czwartek, 29 sierpnia 2013

One Direction-story ROZDZIAŁ 64

KINO / KOLACJA 

     Kolejnego poranka obudziłam się ze strasznym bólem głowy,który towarzyszył mi całą noc .Wstałam , poszłam do kuchni i zażyłam tabletkę,która miała uśmierzyć mój ból .
    Poszłam do salonu i patrzyłam się jak Harry śpi , kocham go bardzo . To uczucie jest jedno , nie da się go zastąpić (...)
Ja zrobiłam śniadanie , kanapki z nutellą i dżemem , herbatkę i wtedy obudziłam Harrego,który zaraz po podniesieniu się z kanapy mnie przeprosił za wcześniejszy wieczór . Wybaczyłam mu , no każdemu czasami coś się wymknie , czyż nie tak ?
Po śniadaniu poszłam się ubrać po czym dołączyłam do Harrego ,który oglądał jakiś serial .
Gdy oglądaliśmy zadzwonił do Harrego Louis ,który powiedział,że Eleanor wyszła ze szpitala i ,że zaprasza nas dziś do kina . Zgodziliśmy się . Mieliśmy być gotowi o 14:00 , to mieliśmy jeszcze 3 godziny , więc ja zaraz wstałam i poszłam się szykować , a Harry jeszcze coś oglądał .
Po 2 godzinach ja byłam gotowa . Mieliśmy jeszcze godzinę więc wybrałam ciuchy Harremu,który cały czas marudził , ale w końcu dał się przekonać do ubioru zaproponowanemu mu przeze mnie .
     Mieliśmy się spotkać pod kinem więc pojechaliśmy od razu tam . Pod kinem Eleanor,Louis,Niall i Gemma na nas czekali , a reszta spędzała sama razem czas .
Poszliśmy na film "Cztery wesela i pogrzeb" oczywiście film był po angielsku .
Kiedy tak oglądaliśmy ja sobie ten tytuł skojarzyłam z chłopakami , pomyślcie 4 wesela i 1 pogrzeb (...)
Po seansie poszliśmy sobie jeszcze na piwko oczywiście prócz Eleanor . Musiała dbać o swojego chłopczyka .
 Eleanor zostało wtedy jeszcze 6 miesięcy do porodu,mówiła,że bardzo się boi , ale chyba będzie to poród naturalny bo po cesarce ma się blizny , ale jeszcze nie wiedziała .
       Po dwóch godzinach wróciliśmy do domu , była to godzina 18:00 , ja poszłam się wykąpać (...)
Gdy wyszłam z kąpieli Harry powiedział,że zabiera mnie na kolacje do takiej restauracji , zgodziłam się , dawno nie byliśmy na romantycznej kolacji (...)
Kiedy byliśmy już w restauracji ja zobaczyłam moją mamę,tatę , siostry . Harry zrobił mi wtedy największy prezent na świecie ... Cieszyłam się bardzo .
Podczas jedzenia kolacji podeszła do mnie dziewczynka i poprosiła abym coś zaśpiewała , więc poszłam na scenę i zaśpiewałam , była to piosenka "Dream come true" , widziałam ,że gdy śpiewałam ta dziewczyna płakała . Po zakończeniu piosenki przytuliłam ją i dałam jej mój naszyjnik z literką " J " .
       Gdy powróciłam do stolika Harry wypowiedział moje imię , wstał (wiedziałam już co się szykuje) otworzył pudełko i co zobaczyłam ? Pierścionek , bardzo drogi , ale skromny . Wtedy wypowiedział słowa:
"Jean jeden pierścionek ci już dałem , ale teraz to jest naprawdę.Jean wyjdziesz za mnie ? " , ja się rozpłakałam , widziałam ,że wszyscy ludzie się na nas patrzą i robią zdjęcia . Nagle podeszła ta dziewczynka i powiedziała "Powiedz tak" , popatrzyłam się na rodziców . Mieli łzy w oczach . Popatrzyłam się na Harrego , jeszcze chwile przyglądałam mu się w oczy myśląc i układając sobie to wszystko w głowie . Odsłoniłam ręce z twarzy , otarłam łzy i powiedziałam "Yes , Harry yes!!!!!" i wtedy już decyzja zapadła . Wszyscy bili brawo , rodzice wstali i gratulowali , ja płakałam . Ten pierścionek wyglądał nieziemsko , był piękny . Szef kuchni dał nam szampana na koszt firmy i świętowaliśmy . Zrobiłam zdjęcie pierścionka i wysłałam do wszystkich z 1D , do El i Danielle i Karoliny. Wy nawet sobie nie wyobrażacie ile ja łez wtedy straciłam (...)
