niedziela, 7 lipca 2013

One direction-story ROZDZIAŁ XLVIII

DZIEŃ WOLNY / DANIELLE / -e-t-a-p-III------

        (...) Następnego poranka gdy się obudziłam Harry spał jeszcze , po wczorajszej imprezie nawet mnie głowa nie bolała . Poszłam się wykąpać i ubrać ,kiedy już wyszłam z łazienki Hazz siedział na łóżku trochę przytłumiony . Tego dnia bolał mnie trochę brzuch , miałam kobiecy problem ,którego nienawidziłam .
            Gdy Harry również się ubrał poszliśmy na dół coś zjeść , dziwne bo jeszcze nikogo z naszych nie było , postanowiliśmy coś zamówić . W trakcie naszego śniadania chłopcy i dziewczyny zeszli , wszyscy razem było widać ,że mieli fantastyczne humory , ale dlaczego ? 
Kiedy doszli do nas do stolika usiedli Lou wziął mój widelec i zaczął jeść moje śniadanie , ale nieważne , Eleanor powiedziała ,że jedziemy do zoo . Ja zaskoczona , okej . 
Od razu po śniadaniu poszliśmy się ubrać jakoś wyjściowo , kiedy byliśmy gotowi wyszliśmy z hotelu , oto ja i Harry:
 poszliśmy do auta i pojechaliśmy . Gdy jechaliśmy wzięłam telefon Harrego żeby pooglądać sobie zdjęcia , miał ich około 1000, w pewnym momencie doszłam do zdjęć jego z Taylor , jak się całowili i w ogóle , wtedy zrobiło mi się smutno bo zawsze o nią były kłutnie , a najgorsze jest to ,że dlaczego ich nie usunął ? Nie chciałam ,żeby ktoś wiedział ,że widziałam te zdjęcia ale Eleanor zobaczyła , przytuliła mnie , nikt inny nie wiedział o co chodzi . Eleanor szepnęła mi do ucha ,że Harry jest teraz ze mną i ,że mnie kocha . Nie miałam jej prawa nie wierzyć bo na pewno mówiła prawdę , w końcu miał mnie na tapecie i miał ze mną o wiele więcej zdjęć niż z Taylor . Oddałam mu telefon i się przytuliłam . Nagle ktoś zadzwonił do Danielle , niestety ona nie mogła iść z nami do zoo bo jakaś babka kazała jej pomóc wyćwiczyć taką dziewczynę na etap czy coś , i niestety musiała iść , na szczęście mieliśmy po drodze ją odwieść . 
           Gdy byliśmy już w zoo , widziałam tyle fajnych zwierzątek . Oczywiście + Harry,Liam,Lou,Niall,Zayn  bo oni tak mniej więcej się zachowywali jak te zwierzęta , ja cały czas chodziłam z Eleanor , a chłopaki się wygłupiali i naśladowali zwierzęta xD.
Było niesamowicie fajnie . Robiliśmy sobie wszyscy zdjęcia , szkoda ,że nie było wtedy Danielle . Jak obeszliśmy całe zoo , Harry mnie cały czas całował i przytulał , a Zayn z chłopakami chwytali się za tyłki . El szła z Louisem i również się przytulali . Gdy już wyszliśmy z ogrodzenia które prowadziło do zoo , szły jakieś 2 dziewczyny i chłopak i jak mnie zobaczyli to powiedzieli mi "Dziwka" , Harry chciał ich gonić ale chłopcy go powstrzymali . I bardzo dobrze , małolaty nie wiedzą co mówią , nie mój problem , ja się tym nie przejęłam , słyszałam gorsze rzeczy na mnie . 
        Po zoo poszliśmy do restauracji coś zjeść , zgadnijcie co sobie tam kupiliśmy do zjedzenia , no oczywiście ,że pizze !!!!!
W restauracji dużo fanów do nas podchodziło , jedna fanka spytała się Harrego czy wkurza ich to ,że tak fani nie dają im spokoju bo jeśli tak to ona nas bardzo przeprasza , ale Harry odpowiedział ,że tak ,że wkurza to bo nie ma prywatności , a niektórzy fani są czasami bardzo nietolerancyjni , ale oni kochają swoich fanów i zawsze będą ich kochać , i przytulił tą dziewczynę . 
