i nazwisko , w ten sposób obudziłam się w poruszeniem . Zaczęłam płakać , Harry się obudził . Pielęgniarka podbiegła do mnie i zaczęła mnie uspokajać , ja z powodu przestraszenia się snem oraz płaczem spowodowałam kolejny atak astmy . Był mniejszy ale to jednak atak . Znów leżałam cała podpięta do respiratorów i do kroplówek . Ponownie zasnęłam (...)
Rano kiedy się obudziłam czułam się lepiej , ale ręką nadal nie mogłam ruszać z powodu czego depresja się we mnie pogłębiała jeszcze bardziej.
Harry nadal siedział koło mnie . Była również z nami Karolina , płakała .
Cichym i chropowatym głosem powiedziałam
-Karolina nie becz , będzie tak jak ma być .
Po czym przytuliła mnie .
Pielęgniarka przyszła , zrobiła mi ekg i coś tam jeszcze i powiedziała ,że jak będą tak dobre wyniki przez kilka dni to będę mogła wyjść do domu , mi było wszystko jedno (...)
Coraz bardziej zaczęłam płakać .
Leżałam na tym łóżku i rozmyślałam . Po chwili wszedł Harry , przeprosił mnie , powiedział ,że nie chciał. Powiedział,że się boi . Przytuliłam go mocno podczas gdy Eleanor , Louis i Tommo przyszli do mnie . Zaczęli się wypytywać o co chodzi , ale nie miałam siły rozmawiać . Harry wszystko mówił .
Po chwili przyszła cała reszta . Zdawali sobie sprawę ,że guz może być śmiertelny . Próbowali nie pokazywać tego ,że się przejmują , ale Karolina pękła i się rozpłakała . Po jakimś czasie do sali wpadli moi rodzice , mama płakała . Mówiła mi ,że wszystko będzie dobrze ale ja nie wierzyłam jej za specjalnie (...) Po jakimś czasie Lou,El,Tommo,Danielle,Liam,Zayn,Niall i Karolina poszli , a ja zostałam z Harrym i rodzicami.
Mama powiedziała ,że Rick odwołał najbliższe koncerty , wtedy ja napisałam przeprosiny dla nich i kazałam zdobyć jak najwięcej numerów aby zadzwonić do nich . . .W czasie gdy byli przyszła pielęgniarka i powiedziała ,że musi podać mi pierwszą dawkę chemii . Od tej pory byłam sama w pomieszczeniu . Płakałam , miałam coraz mniej siły (...)
Po kilku godzinach zaczęłam się czuć jeszcze gorzej (Harry był za szybą) nagle dostałam strasznego ataku astmy , dosłownie nie mogłam oddychać i w jednym momencie przestałam oddychać , serce przestało pracować . Nic od tego momentu nie pamiętałam (...) Śniło mi się wtedy ,że siedziałam w białym pomieszczeniu bez drzwi i patrzyłam się w żarówkę ,która coraz bardziej rozświetlała pomieszczenie , w końcu było już tak jasno ,że nic nie wiedziałam i "po chwili" się obudziłam . Zauważyłam Harrygo i rodziców za szybą , Harry nagle gdzieś pobiegł . Przyszła do mnie pielęgniarka z lekarzem i mnie badali . Byłam podpięta do respiratorów . Lekarz powiedział mi ,że byłam nieprzytomna 3 dni . Mi się wydawało ,że to kilka sekund . Powiedział też ,że operacja natychmiastowa jest nieunikniona , dał mi zgodę . Ja zaczęłam czytać ryzyko ,które może ale nie musi wystąpić podczas operacji :
-Utrata pamięci
-Częściowy zanik mięśni
-Częściowy zanik wzroku
-Możliwość niepełnosprawności fizycznej (chodzenie)
Kiedy przeczytałam te podpunkty zamknęłam oczy , otworzyłam i podpisałam .Lekarz uśmiechnął się lekko z wyrazem współczucia i odszedł . Ja weszłam na twittera , gdzie było pełno wiadomości "Jean come back" , "Jean i love u , don't go away" . . . . a trend #JeanComeBackBcHarryNeedsYou .
Po jakiejś godzinie przyszła do mnie pielęgniarka ,która miała przygotować mnie do operacji , spuściła żaluzje (nie widziałam już Harrego ani rodziców) i zaczęła najgorsze . Gdy widziałam jak ścina mi włosy,kłębek po kłębku płakałam . Myślałam sobie wtedy "Jezu dlaczego ty mnie tak każesz" , ona oczywiście mnie pocieszała ,że odrosną w mgnieniu oka , ale to nie prawda .
Bardzo się bałam ,że Harry mnie zostawi . Bo wiecie nie będę tą samą Jean co kiedyś .
Po "robocie" pielęgniarka zawiązała mi głowę chustą i zaczęła wieźć moje łóżko na salę operacyjną . Gdy wyjechałam z mojej sali widziałam jak się na mnie patrzą , Harry , rodzice , bałam się , kurwa i to strasznie .
Kiedy mnie tak wieźli lampy na suficie migały , wyglądało to jak w horrorze (...)
Gdy byłam już na sali operacyjnej , lekarz przygotowany już stał koło mnie i mi coś tam tłumaczył ale ja po chwili zasnęłam (...)
Po jakimś czasie po operacji obudziłam się , siedział koło mnie Harry . Pielęgniarka jak zobaczyła ,że się obudziłam odpięła mi rurę i nawilżyła mi usta wacikiem . Kompletnie nie mogłam niczego wypowiedzieć . Harry trzymał mnie za dłoń . Chciałam przesunąć ją ale nie dałam rady , nie dałam .
Rozpłakałam się , pielęgniarka zaczęła wypytywać o co chodzi , pokazałam jej drugą ręką dłoń , ona pobiegła po lekarza .
Kiedy już przyszli , wziął moją dłoń i wbił w nią igłę , ale ja nic nie poczułam . To było straszne uczucie ,że nic nie czuje ... Lekarz powiedział ,żebym była spokojna ,że to nie musi być na zawsze , ale ja wiedziałam,że wszystko pójdzie nie tak jak ma być ! Harry wstał z krzesła i powiedział mi
-Jean spokojnie , nie dawaj sobie wyroku !
Uspokoiłam się ale i tak było mi bardzo źle . Widziałam rodziców , Louisa , Eleanor, Toma i rodziców Harrego za szybą . Patrzyli się we mnie jak w jakąś kalekę . Nie chciałam tego .
Po chwili do sali wszedł ponownie lekarz ,który powiedział mi ,że wszystko poszło dobrze . Guz wycięty , tylko muszę teraz odpoczywać i lepiej by było gdybym odwołała całą trasę , ale mi było wszystko jedno .
Kiedy nastała noc Harry spał oparty o moje łóżko , a ja myślałam o moim dalszym życiu jako kaleka , myślałam również o popełnieniu samobójstwa . O usunięciu się ze świata normalnych . Miałam wtedy straszną depresję . W końcu ja też zasnęłam , ale w trakcie śnił mi się cmentarz ,że poszłam tam i na grobie było moje imię i nazwisko , w ten sposób obudziłam się w poruszeniem . Zaczęłam płakać , Harry się obudził . Pielęgniarka podbiegła do mnie i zaczęła mnie uspokajać , ja z powodu przestraszenia się snem oraz płaczem spowodowałam kolejny atak astmy . Był mniejszy ale to jednak atak . Znów leżałam cała podpięta do respiratorów i do kroplówek . Ponownie zasnęłam (...)
Rano kiedy się obudziłam czułam się lepiej , ale ręką nadal nie mogłam ruszać z powodu czego depresja się we mnie pogłębiała jeszcze bardziej.
Harry nadal siedział koło mnie . Była również z nami Karolina , płakała .
Cichym i chropowatym głosem powiedziałam
-Karolina nie becz , będzie tak jak ma być .
Po czym przytuliła mnie .
Pielęgniarka przyszła , zrobiła mi ekg i coś tam jeszcze i powiedziała ,że jak będą tak dobre wyniki przez kilka dni to będę mogła wyjść do domu , mi było wszystko jedno (...)
3 DNI PÓŹNIEJ
Tego dnia wychodziłam do domu depresja nadal mi się pogłębiała , prawie w ogóle nie rozmawiałam z nikim.
W czasie drogi do domu powiedziałam Harremu,że nie chce żadnego powitania i,że nie chce gości . Rodzicom powiedziałam,żeby pojechali do domu (...)
Kiedy byliśmy pod domem , tam przed wjazdem do domu było pełno fanów , kocham ich bardzo , ale nie miałam siły wtedy cokolwiek do nich "przemawiać" . Byłam łysa , po co miałam się pokazywać ?
Gdy byłam już w domu poszłam się położyć . Harry poszedł za mną . (ja już leżałam) Gdy wszedł do pokoju to zaczął mi tłumaczyć,że wszystko będzie w porządku i w ogóle , ja przytuliłam go mocno . On powiedział ,że mnie kocha . Ja powiedziałam mu ,że idę się kąpać i tak było , napuściłam wody do wanny . Weszłam,zrelaksowałam się i rozmyślałam płacząc .Zaczęłam rozglądać się po łazience , mój wzrok zawiesił się na żyletce . Wyszłam z wanny , zawinęłam się w szlafrok , usiadłam przy wannie po czym zaczęłam się ciąć . Harry zaczął pukać do łazienki , ja osłabiona nic nie mówiłam . On wziął i otworzył drzwi , gdy zobaczył co zrobiłam , podbiegł do mnie . Zdjął koszulę i owinął mi nią rękę . Spytał się dlaczego to zrobiłam , ja odpowiadając ze zmęczeniem powiedziałam
-Harry , ja nic nie czuje , ja już nie jestem tą samą co-o z-a-awsze , prz-e-p-r-a-s-z-a-m
*straciłam przytomność*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz