WAKACJE DZIEŃ TRZECI / WYJAZD (WIGILIA)
Następnego dnia gdy się obudziłam Harry spał koło mnie w ciuchach , takich w jakich poszedł na imprezę . Cieszyłam się ,że był koło mnie . Ja poszłam się wykąpać,ubrać . Potem zadzwoniłam do rodziców aby życzyć im wszystkiego najlepszego z okazji świąt Bożego Narodzenia , cieszyli się ,że zadzwoniłam .
Była to godzina 8 lub po 8 , przypomniałam sobie ,że Louis miał tego dnia urodziny , więc poszłam na zakupy skoro wszyscy spali . W sklepie kąpletnie nie wiedziałam co mu kupić , zastanawiałam się czy bluzkę jakąś czy zegarek , nie wiedziałam . Po chwili się zdecydowałam , kupiłam mu zegarek , (choć wiedziałam ,że i tak go zgubi ) i whisky , później wróciłam do hotelu . Kiedy przyszłam do pokoju Harry w tym czasie się ubierał , dał mi buziaka i powiedział ,że szkoda ,że nie było mnie na imprezie ... Spytał się też co mam w reklamówce po czym odpowiedziałam mu ,że prezent dla Louisa , on klepnął się w głowę i powiedział ,że zapomniał , haha no Lou też pewnie zapomniał bo o niczym nie wspominał . Gdy Harry się ubrał poszliśmy do niego z prezentem , weszliśmy do pokoju i zastałam go i Eleanor jeszcze śpiących , ale usiedliśmy sobie na fotelach i czekaliśmy aż się obudzą , po chwili przyszli chłopaki i Danielle , też z prezentami i czekali z nami aż się obudzą ... Dobra 5-10 minut można poczekać ale pół godziny ? Niall wziął szklankę wody i ich polał , wtedy się obudzili i zaczęliśmy śpiewać "Happy Birthday" , Louis zaspany wstał oparł się o łóżko i wpatrywał się w podłogę ... Gdy skończyliśmy śpiewać dałam mu z Harrym prezent , złożyłam życzenia,później reszta chłopaków ... Kiedy skończyliśmy Lou uśmiechnął się wskoczył Liamowi na ręce i powiedział "Nie zapomnieliście" , wariat . Później Lou powiedział ,żebyśmy zrobili imprezę na plaży więc poszliśmy coś planować , a on dalej poszedł spać . Rozdzieliliśmy sobie poszczególne prace , mi i Harremu wypadło pieczenie placków i ciastek ,więc poszliśmy do pokoju do kuchni i zaczęliśmy coś pichcić , po chwili usłyszałam pukanie do drzwi , była to Jade ,która przyszła bo chciała mnie przeprosić , pamiętam ,że powiedziała dokładnie takie słowa "Jane dziś jest wigilia i nie chce w ten dzień żadnych sporów i chce przeżyć tą wigilię i urodziny Lou miło , wiem ,że zrobiłam źle i powinnam się pogodzić z tym,że ty jesteś wybranką Harrego a nie zachowywać się jak małe dziecko i ... " - w tym miejscu jej przerwałam i powiedziałam "Jade , ja nie jestem lepsza , ja również cię przepraszam" po tych słowach przytuliłyśmy się . Reszta dziewczyn poszła do innych , a Jade pomogła piec nam placki .Harry upiekł piękne babeczki z podobizną Louisa , no tak przynajmniej powiedział . Gdy było coś koło południa poszłam z Jade do sklepu kupić wino , szampana , wino , szampana etc . Gdy wróciłyśmy do hotelu , poszłyśmy się przygotować , ja oczywiście ubrałam sobie strój kąpielowy , Jade też , a po jakiejś godzinie poszliśmy na plażę w wyznaczone miejsce z wszystkimi rzeczami , na plaży już wszyscy na nas czekali , oczywiście prócz Louisa i Eleanor bo mieliśmy wszystko przygotować .Kiedy już wszystko było gotowe zadzwoniliśmy po nich aby już przyszli.Gdy czekaliśmy niecierpliwie na nich przychodziło do nas dużo fanów po autografy ale ochronę poprosiłam aby nie wpuszczała nikogo na nasz teren ,żebyśmy po prostu mieli spokój . Gdy przyszli śpiewaliśmy ponownie "Happy b.day" , Louis był spokojny , usiedliśmy do stołu i zaczęliśmy ucztę . Jak Lou wypił już kieliszek wina od razu zaczął żartować . Poszedł do fanów zrobić sobie z nimi zdjęcia. Louis z okazji iż 24 grudzień to wigilia wymówił przemówienie ... Po jakiś 2 , 3 godzinach ucztowania gdy zaczęło robić się późno Louis i reszta , ja też byliśmy trochę pijani i Lou wziął El za rękę i pobiegli się kąpać w morzu , nagle Harry zadzwonił po jacht ,który zamówiliśmy aby przyjechał wcześniej . Na jachcie świetnie się bawiliśmy , skakaliśmy do wody , było super . Louis powiedział ,że wszystkie pary podczas zachodu słońca mają się całować , szkoda mi było dziewczyn ale Harry mnie pocałował , to było wspaniałe uczucie,do dziś mam wrażenie gdy się całujemy ,że całuje go pierwszy raz i wciąż to piękne uczucie . Po jest takie uczucie jakbyś w niego wpływała , łączyła się z nim . Po chwili wskoczyliśmy wszyscy do wody , wspaniałe wakacje . Kiedy było już bardzo późno bo coś koło 2 w nocy , wszyscy zebraliśmy się i poszliśmy , Louis i Eleanor jeszcze zostali , gdy odchodziliśmy widziałam ,że siedzieli na plaży i się przytulali. Harry wziął mnie za rękę i poszliśmy do hotelu gdzie od razu po zamknięciu drzwi Harry rzucił mnie na łóżko i zaczął całować , wariat , ale ta noc była najwspanialsza na świecie ...
Następnego poranka obudziłam się , byłam wyspana jak nigdy , a poszłam spać o 5 , a była 11 . Harry jeszcze spał , ja cieszyłam się ,że z nimi jestem ale niestety musiałam być już w L.A 28 grudnia , na dalsze zdjęcia filmowe ... Kiedy się ubierałam zadzwonił do mnie Rick powiedział ,że zdjęcia niestety są od 27 grudnia i musiałam tego dnia wyjechać . Rozpłakałam się normalnie ... wyszłam z łazienki Harry od razu wstał i się pytał o co chodzi , ja wyjęłam walizki i zaczęłam się pakować . Powiedziałam mu ,że mam wracać, kurde co to za wakacje !!! Byłam strasznie zła na Ricka , przebukowałam bilet i się zbierałam na lotnisko , Harry powiedział ,że leci ze mną ale ja nie chciałam ... Nie może z mojego powodu wracać , nie pozwoliłam mu . Jak się spakowałam zdenerwowana wzięłam go za rękę i wyszłam z pokoju z walizkami . Na korytarzu spotkał nas Lou ,który zdziwiony był co robię , powiedziałam mu ,że mam wracać bo kręcimy dalej film . On poszedł z nami i odwiózł mnie z Harrym . W czasie jazdy zadzwoniłam do Danielle ,żeby przeprosiła wszystkich ale musiałam jechać . Byłam strasznie wnerwiona , po co się zgadzałam na ten film . Kiedy byliśmy na lotnisku poszłam na odprawę oddać walizki i czekałam wnerwiona na wylot , Louis próbował mnie pocieszyć ale chyba nie było jak . Gdy miałam już wchodzić przytuliłam ich i poszłam . W samolocie się trochę przespałam ... Kiedy miałam wysiadać na lotnisku zauważyłam gości w czarnych garniturach i Hugo (ochroniarza) wyszłam z samolotu , zabrali moje walizki i wzięli mnie do hotelu . Hugo powiedział mi ,że Rick kazał im czekać na mnie całe 10 godzin ... Powiedział mi też ,że zdjęcia zaczynają się następnego dnia o 6 , ale się wyspałam , bo jak przyjechałam do hotelu to była 2 w nocy , wykąpałam się to już po 3 , a o 5 musiałam wstać ,żeby zdążyć ... Tego dnia kiedy przyjechałam do 5 nie mogłam zasnąć więc ubrałam się , przygotowałam się i poszłam na dół , czekałam na Hugo aż po mnie przyjedzie , w trakcie gdy na niego czekałam przeczytałam sobie scenariusz na tego dniową scenę . Okazało się ,że dziś miałam całować się z Marcelem xx. OMG . Kiedy byłam na miejscu podszedł do mnie Sterling i się przywitał , ja jakoś nie miałam dnia na miłe powitalne całuski . Gdy miała być scena z całowaniem , bleeee , rzygać mi się chciało . Ale musiałam to zrobić ... Po całodniowych zdjęciach on zaproponował ,że mnie odwiezie do domu ale ja nic nie odpowiedziałam tylko siadłam do samochodu Hugo i pojechaliśmy .
Następnego poranka obudziłam się , byłam wyspana jak nigdy , a poszłam spać o 5 , a była 11 . Harry jeszcze spał , ja cieszyłam się ,że z nimi jestem ale niestety musiałam być już w L.A 28 grudnia , na dalsze zdjęcia filmowe ... Kiedy się ubierałam zadzwonił do mnie Rick powiedział ,że zdjęcia niestety są od 27 grudnia i musiałam tego dnia wyjechać . Rozpłakałam się normalnie ... wyszłam z łazienki Harry od razu wstał i się pytał o co chodzi , ja wyjęłam walizki i zaczęłam się pakować . Powiedziałam mu ,że mam wracać, kurde co to za wakacje !!! Byłam strasznie zła na Ricka , przebukowałam bilet i się zbierałam na lotnisko , Harry powiedział ,że leci ze mną ale ja nie chciałam ... Nie może z mojego powodu wracać , nie pozwoliłam mu . Jak się spakowałam zdenerwowana wzięłam go za rękę i wyszłam z pokoju z walizkami . Na korytarzu spotkał nas Lou ,który zdziwiony był co robię , powiedziałam mu ,że mam wracać bo kręcimy dalej film . On poszedł z nami i odwiózł mnie z Harrym . W czasie jazdy zadzwoniłam do Danielle ,żeby przeprosiła wszystkich ale musiałam jechać . Byłam strasznie wnerwiona , po co się zgadzałam na ten film . Kiedy byliśmy na lotnisku poszłam na odprawę oddać walizki i czekałam wnerwiona na wylot , Louis próbował mnie pocieszyć ale chyba nie było jak . Gdy miałam już wchodzić przytuliłam ich i poszłam . W samolocie się trochę przespałam ... Kiedy miałam wysiadać na lotnisku zauważyłam gości w czarnych garniturach i Hugo (ochroniarza) wyszłam z samolotu , zabrali moje walizki i wzięli mnie do hotelu . Hugo powiedział mi ,że Rick kazał im czekać na mnie całe 10 godzin ... Powiedział mi też ,że zdjęcia zaczynają się następnego dnia o 6 , ale się wyspałam , bo jak przyjechałam do hotelu to była 2 w nocy , wykąpałam się to już po 3 , a o 5 musiałam wstać ,żeby zdążyć ... Tego dnia kiedy przyjechałam do 5 nie mogłam zasnąć więc ubrałam się , przygotowałam się i poszłam na dół , czekałam na Hugo aż po mnie przyjedzie , w trakcie gdy na niego czekałam przeczytałam sobie scenariusz na tego dniową scenę . Okazało się ,że dziś miałam całować się z Marcelem xx. OMG . Kiedy byłam na miejscu podszedł do mnie Sterling i się przywitał , ja jakoś nie miałam dnia na miłe powitalne całuski . Gdy miała być scena z całowaniem , bleeee , rzygać mi się chciało . Ale musiałam to zrobić ... Po całodniowych zdjęciach on zaproponował ,że mnie odwiezie do domu ale ja nic nie odpowiedziałam tylko siadłam do samochodu Hugo i pojechaliśmy .
I TAK MIJAŁY KOLEJNE DNI AŻ W KOŃCU NASTAŁ 1 STYCZEŃ ...
Rozumiecie ,że nawet w Nowy Rok ja pracowałam ? Po zdjęciach mielimy jakieś tam party ale ja pojechałam do hotelu , to było okropne , ten dzień chciałam spędzić z Harrym , ale nie , bo mieliśmy się wyrobić z filmem do 1 lutego ... W każdy dzień robiliśmy co najmniej do 22 albo dłużej zależy jak się reżyserowi zachciało . Myślałam ,że ta rola będzie dla mnie przyjemnością ... Ale nie sądzę . Premiera filmu miała odbyć się 10 Lutego w L.A dla samych "ważnych" ludzi . Szczerze już nie mogłam się doczekać ,jak skończę role w filmie ...
1 Stycznia mieliśmy wolne bo ktoś zachorował i jakoś tak wypadło,że dali nam dzień wolny . Ja tego dnia poszłam na miasto , z Harrym ani z chłopakami nie rozmawiałam , mieli przyjechać za tydzień . Gdy szłam myślałam dużo i nawet nie usłyszałam jak ktoś wymawiał moje imie "Jane,Jane,Jane!" wkrótce się "obudziłam" i odwróciłam , patrze się , a tam Harry , jego pierwsze słowa "Jane come here" . Wiecie jak się ucieszyłam ? To było super . Spytałam się gdzie reszta , on powiedział ,że w U.K w domu , a on przyjechał do mnie . Tego dnia spędziliśmy naprawdę wspaniałe chwile.
1 Stycznia mieliśmy wolne bo ktoś zachorował i jakoś tak wypadło,że dali nam dzień wolny . Ja tego dnia poszłam na miasto , z Harrym ani z chłopakami nie rozmawiałam , mieli przyjechać za tydzień . Gdy szłam myślałam dużo i nawet nie usłyszałam jak ktoś wymawiał moje imie "Jane,Jane,Jane!" wkrótce się "obudziłam" i odwróciłam , patrze się , a tam Harry , jego pierwsze słowa "Jane come here" . Wiecie jak się ucieszyłam ? To było super . Spytałam się gdzie reszta , on powiedział ,że w U.K w domu , a on przyjechał do mnie . Tego dnia spędziliśmy naprawdę wspaniałe chwile.
Super
OdpowiedzUsuń