Kiedy już skończyliśmy naszą całą wyprawę było już ciemno więc pojechaliśmy do hotelu , Danielle nie było,Liam dzwonił do niej ale nie odbierała . Baliśmy się , ale słusznie bo nagle zadzwonił telefon Harrego ,była to pielęgniarka ze szpitala , okazało się ,że Danielle została zgwałcona i brutalnie pobita , wtedy jak Liam to usłyszał od razu poleciał na dół , polecieliśmy za nim , wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do tego szpitala , w radiu słyszeliśmy o Danielle i o sprawcy ale nie został złapany . Liam był przerażony , my również . Gdy dojechaliśmy do szpitala to było straszne Liam z płaczem wpakował do szpitala i od razu z krzykiem gdzie jest Danielle , ja się wtedy rozpłakałam , nie dałam rady , nie wiedzieliśmy co się z nią dzieje . Nagle wyszedł lekarz powiedział nam ,że robią badania i nie możemy się teraz widzieć z Danielle , ale jest pod kontrolą , ale z Dan psychiką nie jest dobrze . Po kilku minutach zadzwoniła do nas jej mama, ja wziełam telefon bo Liam nie był w stanie rozmawiać . Powiedziałam jej co się stało , nie kazałam jej przyjeżdżać , powiedziałam ,że my damy radę , a jak nie dopiero niech przyjedzie . Wszyscy byliśmy w szoku, wszyscy płakaliśmy .Liam nagle walnął w ściane , powiedział ,że już dalej nie wytrzyma i wybiegł ze szpitala ze słowami "I'LL KILL THIS DICK,FUCK " chłopaki wybiegli za nim . Po jakiś 30 minutach lekarz pozwolił mi i El wejść . Ale jak zobaczyłam Dan stanęłam w drzwiach i myślałam ,że się nie rusze , prawie cała spuchnięta , nogi poobdzierane , oczy podbite , cała w krwi . Dan płakała , przytuliłyśmy ją , po jakiś 10 minutach przyszła policja , prosiła nas o wyjście ale Dan chciała abyśmy zostały . Zaczęła opowiadać policjantom wszystko ,oto opis : "Szłam z próby , było już ciemno , zawsze chodziłam takimi uliczkami gdzie prawie nie było ludzi , tej nocy właśnie tak było . Szłam i nie widziałam nikogo nagle zauważyłam jak wyszedł przede mnie jakiś mężczyzna , chłopak , chciałam uciekać do tyłu ale za mną też był jeden . Później mnie złapali , jeden mnie trzymał , a drugi .... " - w tym momencie nie wytrzymałam i wybiegłam z płaczem , El ze mną , chłopcy byli już na korytarzu , pytali się co się stało. Liam chciał wejść , ale nie pozwoliłam mu,za duży szok . Siedziałam na korytarzu i myślałam jak można coś takiego zrobić , kurwa nie może sobie kupić gumowej lalki tylko krzywdzić ? - czułam się okropnie , moja przyjaciółka , moja rodzina , została skrzywdzona . El opowiedziała chłopakom prócz Liama co opowiadała policji , ja nie dałam rady . Po chwili wyszła policja podeszła do nas poprosiła Liama , chcieli aby porozmawiał z psychologiem . My wtedy weszliśmy do Dan, wszyscy rzuciliśmy się na nią z uściskiem , ale nie wiedzieliśmy jak z nią rozmawiać , o czym , bo przecież została skrzywdzona , nie .... nie mogłam , jak na nią patrzyłam , dlaczego ? Przecież to jej zostanie w pamięci do końca jej życia , jej kawałek życia został odebrany tą myślą . Wszyscy baliśmy się bo mogła mieć uraz przed chłopakami . Po 30 minutach , przyszedł Liam , wszedł na tą sale , popatrzył się na Dan , odwrócił się , rozpłakał się , ona też . Podszedł pod nią i się mocno przytulili .
My wyszliśmy wtedy .Kiedy tak czekaliśmy na korytarzu zadzwoniła do mnie organizatorka konkursu tańca,którego kolejny etap miał się odbyć następnego dnia . Dzwoniła po to aby powiedzieć mi ,że nie muszę przychodzić jutro bo wie jaka jest sytuacja , podziękowałam jej . Przez szybę widzieliśmy jak Dan płacze i Liam też , podszedł do mnie Harry , przytulił mnie i powiedział ,że jakby mi ktoś to zrobił on zrobił by temu "chu****" to samo , wtedy z płaczem go przytuliłam . Lekarz pozwolił nam wszystkim czuwać przed salą , Liam wyszedł na korytarz i usiadł z nami na krzesłach , nadal płakał , przytuliliśmy go . U Dan w tym czasie był psycholog . Kiedy już nie było wolno nam do niej wchodzić zasnęliśmy na krzesłach . W nocy pielęgniarka przyniesła nam koce .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz