niedziela, 29 września 2013

One Direction-story ROZDZIAŁ 76

IMPREZA 

     Kolejnego dnia obudziłam się cała zakrwawiona . Dziwiłam się ,że się nie wykrwawiłam . 
Poszłam do łazienki nalałam go wanny wodę i się wykąpałam . 
Po kąpieli poszłam do pokoju i ubrałam się w jakieś krótkie jeansowe spodenki , bluzkę i trampki . 
Wzięłam do ręki telefon , zobaczyłam 15 nieodebranych połączeń od "Harry" i 5 nieodebranych wiadomości od "Louisa" . Nie oddzwaniałam . 
    Zeszłam na dół . Babcia akurat zalewała herbatę , pomogłam jej . Po chwili zauważyła rany na mojej ręce. Wzięła ją i mnie przytuliła .  Obiecałam sobie i jej ,że więcej tego nie zrobię (...)
Babcia bardzo była podekscytowana moimi urodzinami ,które miały odbyć się za dwa dni . Ja jakoś satysfakcji nie miałam z tego . 
Moje włosy powoli odrastały ale i tak doczepiałam sobie dopinki . 
Siedząc z babcią przy stole i jedząc śniadanie powiedziała mi ,że słyszała,że dzwonił ktoś wiele razy na mój telefon . Powiedziałam jej ,że to Harry . Ona oburzona była dlaczego nie odbierałam . Powiedziałam jej ,że się bałam . To była prawda . Bałam się co mi powie . Babcia wtedy powiedziała mi ,że nie mogę uciekać przed życiem i wyszła z domu (poszła na zakupy) . Ja ciągle siedząc przy stole i bawiąc się telefonem odważyłam się zadzwonić . Za pierwszy razem nie odbierał ale później odebrał . Oto nasza rozmowa :
H:Jean ?
J: Tak 
*cisza*
po chwili w jednym momencie chcieliśmy coś powiedzieć
H:Jean przepraszam cię 
J:Ty mnie przepraszasz ? A za co ... za to ,że mnie kochasz ? To ja cię chce przeprosić to wszystko moja wina . Przeze mnie cierpisz . Chciałabym cofnąć czas i nie znaleźć się na tym koncercie ...
H:Co ty mówisz , ten koncert rozpoczął naprawdę coś pięknego . Ty tego nie widzisz 
J:Ale Har...
H:Nie Jean , przepraszam cię ale muszę to wszystko przemyśleć . *rozłączył się* 
Po tej rozmowie bardzo płakałam . Zadzwoniłam do Karoliny i powiedziałam jej ,że Harry już nie chce ze mną być , a ona po chwili znalazła się u mnie w domu . Pocieszała mnie i przytulała . 
Widząc jaka jestem przytłoczona powiedziała ,że idę z nią na imprezę . Ja tak sobie pomyślałam ,że może zapomnę o wszystkim i się zgodziłam (...)
*kilka godzin później* 
Przed wyjściem robiłyśmy sobie zdjęcia i dodawałyśmy je na TT , Harry je na pewno widział . 
Jadąc na imprezę nie tylko z Karoliną bo też z innymi znajomymi rozmawialiśmy praktycznie o tym co będziemy robić . W śród osób jadących z nami znalazł się mój były chłopak Kamil (...)
Gdy dojechaliśmy do klubu tam świetnie się bawiliśmy . Ja gdy się "zmęczyłam" podeszłam do baru aby zamówić "wodę" . Barmanem był ten sam chłopak co byłam w Polsce w trasie . Zgadałam się z nim . Był bardzo fajny . Aby dać powód do zazdrości Harremu zrobiłam sobie z nim zdjęcie i dodałam na TT . (pierścionek zaręczynowy zostawiłam w domu) . 
Gdy było bardzo późno bo coś po północy przyszłam do domu ,"babcia" spała na kanapie . Zdziwiłam się . 
Poszłam do pokoju , przebrałam się i poszłam spać .
    Kolejnego dnia obudziłam się w dość dobrym humorze . Ubrałam się i zeszłam na dół . Babcię powitałam całusem co ją zaskoczyło . Babcia chciała coś powiedzieć ale jej przerwałam . Usiadłam do stołu i zaczęłam jeść kanapkę . Spytałam się jej dlaczego spała w salonie . Okazało się jednak ,że to nie ona . Odwróciłam głowę w stronę korytarza i zobaczyłam walizkę . Zaskoczona spytałam czy ktoś do nas przyjechałam na co babcia odpowiedziała ,żebym poszła za dom . Ja odkładając kanapkę i oblizując palce zaczęłam iść w stronę wyjścia na ogród . 
Wyszłam cicho aby ten ktoś mnie nie widział . Wychyliłam głowę zza ściany domu i zobaczyłam Harrego . Siedzącego na skrzyni i grającego na gitarze . Chciałam się cofnąć ale babcia stała za mną i mi nie pozwoliła . 
Wyszłam zza ściany i do niego podeszłam . Usiadłam na skrzyni i powiedziałam mu cześć . On odkładając gitarę wziął moją rękę (na szczęście założyłam pierścionek) i drugą "pogłaskał" . 
Ja nie wytrzymałam napięcia i się rozpłakałam po czym przytuliłam go . Nawet nie wiecie co wtedy czułam. Miałam go przy sobie . Był koło mnie . Było mi dobrze . 
Harry podniósł moją zapłakaną głowę i pocałował mnie . Wtedy ... to było takie uczucie nie do opisania . Zobaczył moje rany . Pocałował mi tą rękę i przytulił do siebie (...)
Długo rozmawialiśmy . Doszliśmy do wniosku iż naprawdę nie możemy bez siebie żyć i Jarry powrócił/a .
Harry powiedział ,że są tu wszyscy . Jak zapytałam o trasę to powiedział ,że ma tydzień wolnego bo uzgadniał ,że chce mieć wolne na moje urodziny (...)
Po długiej rozmowie Harry zdjął mnie ze skrzyni i poszliśmy do domu . Babcia próbowała mówić po angielsku ale coś jej się to nie udawało (...)
Kiedy siedzieliśmy w moim pokoju to z telefonu Harrego zadzwoniłam do Louisa , pierwsze co powiedział jak odebrał to "Udało się ? " ja wtedy powiedziałam ,że tak . Oczywiście po 15 minutach wszyscy byli już u mnie w domu . Babcia zajęła się malutkim Tommo . Bardzo jej się to spodobało . Cieszyłam się ,że jestem nareszcie z nim .
W czasie gdy siedzieliśmy w pokoju to obgadywaliśmy moje urodziny ,które miały odbyć się już następnego dnia . Oczywiście Harry powiedział ,że on już wszystko załatwił . Skubany tak jakby wiedział ,że mu wybaczę , ale to było oczywiste .
Dom babci był wystarczająco duży więc ona zaproponowała aby wszyscy spali u niej w domu więc przewieźli walizki do nas i byliśmy znów w kupie ...
*dzień urodzin*
        Gdy kolejnego dnia się obudziłam , światło słoneczne wlewało się do pokoju przez duże okno balkonowe . Rozciągnęłam się ale zauważyłam ,że zamiast Harrego to koło mnie leżało pudełko . Otworzyłam je , a tam był łańcuszek z pięknym złotym serduszkiem i do tego kartka "Kochanie , wszystkiego najlepszego ! Dziś nie jesteś już dzieckiem *parsknęłam*. Przepraszam ,że mnie koło ciebie nie ma ale musiałem jechać załatwić coś związany z dzisiejszym wieczorem . Na stole masz śniadanie . Zjedz z babcią i dziewczynami , LOVE U , UR TEDDY" po tych przeczytanych słowach poszłam do łazienki , ubrałam się i zeszłam na dół . Tam oczywiście babcia i dziewczyny już na mnie czekały bo nie chciały popsuć stołu przygotowanego przez chłopaków .
Dziwnym sposobem babcia dogadywała się z dziewczynami . Nawet nauczyła je kilka słów .
Jedząc śniadanie bardzo się cieszyłam ,że znów jesteśmy razem(...)
Babcia z przyjemnością oznajmiła iż popilnuje Tomma . Eleanor była jej bardzo wdzięczna . Polska jest krajem kulturalnym (...)
Zaraz po śniadaniu poszłyśmy na zakupy . Nawet babcie udało nam się wyciągnąć . Oczywiście galeria była pełna fanek . Ale bardzo ich wszystkich kochałam więc z przyjemnością z nimi rozmawiałam. Tam wszystkim (prócz babci) udało nam się coś kupić . Będąc w jednym ze sklepów Harry zadzwonił i się spytał gdzie jesteśmy , powiedziałam mu,że w galerii .
Po jakiś 15 minutach słyszymy nagle piski . Wiedziałyśmy ,że chłopaki już są .
Pobiegłyśmy tam ale ciężko było "fanki" oderwać od nich . Na szczęście ochrona zjawiła się w porę .
Harry miał poszarpaną koszulę . Śmiałyśmy się z nich . Oni na widok pięciu torb z zakupami również się śmiali (...)
***
W domu my zaczęłyśmy się szykować , a chłopaki już byli gotowi i pojechali wszystko przypilnować na miejsce .
W czasie moich przygotowań zadzwoniła do mnie mama ,która z płaczem składała mi życzenia i powiedziała ,że prezent od niej da mi babcia (...)
Gdy skończyłyśmy się przygotowywać to doczepiłam sobie jeszcze włosy i zeszłyśmy na dół . Babcia dała mi pudełko z pierścieniem , bardzo dużym . Ten pierścień był pierścieniem jej mamy . Mojej prababci . Był śliczny . Dodawał mi odwagi .
Przed wyjściem babcia pożyczyła nam miłego , udanego wieczoru i pojechałyśmy .
Jechałyśmy coś z godzinę . Kiedy wreszcie dojechałyśmy na miejsce Harry wyszedł uśmiechnięty z klubu, otworzył nam drzwi i zaprowadził nas do środka .
To co zobaczyłam zrzuciło mnie z nóg na kolana . Chłopaki weszli na scenę i zaśpiewali specjalnie "nową" piosenkę dla mnie , nazywała się "DIANA" -płakałam jak dziecko .
W klubie mało tego ,że byli moi fani to jeszcze ściągnął moją rodzinę , rodziców , siostry , ciocie ,wujków , kuzynki , kuzynów . Jak zobaczyłam rodziców , nawet nie wiecie co poczułam . Sobie tak pomyślałam jak on to zrobił , ale uświadomiłam sobie ,że naprawdę mu zależy na mnie .
Dla takiego chłopaka warto żyć .
Po ich występie ja weszłam na scenę i zaśpiewałam piosenkę ,którą napisałam w czasie pobytu w Polsce , nosi tytuł "SHINE" ...
Impreza trwała bardzo długo . Skończyła się o 3 w nocy . W klubie był również hotel i tam tej nocy spaliśmy z Harrym i z gośćmi .
Kiedy poszliśmy do pokoju chciałam mu się odwdzięczyć jak mogłam . Zaczęłam go całować *byłam "trochę" pijana* . On zdjął ze mnie sukienkę w raz z bielizną w mgnieniu oka . Ja naprawdę poczułam ,że bez niego to moje życie nie ma sensu .
Śmiałam się również z Harrym z Louisa i El bo wreszcie mogli coś ciekawego porobić bez małego .
Harry bardzo był uroczy tej nocy , ale to ja rządziłam . Dostałam od Louisa kajdanki więc wiecie co mogłam z nimi robić , a wykorzystałam je w jak najlepszy sposób .
Udawałam ,że śpiewam do mikrofonu (...) Ogólnie byłam pijana przez co bardzo byłam wesoła . Ja z Harrym byliśmy nadzy i ubraliśmy się w jeden szlafrok i biegaliśmy po hotelu krzycząc i pukając wszystkim do pokoi . To było zwariowane .Ta noc była bardzo "ruchliwa" , głośna i zajebista .
Tak się cieszyłam,że jestem już z nim , że mogę go przytulic i pocałować jego piękne wydatne usta .
KOCHAM TĄ OWIECZKĘ ! 

piątek, 27 września 2013

One Direction-story ROZDZIAŁ 75

POŻEGNANIE 

http://www.youtube.com/watch?v=aNzCDt2eidg 

(...) Harry powiedział mi ,że spotkał się z Marianną ,która miała urządzić moje przyjęcie urodzinowe , ja nie wiedziałam . Wiecie jak zazdrość może wszystko zmienić (...) 
Tego dnia Karolina miała jechać do Polski , chłopaki za dwa dni mieli jechać w dalszą trasę . Ja po długim przemyśleniu postanowiłam iż pojadę z nią . I tak nie miałam mieć koncertów , a chciałam sobie odpocząć.
Za tydzień miały być moje 20 urodziny , już miałam skończyć wiek nastolatkowy . Chciałam ten dzień spędzić z najbliższymi ale wtedy nie myślałam o tym . Harry długo przekonywał mnie abym jechała z nimi w trasę lecz ja podjęłam decyzję . 
Kiedy pakowałam się z Karoliną , ona cieszyła się ,że z nią jadę , ale ja ? Mi łzy spływały lekko po twarzy i spadały na ubrania . Karolina przytuliła mnie . Nie wiem co mi się wtedy stało , nie chciałam jechać ale musiałam coś przemyśleć .
Zadzwoniłam do mamy powiedzieć ,że jadę do babci na te dwa miesiące do kiedy miałam mieć wolne w koncertach .
Mama przyjęła moją decyzję dość dobrze , normalnie . Pożegnałam się również z dziewczynami i chłopakami , widać było w ich oczach zawiedzenie .
      Gdy nadszedł czas aby już jechać na lotnisko , Harry odwiózł nas . W czasie drogi spytał się mnie dlaczego to robię , nie umiałam odpowiedzieć . Kocham go bardzo ale nie umiałam odpowiedzieć .
Widziałam jak prowadząc auto ocierał oczy z łez . 
Spytał się mnie czy z nami to koniec , z łzami w oczach odpowiedziałam ,że nie , ale ja mu nic nie zakazuje.
Na lotnisku Harry wyjął nasze walizki i prowadził do środka . Myśl o tym ,że widziałam go "ostatni" raz mnie przerażała .
Karolina stała przed nami , a ja wpatrzyłam się w jego piękne łzawiące oczy po czym pocałowałam go i uściskałam . Harry wziął mnie za rękę popatrzył na pierścionek i powiedział ,że będzie czekał po czym ja już musiałam iść . Nasze dłonie odrywały się od siebie tak niechętnie . 
Do samolotu szłam z płaczem . 
Usiadłam na fotelu w środku i ryczałam jak głupia . Nawet fanki nie ośmieliły się podejść do mnie i poprosić mnie o autograf . 
W środku dopiero zrozumiałam co zrobiłam ,że zostawiłam największą miłość mojego życia ,że będę daleko ,że go nie zobaczę bardzo długo użalałam się na sobą kładąc głowę na nogach Karoliny . Jak się "uspokoiłam" zasnęłam . 
Karolina obudziła mnie jak doleciałyśmy do Polski . 
Rodzice Karoliny na nią czekali , przytulali , całowali . Na mnie nikt nie czekał , chciałam aby był tam Harry ,który mi macha , przytula , całuje . Nie było tego .
W drodze do domu rozmawiałam z rodzicami Kari ... 
Podwieźli mnie pod dom babci , pożegnałam się i poszłam .
Babcia przyjęła mnie z otwartymi rękami . Płakała jak dowiedziała się ,że miałam przeżuty .W czasie rozmowy zapanowała cisza , ja bawiłam się pierścionkiem od Harrego . Babcia dokładnie widziała ,że coś jest nie tak . Opowiedziałam jej wszystko , co zrobiłam . Jaka ja byłam głupia ,że go zostawiłam , ale babcie mają taką moc ,że jest ci lepiej przy nich . 
Po kolacji poszłam do swojego pokoju , jak widziałam te wszystkie zabawki , te ciuchy , te wszystkie wspomnienia związanie z tym miejscem . Płakałam jak dziecko . 
Tęskniłam za Harrym . Chciałam aby mnie przytulił w tym momencie . Oglądałam nasze zdjęcia w telefonie,jak się przytulaliśmy , jak się całowaliśmy .
Zrozumiałam ,że jestem skończoną idiotką . To była prawda ...
Położyłam się na łóżku i wpatrywałam się w ścianę . Wzięłam otworzyłam walizkę aby poszukać piżam , a co znalazłam ? Koszulę Harrego , ten zapach . Płakałam,tusz do rzęs spadał z kroplami łez na koszulę (...)
      Kolejnego dnia obudziłam się o 6:00 , zeszłam na dół . Babcia zrobiła już śniadanie w czasie ,którego rozmawiałyśmy o mojej głupocie . Powiedziałam babci ,że jakbym mogła wszystko cofnęła bym do czasu mojego pobytu na koncercie 1D . 
Po śniadaniu poszłam umyć zęby . Wpatrywałam się w to lusterko i sama siebie wyzywałam . Ubrałam się w koszulę Harrego , jakieś leginsy i poszłam z psem na spacer . Nie miałam ochoty niczego ani nikogo spotykać .
Spacerując natknęłam się na Paulinę moją koleżankę z klasy . Ona wiedziała o przerzutach i jak mnie zobaczyła to nie mogła uwierzyć ,że to ja ale rozpłakała się (...)
Moja trasa prowadziła do domu Karoliny . Tam ona otworzyła mi drzwi z zadowoleniem ale widziała w jakim jestem stanie więc poszłyśmy do jej pokoju . Tam znowu siebie przezywałam od najgorszych i w ogóle Karolina przerwała mi pokazując mi tweeta Harrego "no one knows that feeling when love goes away"
w tym momencie czułam ,że naprawdę go skrzywdziłam . On mnie kochał . 
Będąc u Karoliny zadzwoniłam do niego lecz nie odbierał , nagrałam mu się na pocztę , ja tylko chciałam go przeprosić (...)
Gdy wróciłam do domu babcia robiła sobie drzemkę więc nie przeszkadzając jej poszłam do łazienki i się pocięłam , nie wiem dlaczego to zrobiłam . Może dlatego ,że zrozumiałam ,że straciłam to co było dla mnie najważniejsze. . .
Krew spływała po moich dłoniach , ja zadzwoniłam do Eleanor , ona powiedziała mi ,że Harry poszedł wczoraj z chłopakami na imprezę i tak się opił ,że dziś śpi , a po powrocie z imprezy obwiniał siebie ,że odeszłam od niego . Rozłączyłam się .
Zaczęłam płakać , oparłam głowę o drzwi i płakałam . Gdy zamknęłam oczy widziałam nas , mnie , Harrego razem . Całujących się , przytulających , szczęśliwych . 
Naprawdę chciałam się cofnąć do czasu koncertu . 
Po chwili usłyszałam telefon , dzwonił Niall . Pamiętam co mi powiedział : "Jean dlaczego pojechałaś , po co to zrobiłaś , Harry teraz ma wyrzuty sumienia , płacze . Myślisz ,że Harry jest twardy ? Mylisz się . On cierpi , dlaczego to zrobiłaś ?"- ja odpowiedziałam mu tak "Niall jestem stukniętą idiotką , ja również go kocham , ale nie rozumiesz ,że myślałam ,że mu zawadzam . Nie chciałam mu dodawać cierpień moimi chorobami , ja teraz zrozumiałam ... Chciałabym cofnąć czas , nie być na koncercie , być normalną dziewczyną , nie zabić serca mojego idola ... " -po czym się rozłączyłam . Niall dzwonił do mnie jeszcze wiele razy ale ja zamknięta spłakana w swoim pokoju nie chciałam z nikim być . Moja babcia jedyna mnie naprawdę rozumiała . Moje łóżko było całe skrwawione , spłakane . Napisałam na tweeterze "my love is still alive,I'm sorry that you met me @Harry_Styles" - chciałam się przytulic do Harrego ale nie mogłam . 

PRZEPRASZAM JEŚLI ROZDZIAŁ TROCHĘ PRZYTŁACZAJĄCY ALE PŁAKAŁAM JAK TO PISAŁAM . JA NAPRAWDĘ WCZUWAM SIĘ W TO.

wtorek, 24 września 2013

One Direction-story ROZDZIAŁ 74

ZDRADA?

           Kolejnego dnia obudziłam się i niechętnie podnosząc swą zaspaną głowę popatrzyłam się na śpiącego Harrego . Bardzo się cieszyłam ,że ze mną jest . 
Wstałam z łóżka i poszłam do łazienki . Stanęłam przed lustrem i jak na siebie popatrzyłam to nie chciałam siebie widzieć . 
Ubrałam się w czarne getry , podkoszulek , białą bluzę i conversy . 
          Po ubraniu się zeszłam na dół , zrobiłam nam kawy , jakieś kanapki , usiadłam przy stole i czekałam na Harrego . W końcu gdy zszedł na dół powitał mnie miłym , ciepłym pocałunkiem i usiadł do stołu . Miał dobry humor . Już od razu podczas śniadania zaczął planować co będziemy robić , powiedział ,że pójdziemy na basen etc . Harry powiedział też ,że ma jakąś sprawę więc będzie musiał wyjść gdzieś na chwilę . Zgodziłam się , przecież nie będę go kontrolować , a poza tym myślałam ,że chodzi o moje urodziny ,które miały odbyć się za tydzień ale to w dzień jednego z koncertów więc raczej wątpiłam .
Po śniadaniu ja poszłam oglądać TV, a Harry gdzieś pojechał . Siedząc tak przed TV nudziło mi się więc zadzwoniłam do Danielle aby się ze mną przeszła . Po jakiś 15 minutach była już u mnie w domu . Poszłyśmy na spacer . W czasie tego dużo fanów nas zaczepiało ale z przyjemnością rozdawałam im autografy i robiłam zdjęcia (miałam perukę) fani życzyli mi powrotu do zdrowia i takich tam różności .
Kiedy tak spacerowaliśmy na sobie usiadłam na ławce , a Danielle podpisywała autograf (stała wtedy) , potem gdy skończyła popatrzyła się na taki szklany wieżowiec za nami i powiedziała "Ale piękny , pawda?" i ja jak się odwróciłam zobaczyłam na 2 piętrze Harrego siedzącego z jakąś blondyną , Danielle coś zaczęła tam tłumaczyć ale ja się na razie tym nie przejmowałam bo wiecie ile miałam z takimi sprawami problemów. Choć w głębi serca poczułam taki ból , bo nie wiedziałam o co chodzi tak ? Pomyślcie,że widzicie swojego faceta ,który przytula się z inną , pierwsze skojarzenie ZDRADA ! Ale z drugiej strony Harry był strasznym flirciarzem nawet przy mnie , ale robił to żeby zawstydzić dziewczynę . 
Chciałam tam iść tak sobie z ciekawości ale Dan mnie powstrzymała , nie wiem dlaczego . . . 
        Gdy wróciłyśmy do domu Dan dalej próbowała tłumaczyć mi w związku z tym , nie wiem co się tak uparła . Potem oglądałyśmy film . Ja robiłam dobrą minę do złej gry . Cały czas miałam przed oczami Harrego i tą dziewczynę przytulającą się do niego . Bałam się wam powiem , bałam się ,że ich coś łączy . Pewnie sobie myślicie ,że jestem pojebana , ale uwierzcie mi ,że w takich chwilach ma się przed oczami najczarniejsze scenariusze , a tym bardziej ,że jestem Polką , a Polacy lubią myśleć o czymś złym , niedobrym , przykrym . . .
Podczas oglądania TV ktoś zadzwonił do drzwi , był to Niall , Zayn,Liam,Louis , El , Gem i mały Tommo . Nasza grupa "rodzinna" była bardzo duża . . . 
Czekaliśmy na Harrego bo mieliśmy pójść na basen . W czasie czekania pobawiłam się troszkę z małym Louisem , Jezu jakie to jest słodkie dziecko . Taki przystojny , głos też ma , hahaha (...)
Kiedy Harry wrócił z zadowoloną miną spytałam się go gdzie był odpowiedział ,że musiał coś załatwić z Rickiem (nie wiedziałam ,że Rick to dziewczyna) . Nic nie mówiłam na ten temat iż go widziałam . Wszyscy się zebraliśmy i pojechaliśmy na basen . Tam zapomniałam o tym zdarzeniu . Było super . Zjeżdżałam ze zjeżdżalni z Harrym , na brzuchu , w różnych pozycjach . Zrobiliśmy sobie tam pełno ... pełno zdjęć . Pływaliśmy również z malutkim . Było naprawdę super (...)
Po wszystkim podczas gdy się przebieraliśmy spytałam się Harrego gdzie naprawdę był bo powiedziałam mu ,że go widziałam . On powiedział ,że musiał coś załatwić i żebym się nie przejmowała . Udając obojętną pokiwałam głową . Z basenu wszyscy się rozdzieliliśmy . 
Gdy ja z Harrym wróciłam do domu on powiedział ,żebym poszła się wykąpać , a on przyszykuje kolacje. Coś czułam wtedy ,że to będzie uroczy wieczór i nie myliłam się . 
Kiedy się wykąpałam , zeszłam na dół . Harry przygotował spaghetti i mój ulubiony deser czyli lody,bita śmietana , żelki , polewy , wszystko razem . Pocałował mnie i poprosił abym usiadła przy stole . Podczas kolacji rozmawialiśmy . Później Harry karmił mnie deserem , był bardzo ale to bardzo jakby to powiedzieć hmmm . No po prostu mnie "podrywał" flirtował ze mną . Z nim uwierzcie mi ,że zapomnicie o najgorszej przeszłości . Tak było ze mną , w tym momencie , tego dnia zapomniałam o wszystkim , o tym ,że nie mam czucia w ręce (choć powoli mi wracało) o tym ,że mam rany , o tym ,że nie mam włosów . Nie myślałam o niczym . 
Po kolacji Harry wstał od stołu , podszedł do mnie . Ja jeszcze zlizywałam z łyżeczki śmietanę , przy okazji się nią troszeczkę pobrudziłam . Harry całują mnie zlizał mi ją z ust . 
Podniósł mnie za rękę i całą całować moją szyję , później brodę . Potem wziął bitą śmietanę , wziął mnie na ręce i zaprowadził do sypialni. 
Położył mnie na łóżku po czym zdjął mi podkoszulek . Później wstał i "rozerwał" swoją wyrzucając ją na korytarz . Wylał na mój brzuch bitą śmietanę , coś tam się zaśmiał i począł mnie po nim całować w trakcie czego zlizywał śmietanę , jeśli mogę to nazwać zlizywaniem , on po prostu mi ją wyjadał , hahaha .
Ja wstałam i zaczęłam go całować . Potem przestałam , spytałam się go czy na pewno tego chce po czym on powiedział ,że mnie kocha i dla niego jestem zawsze piękna ,  (wstydziłam się mojego braku włosów ) po czym powrócił do pocałunków . Położył mnie na łóżku , zaczął całować mi szyję i powiedział ,że chce aby było mi dobrze , ja się wtedy zaśmiałam . Zdjął mi spodnie , w sekundzie nie miałam też na sobie bielizny.Harry był naprawdę szybki we "wszystkim" .
Całował mnie , ja bawiłam się jego lokami  . Było mi z nim naprawdę dobrze w tej chwili. Nasze ciała połączyły się ze sobą . Rozkosz tego przeżycia była niesamowita (...)
         Kolejnego ranka obudziłam się , była godzina 10.00 . Wstałam i owinęłam się w szlafrok (pod nim byłam naga) . Zeszłam na dół aby się czegoś napić , ale nagle zadzwonił dzwonek. Poszłam otworzyć. Był to Niall , wpadł jakby nigdy nic . Ja zaspana spytałam się o co chodzi a on "Nie mogę już przyjść na kawkę?"
Zrobiłam mu kawę i próbując ukryć ,że nic nie mam pod szlafrokiem usiadłam z nim .
Nagle zszedł na dół Harry owinięty w ręcznik krzycząc "Jean moja bohaterko co zabiła moich wiele węży gdzie jeste..." - powiedział nie dokańczając gdy zobaczył Nialla . On oczywiście się śmiał . Od razu się skapnął o co chodzi ,że ja nic nie mam pod szlafrokiem .
Spytał się jak nam się noc udała i czy uratowałam węża Harrego , ja zaczęłam się śmiać i poszłam na górę się ubrać .
Gdy schodziłam potem na dół to usłyszałam kawałek ich rozmowy :
N: Powiedziałeś jej ?
H: No co ty , zabiłaby mnie
N: Ale i tak się dowie
H: Ale na razie o niczym nie wie
(...)
"O czym mam nie wiedzieć" powiedziałam wchodząc do kuchni , Niall zagubiony powiedział ,że musi już iść. Lecz ja nie dałam za wygraną i domagałam się aby Harry powiedział mi o co chodziło .
Harry miał głos jakby bał się mi to powiedzieć . To co usłyszałam bardzo mnie zaskoczyło .

niedziela, 22 września 2013

One Direction-story ROZDZIAŁ 73

WYWIAD

(...)Zostałam przewieziona przez Harrego do szpitala gdzie tam dopiero odzyskałam przytomność .On siedział koło mnie . Za szybą byli rodzice i przyjaciele . Ręce miałam całe w bandażach .
Harry podniósł głowę i zmęczonym głosem się spytał się ocierając mi łzy z policzków dlaczego to zrobiłam na co ja odpowiedziałam "Harry ! nie mam czucia w jednej ręce , trasa zawalona , jestem łyska , wszystko mi się pieprzy , wszystko , w ogóle nie rozumiem dlaczego jeszcze ze mną jesteś , masz tylko problemy związane ze mną . Cały czas siedzisz w szpitalu przeze mnie . Za kilka dni ruszacie ponownie w trasę , będę sama ..." po czym on powiedział "Kocham cię , jakbym cię nie kochał nie było by mnie tu , nie rozumiesz tego ?! Jean ja cię kocham , to co z tego ,że zaczynamy trasę , przecież masz Karolinę , Eleanor , Danielle i rodziców, proszę nie rób tego wie..." -Harry nie skończył bo weszła pielęgniarka i powiedziała ,że zabierają mnie na badania .
      Kiedy byłam już na innej sali to rozmawiałam chwilę z pielęgniarką , ona mi tam krew pobierała a ja opowiadałam jej o moich wszystkich chorobach , przejściach . Rozpłakałam się mówiąc to , bo tyle przeszłam to Bóg nie może mi już odpuścić ?
Całe moje życie to był szpital (...)
Pielęgniarka powiedziała mi wtedy tak "Kochana nie możesz się obwiniać , tobie się już poszczęściło" - ona miała w zupełności rację , ale nie do końca . Bo to była moja wina bo mogłam pójść wcześniej do lekarza to może nie musiałabym mieć operacji tylko dzięki chemii by się zmniejszał , zmniejszał aż w końcu by go nie było , ale nie . Musieli mi zgolić głowę , zrobić dziury , włosy będą mi odrastały z dwa lata . Nie chciałam tego . Obiecałam sobie wtedy ,że już więcej się nie potne , że będę cieszyć się moim życiem .
Kiedy badania były gotowe lekarz uwierzył mi ,że nic sobie nie zrobię i dał mi wypis do domu . Powiedział,że w trasę mogę wrócić dopiero pod jej koniec czyli wrzesień , październik . 
Wszyscy pojechaliśmy do mojego i Harrego domu . Ja przez całą drogę się nie odzywałam . Rozmyślałam bo nie wiedziałam co dalej będzie . W aucie weszłam na TT i przeprosiłam fanów za to,że kupili bilety ,ale obiecałam ,że pieniądze zostaną zwrócone ,a na następną trasę bilet będą miały za darmo . 
Dużo fanów pisało mi ,że mnie kochają , żebym wracała do zdrowia . Ja głupia idiotka postanowiłam się pociąć , nie widziałam wcześniej jak kochających mam fanów . Może tym zdarzeniem Bóg chciał mi pokazać co dostałam od niego . 
Może chciał mi powiedzieć , przekazać abym się więcej modliła . Od czasu tej trasy nie byłam w kościele ani raz . 
        Gdy dojechaliśmy już do domu Karolina wzięła moje rzeczy . Pod domem było znów bardzo dużo fanów.
Kiedy zbliżałam się do drzwi stanęłam przed nimi , nie weszłam do środka , a odwróciłam się i poszłam podziękować i przeprosić fanów . Ściągnęłam chustkę z głowy i poszłam tam . Wyszłam za bramkę , fani przestali krzyczeć , spuścili plakaty i byli cicho gdy mnie zobaczyli . Ja wtedy powiedziałam "Kochani jestem,żyję ! Chciałam z całego serca was przeprosić za to,że odwołano koncerty ,że stało się to co się stało,że was olewałam . Przepraszam , nie chciałam . A teraz chodźcie zróbmy grupowy hug" po czym wszyscy się ze sobą przytuliliśmy . Rozdałam kilka autografów , zdjęć , pożegnałam się z nimi , przeprosiłam jeszcze raz i poszłam .
Czułam na sercu ulgę , jakby wszystkie grzechy były mi odjęte .
Harry podszedł do mnie , ja miałam spuszczoną głowę w dół . On podniósł mi ją i czule pocałował mnie w usta , wtedy ja wzięłam głęboki wdech , przytuliłam go i przeprosiłam .
W tej chwili naprawdę się otworzyłam , zaczęłam rozmawiać z rodzicami , z Karoliną z chłopakami , a nawet ponosiłam na rękach małego Tommo . On jest taki słodki . Dziecko zawsze poprawi humor człowiekowi . 
Później gdy rodzice pojechali już do domu , chłopaki i dziewczyny też to zostałam sama z Karoliną i Harrym.
Ja rozmawiałam z Harrym , a Karola poszła się wykąpać . Było tak cudownie go znowu przytulić . Ale nie powiem bo urazy po tym zdarzeniu mi zostały . Gdy zmieniałam bandaż to nie mogłam się na to patrzeć . To było okropne . Nie wiedziałam dlaczego to zrobiłam . Kiedy tak siedziałam sobie z Harrym zadzwonił do mnie Rick i nawet nie pytając o zdanie powiedział ,że mam iść następnego dnia na wywiad na temat mojej choroby . Ja nawet nie miałam wyboru . Mówiłam ,że nie ale to był mój szef , cóż . . . 
Po rozmowie z nim zadzwoniłam do Kelly aby załatwiła mi jakąś perukę długości i koloru moich włosów,które miałam i żeby przyjechała przed wywiadem mnie scharakteryzować .Harry powiedział,że pojedzie na wywiad ze mną . Potrzebowałam w tym czasie kogoś przy sobie (...)
Później gdy Karolina poszła spać ja jeszcze z nim rozmawiałam . Harry postanowił ,że weźmie mnie na swoją trasę bo chce mieć mnie przy sobie . Bał się o mnie , a to był kolejny dowód na to ,że mnie kocha .
Gdy poszliśmy spać Harry przytulił mnie do siebie i tak zasnęliśmy.
       Kolejnego dnia obudził mnie dzwonek do drzwi , ubrałam szlafrok , wstałam i poszłam otworzyć . Była to Kelly ,która przyszła mnie scharakteryzować na wywiad. Jak mnie zobaczyła to się rozpłakała , ona jest moją wierną i najlepszą koleżanką z "pracy" (...)
Kiedy skończyła to wybrała mi jeszcze jakieś ciuchy i w zasadzie wyglądałam jak dawniej . Kelly jest boginią jeśli chodzi o charakteryzację . Czułam się naprawdę jak dawniej . Jak byłam już gotowa to poszłam obudzić Harrego . On patrzył na mnie jakby nie dowierzał , miał taką minę "ŁAT DA FAK?" ale cieszył się ,że czuję się dobrze . Później to samo zrobiłam z Karoliną to ona myślała ,że ta cała choroba jej się śniła , ale zobaczyła blizny na ręce i . . . 
Kiedy reszta była już gotowa to wyruszyliśmy w drogę . 
(Kelli też z nami pojechała) 
Gdy byliśmy już w studio Paul (redaktor) powiedział mi mniej więcej o co będzie pytał . Poprosił mnie również  ściągnięcie peruki ale ja nie chciałam , powiedziałam ,że w trakcie to zrobię .
OTO WYWIAD :
-Dzisiaj w studio gościmy Jean , zapraszamy cię do nas
*brawa*
-Cześć wam !
-Jean powie nam trochę o jej ostatnich przeżyciach , Jean ?
-Tak , słuchajcie , jak pewnie już wiecie to miałam przeżuty nowotworowe , guz mózgu . 
-Jak się czułaś jak się o tym dowiedziałaś ?
-Słuchaj no , nie najlepiej tak ? Myślałam ,że mi się świat zawalił , zamknęłam się w sobie , miałam depresję.
-Te rany na ręce to ....
-Tak zgadza się , po wszystkim okazało się ,że nie mam czucia w lewej ręce na dodatek ogolili mi całą głowę , odwołali większość trasy , załamałam się . Myślałam ,że nie mam nic do roboty na tym świecie i postanowiłam się zabić , ale gdyby nie Harry to nie wiem co by było . . .
-Wspomniałaś o trasie , żałujesz ?
-Tak żałuję ,że odwołali bo szkoda mi fanów tak ? Ale wszystkim fanom dam darmowe bilety na najbliższą trasę także . . .
-Jean , a jak Harry zareagował na chorobę ?
-Harry był przy mnie cały czas , muszę powiedzieć ,że płakał , naprawdę udowodnił jak mnie kocha.
-No mimo wszystko cieszy mnie bardzo to iż doszłaś do siebie , a teraz dziękujemy państwu , do widzenia .
Po wywiadzie rozdałam fanom z widowni autografy . Na szczęście nie musiałam ściągać peruki co mnie bardzo ucieszyło .
Po wywiadzie nie pojechaliśmy do domu tylko do McDonald'a gdzie zjedliśmy "zdrowy" posiłek . Później przejeżdżaliśmy koło galerii sztuki i wstąpiliśmy tam . 
Spotkaliśmy dużo fanów ,którzy płakali na mój widok ale ja mówiłam "słuchajcie jestem zdrowa , nie ma co płakać , cieszcie się " .
Bardzo się cieszyłam ,że spędziłam ten dzień z Karoliną i Harrym .
W trakcie oglądania obrazów się rozpłakałam bo przypomniało mi się ,że jeszcze poprzedniego dnia byłam chora , że chciałam się zabić . 
Mogło mnie już nie być na tym świecie . Ja to przyjmuję ,że siła ,którą dawali mi moi przyjaciele mnie uratowała .