      Po długim świętowaniu wróciliśmy do domu. Harry głupek przeniósł mnie przez próg , a później mnie pocałował , powiedział tak "Może jestem wariatem ale , wariatem,który wie co robi i który cię kocha,Jean ja jestem pewien uczucia do ciebie , jestem pewien" , po tych słowach , no co , poszliśmy do sypialni .
Ta noc , ten dzień był najwspanialszym w moim życiu , to było cudowne (...)
      Rano gdy się obudziłam , leżałam w łóżku i przyglądałam się temu pierścionkowi . Po chwili Harry się obudził , pocałował mnie i poszedł się ubrać . Ja się ubrałam w pokoju .
Gdy byliśmy w kuchni sprawdziłam telefon i zauważyłam pełno gratulacji . Na twitterze , wszędzie już wiedzieli o naszych zaręczynach . Nawet w gazecie porannej pisało ,ale nie było nic złego , pisali,żeby uszanować prywatność i cieszyć się z naszego szczęścia . Pierwszy raz byłam wdzięczna paparazzi za tak ciepłe słowa .
Po jakiejś godzinie ktoś zadzwonił do drzwi ... otwieram , patrze , a tam cała banda , chłopaki i dziewczyny. Całowali nas , przytulali , gratulowali , przynieśli (rano) piwa , filmy , popcorn , jakieś przekąski i zrobiliśmy sobie imprezkę . Dziewczyny były zachwycone pierścionkiem , Danielle powiedziała ,że widziała ten pierścionek i on był za ponad , ponad 5.000 funtów , masakra . Ale Danielle powiedziała ,że pieniądze są nabyte i jeśli Harry chciał w ten sposób pokazać jak cię kocha to udowodnił to. Podczas rozmowy z dziewczynami zadzwonił do mnie Rick i oczywiście pogratulował ale też powiedział,że mam z Harrym,chłopakami , Danielle,Eleanor,Perrie i Gemmą przyjechać do studia 211 bo mamy mieć wywiad na temat zaręczyn . Zgodziłam się bo co miałam zrobić . Eleanor za bardzo nie chciała jechać ale się zgodziła(...)
      Gdy dotarliśmy do studia , rozmawialiśmy jeszcze z redaktorką ... a oto ten wywiad :
R:Witam , dziś w studio gościmy największy boyband na świecie oraz ich partnerki , witam was
My:*MACHAMY*
R:Kochany jak tam upojna noc po zaręczynach była ?
Harry: *śmieje*
R:Jean pokaż pierścionek
Ja: *pokazuje*
R:UUUU piękny jest .
Ja: Dziękuję
R: Kochani może pierw spytam się Louisa i Eleanor co sądzicie o tych zaręczynach
Eleanor:Ja jestem zachwycona , Jean to moja przyjaciółka i bardzo się cieszę
Louis: Ja również się cieszę , oni są dla siebie stworzeni , są identyczni pod względem charakteru
R:Eleanor widzę ,że dzidziuś rośnie
Eleanor: Tak tak
R:Gemma cieszysz się z powodu zaręczyn brata ?
Gemma: Oczywiście ,że tak , Jean to osoba wspaniała , dobra , skromna , kochamy ją .
R:A my  tutaj nie mamy tylko jedną parę zaręczoną bo jest jeszcze Zayn i Perrie oraz Eleanor i Louis *brawa*
R:Perrie co sądzisz o ich związku?
Perrie: Ja jestem za
R:Aaaa zapomniałam się spytać Louis kiedy narodziny ?
Louis: Za 6 miesięcy 3 godziny i 23 sekundy
*śmiech*
R:Eleanor masz bardzo przyszykowanego tatusia .
Eleanor : Wiem , wiem , tego się obawiam . Wczoraj na przykład ćwiczył przewijanie na pudełku od płatek.
R:Cały Louis
Louis: Nie śmiejcie się , no jakoś muszę się przygotować ...
R: (...)
(...)
Po wywiadzie pojechaliśmy wszyscy do naszego domu , byliśmy zmęczeni ale z imprezy nie zrezygnowaliśmy. Ja po tym wywiadzie musiałam się napić piwa , dobrze ,że kupiliśmy .
Później chłopaki zobaczyli,że w TV jest mecz więc poszliśmy do sypialni i z dziewczynami zasnęłyśmy . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz